Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

„Sobowtóry” Putina. Jak Kreml buduje międzynarodową sieć dezinformacji

22.10.2026 17:00
Rosyjska machina propagandowa podszywa się pod zachodnie media, fabrykuje fałszywe informacje i wykorzystuje sztuczną inteligencję do wpływania na opinię publiczną. Śledztwo dziennikarskie ujawnia kulisy działania sieci Doppelganger, jej powiązania z administracją Władimira Putina oraz metody wykorzystywane do osłabiania poparcia dla Ukrainy i podsycania społecznych konfliktów w Europie.
Prezydent Rosji Władimir Putin
Prezydent Rosji Władimir Putinfot. Reuters

Rosyjska machina propagandowa podszywa się pod zachodnie media, fabrykuje fałszywe informacje i wykorzystuje sztuczną inteligencję do wpływania na opinię publiczną. Śledztwo dziennikarskie ujawnia kulisy działania sieci Doppelganger, jej powiązania z administracją Władimira Putina oraz metody wykorzystywane do osłabiania poparcia dla Ukrainy i podsycania społecznych konfliktów w Europie.

Rosyjska dezinformacja nie ogranicza się do publikowania propagandowych komunikatów w mediach państwowych. Jak wynika ze śledztwa dziennikarzy, za kampaniami wymierzonymi w zachodnie społeczeństwa stoi rozbudowana sieć ludzi, firm i instytucji powiązanych z Kremlem. Jej zadaniem jest tworzenie fałszywych historii, nadawanie im pozorów wiarygodności i rozpowszechnianie ich w taki sposób, aby odbiorcy uznawali je za autentyczne doniesienia medialne.

Jednym z głównych elementów tej operacji jest sieć Doppelganger, której nazwę można przetłumaczyć jako „sobowtór”. Określenie dobrze oddaje sposób działania grupy: jej członkowie tworzą strony internetowe przypominające znane zachodnie portale, podrabiają materiały prasowe i publikują treści mające sprawiać wrażenie niezależnych informacji. Celem jest dotarcie do odbiorców bez ujawniania rosyjskiego pochodzenia przekazu.

Według dokumentów projekt powstał w 2022 roku z inicjatywy ludzi związanych z rosyjską Administracją Prezydenta. Kluczową rolę miał odegrać Siergiej Kirijenko, a za realizację przedsięwzięcia odpowiadał specjalista ds. komunikacji i strategii politycznej Ilja Gambaszydze, stojący na czele Agencji ds. Projektowania Społecznego.

p 

Jednym z najbardziej wymownych przykładów skuteczności rosyjskiej operacji była historia o rzekomym luksusowym jachcie Wołodymyra Zełenskiego. W 2023 roku rosyjskie media rozpowszechniły informację, według której ukraiński prezydent miał kupić kosztowną jednostkę, powołując się na dokumenty, których wiarygodności nie potwierdzono. Następnie podobny przekaz pojawił się w anglojęzycznym serwisie DC Weekly, a później został podchwycony przez amerykańskich polityków.

W grudniu 2023 roku J.D. Vance, ówczesny senator z Ohio, przywołał tę historię w podcaście Steve’a Bannona, sugerując, że pomoc finansowa dla Ukrainy może służyć wzbogacaniu ludzi z otoczenia Zełenskiego. Wcześniej podobne twierdzenia pojawiały się w wypowiedziach innych republikańskich polityków.

Przypadek ten pokazuje, jak działa mechanizm dezinformacji: fałszywa informacja zostaje opublikowana w jednym miejscu, następnie powielona przez kolejne kanały, a ostatecznie trafia do debaty politycznej. Wraz z każdym kolejnym udostępnieniem może zyskiwać pozory wiarygodności, nawet jeśli jej pierwotne źródło nie jest rzetelne.

Podobne kampanie dotyczyły Oleny Zełenskiej, której przypisywano kosztowne zakupy w luksusowych sklepach, oraz byłego ukraińskiego ministra obrony Ołeksija Reznikowa, któremu zarzucano nabywanie nieruchomości za granicą. W materiale opisano także próby rozpowszechniania fałszywych informacji o sytuacji we Francji, w tym doniesień łączących protesty społeczne z rzekomymi aktami przemocy.

Nie wszystkie operacje ograniczały się do publikacji w internecie. W Paryżu w 2023 roku pojawiły się Gwiazdy Dawida namalowane na budynkach, co wywołało niepokój i napięcia społeczne. Według ustaleń przedstawionych w śledztwie działania te były powiązane z rosyjską siecią dezinformacyjną. Ich zdjęcia rozpowszechniano następnie w mediach społecznościowych, wzmacniając przekaz o narastającym konflikcie.

Dokumenty wskazują, że twórcy kampanii nie chcieli po prostu przekonywać odbiorców do rosyjskiej wersji wydarzeń. Ich strategia polegała również na wykorzystywaniu problemów, które już wcześniej budziły emocje w poszczególnych krajach.

v

W Niemczech rozpowszechniano fałszywe historie przedstawiające ukraińskich uchodźców jako osoby uprzywilejowane kosztem lokalnej ludności. Pojawiały się nieprawdziwe doniesienia o konfliktach w szkołach, akademikach i miejscach publicznych. W niektórych przypadkach agenci podszywali się pod Ukraińców, publikując komentarze mające wywoływać oburzenie i niechęć wobec uchodźców.

We Włoszech planowano wykorzystywać obawy dotyczące kosztów pomocy Ukrainie i skutków sankcji nałożonych na Rosję. W Wielkiej Brytanii przygotowywano z kolei scenariusze materiałów mających przedstawiać Ukraińców jako zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Wewnętrzne dokumenty przytoczone w śledztwie zawierają propozycje fabrykowania skrajnie emocjonalnych historii, w tym fałszywych oskarżeń o przestępstwa i rzekome powiązania z organizacjami terrorystycznymi. Część z nich miała być przedstawiana jako materiały znanych redakcji lub relacje świadków.

Takie działania służą wzmacnianiu istniejących napięć. Zamiast tworzyć zupełnie nowe przekonania, dezinformatorzy starają się wykorzystać niezadowolenie związane z inflacją, migracją, kosztami życia czy polityką zagraniczną. Dzięki temu fałszywy przekaz może brzmieć dla części odbiorców wiarygodnie, ponieważ odwołuje się do ich rzeczywistych obaw.

Istotnym elementem operacji jest wykorzystywanie nowoczesnych technologii. Według dokumentów pracownicy Agencji ds. Projektowania Społecznego stosowali sztuczną inteligencję do przygotowywania komentarzy i dopasowywania przekazów do różnych grup odbiorców.

Zachowane przykłady poleceń dla modeli AI obejmują tworzenie krótkich wypowiedzi z perspektywy fikcyjnych mieszkańców Francji, Polski czy Izraela. Komentarze miały wykorzystywać lokalne problemy i przedstawiać je w sposób zgodny z założeniami rosyjskiej kampanii.

W przypadku Polski wskazywano między innymi na wzrost cen żywności, relacje z Ukrainą, obecność ukraińskich migrantów oraz spory dotyczące importu ukraińskiego zboża. Zadaniem nie było bezstronne omówienie tych zagadnień, lecz przygotowanie wypowiedzi wzmacniającej niezadowolenie wobec polskich władz i polityki wspierania Ukrainy.

Sztuczna inteligencja ułatwia tworzenie dużej liczby zróżnicowanych treści, które mogą wyglądać jak spontaniczne wypowiedzi zwykłych obywateli. Pozwala też dostosowywać język i argumentację do lokalnych realiów, a tym samym zacierać granicę między autentyczną debatą społeczną a zorganizowaną kampanią wpływu.

Technologia jest wykorzystywana również do przygotowywania fałszywych materiałów wizualnych. W dokumentach projektu opisano między innymi modyfikowanie zdjęć, podmienianie twarzy, tworzenie deepfake’ów, dogrywanie dźwięku oraz inscenizowanie wydarzeń z użyciem aktorów i odpowiednio dobranych rekwizytów.

Wewnętrzny poradnik kampanii przewidywał nawet odtwarzanie w Rosji scenerii przypominającej Niemcy, Włochy lub Wielką Brytanię, tak aby nagrania wyglądały na autentyczne materiały z tych państw.

