X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Muzyka

Gorące trąbki, rozgrzane saksy

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2012 14:00
Ostatnie miesiące przyniosły wysyp ciekawych krążków młodych polskich jazzmanów. Oto krążki: Schmidta, Fortuny, Licaka i tria Postaremczak/Wójciński/Kugel.
Maciej Obara
Maciej ObaraFoto: materiały promocyjne

Piotr Schmidt, rocznik 1985, już spełnia nadzieje wielu krytyków jazzowych, od jakiegoś czasu wieszczących mu wielką przyszłość. Duża w tym zasługa jego nauczyciela, znakomitego trębacza Piotra Wojtasika. Ci, którzy nie przepadają za elektrycznym improwizowaniem nie powinni od razu zaszufladkować krążek „ Electric ” (wyd. Fonografika) do tej kategorii. Muzyka na nim zawarta jest bowiem zaledwie muśnięta syntezatorami, co nie powinno przeszkadzać miłośnikom akustycznych dźwięków. Warto się przełamać, dla czarującej gry Schmidta, a także niezłego wokalu Wojciecha Myrczka. Pomysł Schmidta na muzykę lokuje go gdzieś w rejonach późnego Milesa z lat 80. i Methenego z tego okresu. Sporo tu odwołań do soulu, groove’u i r&B. Na razie bez rewelacji, ale nie jest źle.

Piotr
Piotr Schmidt

Do zupełnie innych regionów prowadzi nas trio Postaremczak/Wójciński/Kugel . Muzyka bez ograniczeń, większych założeń, twardych schematów. Znają się oni na tyle dobrze, są na tyle pewni swoich umiejętności, że zawierzają sobie nawzajem i pozwalają ponieść się fantazjom. Dzięki temu muzyka na „Affinity” (wyd. Multikulti) nie dość, że nie jest przewidywalna, to potrafi przez prawie godzinę przykuć uwagę odbiorcy i dostarczyć mu nietuzinkowych przeżyć. Trochę tu wschodniego etno, jest miejsce na awangardowe eksperymenty, usłyszymy też wpływ późnego Coltrane’a. Świetna wielopłaszczyznowa gra Kugiela na perkusji sprawia, że Postmarczyk obsługujący tenor i sopran ma wiele przestrzeni do poszukiwań i potrafi to doskonale wykorzystywać. Dziś lokowałbym te trio tuż za podium, które dzierżą Trzaska, Zimpel i bracia Olesiowie. A to znaczy, że jest więcej niż dobrze.

/

W trio swoje umiejętności prezentuje też Maciej Fortuna, kolejny z trębaczy młodego pokolenia, na którego trzeba mieć baczenie. Wraz z basistą Piotrem Lemańczykiem i perkusistą Franckiem Parkerem oddają się improwizowanej uczcie, która jednak rozpisana jest na konkretne dania w muzycznym jadłospisie. „Widzę potrzebę poszanowania tradycji, z której muzyka jazzowa się wywodzi. Studiowanie i szacunek dla korzeni, pogłębianie wiedzy. Jednocześnie jestem totalnie zafascynowany tym, co aktualnie dzieje się w muzyce – wszelkimi formami muzyki elektronicznej, miksowaniem jazzu z innymi gatunkami, wpływami muzyki etnicznej i folkowej, współczesnej, czy szeroko pojętej muzyki klasycznej”- zwierzał się Fortuna w rozmowie z Jazz Forum. Laureat Fryderyka za poprzedni rok jest na fali wznoszącej, zwietrzył  swoją szansę na przedarcie się na sam szczyt i umiejętnie ją wykorzystuje. Na „Solar ring” (wyd. 4Tuna) bez wsparcia saksofonisty czy pianisty jest momentami nazbyt osamotniony i musi sam przedzierać się przez dźwięki, ale radzi sobie nie najgorzej. Ma chłopak potencjał.

/

Kolejny młodzian, który może mocno zamieszać na krajowym podwórku to saksofonista Tomasz Licak . Muzyk nie potrafiący zagrzać w jednym miejscu miejsca i rozbity pomiędzy Danię, Niemcy i Polskę. Ten utalentowany wykładowca z Odense wygrał z Outbreak Quartet dwa lata temu konkurs Bielskiej Zadymki Jazzowej. Następnie z trębaczem Tomaszem Dąbrowskim i trzema Duńczykami założył grupę Trouble Hunting, którą później uzupełnił Adi Zukanović na klawiszach. Już pierwszy kawałek na krążku wprawia lubiących nieposkromioną improwizację w dobry nastrój. Licak i koledzy zrywają krępujące ich bariery i oddają się epatowaniem swoimi skrywanymi emocjami. Nie jest to specjalnie dynamiczne jamowanie, ale z „ Trouble Hunting ” (wyd. Multikulti) nie sposób się nudzić. Chłopaki wykorzystują cale spektrum dźwięków, odniesień i zostawiają dużo serca.

Maciej Obara , w moim odczuciu najlepszy obecnie saksofonista altowy w Polsce, nie wszedł na drogę awangardowych eksperymentów, pomimo tego, że jego ostatnie płyty wydawały się prowadzić go w tym kierunku. Zamiast tego realizuje się w głównym nurcie, co, jak można usłyszeć na „ Equilibrium” (wyd. Ars Cameralis) okazuje się być najlepszym z możliwych wyborów. Co więcej Obarze udało się zebrać bardzo dobry zespół: kontrabasistę Macieja Garbowskiego, perkusistę Krzysztofa Gradziuka i swojego najważniejszego współpracownika na krążku, znakomitego pianistę Dominika Wanię. To właśnie ich popisowe partie solo i duety, obok znakomitej współpracy całego zespołu, stanowią o wysokiej klasie tego nagrania. Spokojna, przemyślana gra muzyków wskazuje na ich pewność siebie, ogranie, zdobyte doświadczenie. Nie brak im nowych pomysłów, nie uciekają od nietypowych rozwiązań. Potrafią też znakomicie bawić się melodiami, a słuchanie ich zmagań daje wielką frajdę.

/


Ostro, parzy, piecze – jeśliby tę muzykę porównać do przyprawy, to przychodzi mi na myśl tylko chili i to w dużych ilościach. Tylko ta ostrość mogłaby opisać to, co znajduje się na krążku „ Emerging View” (wyd. Slowdow). Zespołów Osaka Vacuum to nie bezkompromisowa awangarda z Japonii, ale niecackający się ze słuchaczami nasi krajowi muzycy. Saksofonista Ray Dickaty, Brytyjczyk osiadły w Polsce, wiolonczelista Mikołaj Pałosz i perkusista Paweł Szpura - nie dają odpocząć, nie pozwalają na chwilę wytchnienia. Z pasją i wściekłością przeprowadzają nas przez te same ścieżki, które wiele lat temu otworzył Coltrane, a którymi później szli m.in. Brotzmann i Ayler. W szczególności te dwa ostatnie nazwiska pozwalają nam uzmysłowić sobie czym jest „Emerging View” – ma być gęsto, drapieżnie i bezkompromisowo – i tak właśnie jest.
Mieczysław Burski

 

 
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak