Teatr na Tarczyńskiej. Sztuka pod nadzorem

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2026 13:50
Teatr na Tarczyńskiej działał w latach 1955-1958. Zadziwiające miejsce, zadziwiający ludzie. Połowa lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Teatr ani państwowy, ani miejski opierał się na trzech wybitnych osobowościach: Lechu Emfazym Stefańskim, Mironie Białoszewskim oraz Bogusławie Choińskim.
Miron Białoszewski jako Kordian
Miron Białoszewski jako KordianFoto: NAC

Wysłuchaj audycji "Zaułki historii"<<<

O teatrze, o zainteresowaniu nim Służby Bezpieczeństwa porozmawiałem w kolejnym odcinku "Zaułków historii" z panem doktorem Zbigniewem Łagoszem. Mojego gościa zapytałem, jak to było możliwe, że w komunistycznym państwie, jeszcze przed przełomem ’56 roku, powstał teatr prywatny działający poza kontrola władz, poza cenzurą, kto bywał na przedstawieniach teatr, jak wyglądały zaproszenia na spektakle.

Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób próbowano powiązać teatr ze sprawą zabójstwa Bogdana Piaseckiego, o tym jak przebiegało śledztwo, o informatorach Służby Bezpieczeństwa, o tym kto z ramienia SB sprawował nadzór nad sprawą o kryptonimie "Zapałki" oraz o zeznaniach Stefańskiego, Białoszewskiego i Choińskiego.

***

Tytuł audycji: Zaułki historii 

Prowadzenie: Wacław Holewiński

Data emisji: 27.01.2025

Godz. emisji: 13.05

Czytaj także

"Zazwyczaj śnimy w samotności". Słuchowisko Wacława Holewińskiego w reżyserii Cezarego Morawskiego

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2020 08:00
Słuchowisko "Zazwyczaj śnimy w samotności” wprowadza nas w małe piekło życia małżeńskiego. Jej bohaterowie to ludzie w średnim wieku i dobrze sytuowani. Agentka literacka, Ruth, i jej mąż, znany pisarz Max Scheller, żyją w swoistej zawodowej symbiozie.
rozwiń zwiń