Śledztwo wskazuje, że sieć nie była wyłącznie inicjatywą grupy internetowych trolli. Według przeanalizowanych dokumentów w jej funkcjonowanie zaangażowani byli urzędnicy rosyjskiej Administracji Prezydenta, osoby związane z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, byli pracownicy Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO), a także przedstawiciele organizacji zajmujących się komunikacją i propagandą.

Za kluczowych nadzorców kampanii uznano Siergieja Kirijenkę, Aleksandra Charyczewa i Sofię Zacharową. Gambaszydze odpowiadał natomiast za wdrożenie projektu poprzez kierowaną przez siebie Agencję ds. Projektowania Społecznego.

Z dokumentów wynika, że w pierwszej fazie operacja koncentrowała się na Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech. Jednym z priorytetów było osłabianie zaufania do Stanów Zjednoczonych, NATO i brytyjskich sojuszników, a także podważanie poparcia dla Ukrainy oraz przekonywanie europejskich odbiorców, że sankcje wobec Rosji są nieskuteczne.

Ważną rolę odgrywały strony internetowe naśladujące prawdziwe serwisy informacyjne. Linki do nich rozpowszechniano w mediach społecznościowych, a fałszywe materiały promowano również za pomocą płatnych reklam. Dochodzenie firmy Meta, przywołane w śledztwie, wiązało część tych działań z Agencją ds. Projektowania Społecznego i powiązanymi podmiotami.

Po śmierci Jewgienija Prigożyna w 2023 roku, która nastąpiła po nieudanym marszu Grupy Wagnera na Moskwę, znaczenie projektu miało wzrosnąć. Sieć powiązana z Prigożynem wcześniej odgrywała istotną rolę w rosyjskich operacjach internetowych, a jej osłabienie stworzyło przestrzeń dla rozwoju innych struktur.

o

W realizację kampanii mieli być zaangażowani także ludzie związani z rosyjskimi mediami propagandowymi, w tym z portalem Readovka i organizacją ANO Dialog. Według śledztwa ich zadania obejmowały przygotowywanie tematów, produkowanie materiałów, promowanie stron internetowych i analizowanie zasięgów.

Nie chodziło więc jedynie o publikowanie pojedynczych fałszywych informacji. Projekt miał działać jak zorganizowany system: jedni pracownicy opracowywali narracje, inni tworzyli materiały wizualne i teksty, a kolejne osoby odpowiadały za ich dystrybucję oraz ocenę skuteczności.

Wewnętrzne dokumenty pokazywały także, że przekazy miały być dopasowywane do poglądów różnych odbiorców. Ten sam temat można było przedstawić jako argument przeciwko NATO, apel o ochronę wartości religijnych albo wyraz sprzeciwu wobec kosztów pomocy zagranicznej.

Celem było stworzenie wrażenia, że podobne opinie spontanicznie pojawiają się w wielu środowiskach i krajach. W rzeczywistości mogły być elementami skoordynowanej operacji prowadzonej z jednego zaplecza.

Równolegle z kampanią skierowaną do odbiorców w Europie Zachodniej rozwijano operację wymierzoną bezpośrednio w Ukrainę. Rozpoczęła się ona na początku 2023 roku i początkowo nosiła kryptonim „Uganda”.

Strategia zakładała cztery główne cele: dyskredytowanie ukraińskiego przywództwa politycznego i wojskowego, pogłębianie podziałów wśród elit, obniżanie morale ukraińskich sił zbrojnych oraz dezorganizowanie życia cywilnego.

Przykładem była próba wykorzystania katastrofy rosyjskiego samolotu wojskowego Ił-76 w obwodzie biełgorodzkim w styczniu 2024 roku. Podczas wewnętrznych rozmów rozważano rozpowszechnienie fałszywych historii skierowanych do rodzin ukraińskich żołnierzy. Ostatecznie zespół wycofał się z jednej propozycji, ale w kolejnych dniach pojawiła się inna nieprawdziwa narracja, według której ukraińskie ośrodki rekrutacyjne miały wysyłać wdowom puszki konserw jako rekompensatę.

W innych przypadkach przygotowywano sfałszowane dokumenty, plakaty, cytaty przypisywane ukraińskim urzędnikom oraz materiały mające podważać zaufanie do władz w Kijowie.

Takie działania pokazują, że dezinformacja była traktowana jako element szerszej strategii wojennej. Jej celem nie było wyłącznie przekonanie zagranicznej opinii publicznej do rosyjskiego stanowiska, lecz także osłabienie odporności społecznej i politycznej samej Ukrainy.

Jednym z najważniejszych wniosków śledztwa jest to, że rosyjskie operacje wpływu nie kończą się na ekranach telefonów i komputerów.

Według osoby powiązanej z Aleksandrem Charyczewem i Agencją ds. Projektowania Społecznego miały uczestniczyć w organizowaniu szkoleń dla ludzi przygotowywanych do działań w różnych częściach Europy. Wśród opisywanych przedsięwzięć znalazły się próby ingerencji w procesy wyborcze w Mołdawii oraz przygotowania do prowokacji i aktów sabotażu w Europie Zachodniej.

Materiał wskazuje również na udział osób wywodzących się ze środowisk skrajnie prawicowych i chuligańskich, które miały przechodzić szkolenia z obsługi dronów przenoszących ładunki wybuchowe na obozie na Bałkanach. Autorzy zapowiadają, że ten wątek zostanie szerzej przedstawiony w kolejnej części śledztwa.

[

Opisane działania sugerują, że internetowa propaganda może stanowić tylko jeden z elementów większej operacji. Fałszywe informacje, prowokacje i działania prowadzone przez zwerbowane osoby mogą się wzajemnie wzmacniać, utrudniając ustalenie, gdzie kończy się spontaniczna aktywność społeczna, a zaczyna skoordynowana ingerencja.

Ustalenia przedstawiają Doppelgangera jako rozbudowany projekt łączący aparat państwowy, specjalistów od komunikacji, twórców materiałów wizualnych oraz sieci dystrybucji treści. Jego siła nie musi wynikać z jakości pojedynczych fałszywych historii, lecz z możliwości ich masowego rozpowszechniania, dostosowywania do lokalnych sporów i wielokrotnego powielania przez pozornie niezależne źródła.

Nie oznacza to, że każda z przygotowanych kampanii odniosła sukces. Samo śledztwo wskazuje, że część prób nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Nie zmienia to jednak znaczenia mechanizmu, w którym informacje są projektowane nie po to, by rzetelnie opisywać rzeczywistość, ale by wywoływać określone emocje i wpływać na decyzje odbiorców.

W świecie, w którym wiadomości rozchodzą się błyskawicznie, a sztuczna inteligencja ułatwia produkowanie wiarygodnie wyglądających materiałów, rozpoznawanie źródeł informacji staje się coraz ważniejsze. Przypadek Doppelgangera pokazuje, że stawką rosyjskich operacji wpływu jest nie tylko wizerunek Ukrainy czy polityka sankcji, lecz także zaufanie do mediów, instytucji publicznych i samej debaty demokratycznej.

The Insider/pż

Zobacz więcej na temat: Kreml Rosja wojna na Ukrainie

UE przyjęła pakiet sankcji wobec rekordowej liczby ponad 1,6 tys. osób i podmiotów z Rosji

12.10.2026 11:00
Ministrowie spraw zagranicznych państw UE jednomyślnie zatwierdzili w poniedziałek nowy pakiet sankcji indywidualnych, obejmujący ponad 1,6 tys. osób i podmiotów z Rosji. Obostrzenia wymierzone są przede wszystkim w rosyjski kompleks zbrojeniowy produkujący broń wykorzystywaną przeciw Ukrainie.

Ukraina zgłosiła propozycje zakończenia wojny. Waszyngton część zaakceptował, teraz rozmawia z Moskwą

21.10.2026 10:30
To Ukraina zgłosiła propozycje w sprawie warunków zakończenia wojny informują amerykańskie media, powołując się na źródła w Białym Domu. Według tych doniesień Waszyngton zaakceptował część z tych propozycji, co można uznać za postęp w rozmowach amerykańsko - ukraińskich.

Putin uwolnił obywatela USA i zaproponował Trumpowi spotkanie w Chinach. Co dalej z wojną na Ukrainie?

21.10.2026 16:30
Przywódca Rosji Władimir Putin zaproponował w środę spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Chinach podczas rozmów z amerykańskim wysłannikiem Steve'em Witkoffem w Petersburgu - przekazała agencja Reutera, powołując się na rosyjskie media. Putin poinformował o uwolnieniu 74-letniego Amerykanina Stephena Hubbarda