Prof. Ryszard Koziołek: każdy Polak ma obraz Warszawy ukształtowany przez "Lalkę"

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2026 10:47
- Jeśli chodzi o przeniesienie Warszawy do literatury klasycznej, a tym samym do polskiego uniwersum symbolicznego, to "Lalka" odegrała rolę fundamentalną. Każdy, kto przechodzi przez szkolną edukację, ma obraz miasta w pewnym sensie ukształtowany przez powieść Prusa. Choć tej Warszawy w takim kształcie już nie ma, trudno wyobrazić sobie wizytę w stolicy bez spaceru Krakowskim Przedmieściem - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek, literaturoznawca i znawca twórczości Bolesława Prusa.
Warszawa. Pałac Brhla przy placu Saskim, XIX wiek
Warszawa. Pałac Brühla przy placu Saskim, XIX wiekFoto: Muzeum Narodowe w Warszawie/Karol Beyer

Posłuchaj audycji "Co ma w środku Lalka"? >>>

Warszawa i Paryż – dwa miasta, dwa porządki, dwie wizje nowoczesności. W powieści "Lalka" Bolesława Prusa nie są one jedynie kolejnymi miejscami akcji, lecz pełnoprawnymi bohaterami opowieści. To właśnie zestawienie polskiej stolicy z francuską metropolią staje się jednym z najważniejszych elementów konstrukcji świata przedstawionego, pozwalając autorowi opowiedzieć nie tylko o losach Stanisława Wokulskiego, ale także o marzeniach, ambicjach i ograniczeniach społeczeństwa końca XIX wieku.

- To jest coś, co w Prusie zachwyca, a w "Lalce" najbardziej, że on nam wniósł miasto do literatury polskiej na skalę, która nie miała do tej pory miejsca. Miasto było najczęściej antytezą wsi – i to niekorzystną - opowiadał prof. Ryszard Koziołek.

Bolesław Prus i jego literacka Warszawa

- My, Słowianie, lubimy sielanki – ten słynny emblemat polskiej duszy narodowej jednoznacznie wydaje się dyskwalifikować miasto jako przestrzeń właściwą i dogodną do życia człowieka. Kiedy zrobimy szybki przegląd polskiej literatury klasycznej, od Reja, Kochanowskiego, po Gombrowicza, to ostatecznie lądujemy gdzieś na wsi. Miasto w literaturze generalnie ma złą prasę, jest przestrzenią zepsucia, ryzyka, samotności, izolacji. I nagle pojawia się powieść, która jest hymnem miłości do miasta, nie przestając być wobec tego miasta krytyczną - dodał historyk literatury.

Czytaj też:

Bolesław Prus z niezwykłą precyzją odtworzył topografię XIX-wiecznej Warszawy. Ulice, place, sklepy i kamienice opisane w "Lalce" tworzą literacką mapę miasta, która przez lata stała się cennym świadectwem jego wyglądu i życia codziennego. Gdyby nie zniszczenia II wojny światowej, współczesny spacer po stolicy mógłby w dużej mierze prowadzić trasą wyznaczoną przez bohaterów powieści.

- Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, co stało się źródłem wielu scen opisanych w powieści, warto sięgnąć po kroniki Prusa. Jego felietony przynoszą prawdziwą feerię refleksji na temat współczesnego miasta – od ludzkich fizjonomii, przez przebudowy ulic, po rozwiązania komunikacyjne i hydrauliczne. Właściwie wszystko, co w Warszawie dzieje się istotnego i nieistotnego, trafia pod pióro Bolesława Prusa - zaznaczył prof. Ryszard Koziołek.

Śladami bohaterów "Lalki"

Śladami Bolesława Prusa i jego bohaterów podążali przez lata wybitni badacze "Lalki". To właśnie dzięki ich pracy możemy dziś odtwarzać topografię XIX-wiecznej Warszawy zapisanej na kartach utworu. Szczególne miejsce zajmuje tu książka "Śladami Wokulskiego. Przewodnik literacki po warszawskich realiach »Lalki«" Stefana Godlewskiego, Ludwika Bohdana Grzeniewskiego i Henryka Markiewicza – publikacja, która dostarcza miłośnikom powieści niezwykle szczegółowej mapy miasta, po którym poruszali się Wokulski, Rzecki i inni bohaterowie Prusa.

- Przechadzając się po Warszawie, Prus kataloguje ulice, miejsca i sklepy – na czele z kamienicą, w której mieszka Wokulski, oraz sklepem, w którym prowadzi swoje interesy. Do dziś, spacerując Krakowskim Przedmieściem, można minąć budynek z tablicą przypominającą o literackim bohaterze. Ważną rolę w "Lalce" odgrywają także Krucza, Nalewki, Tamka i Powiśle. Są jednak miejsca, których próżno szukać na kartach powieści – choćby Belwederu czy Zamku. Prus niejako "gumkuje" je z topografii Warszawy, ponieważ wiążą się z władzami zaborczymi. Z kolei Powiśle staje się symbolem tej mrocznej, biednej Warszawy, ale także cywilizacyjnego zapóźnienia kraju – zarówno będącego skutkiem zaborów, jak i opóźnień samego społeczeństwa - wyjaśniał gość Dwójki.

Warszawa w "Lalce" Bolesława Prusa

Wielkie miasta od XVIII wieku coraz częściej stawały się bohaterami europejskiej literatury. Londyn Dickensa, Paryż Balzaka i Flauberta czy Petersburg Dostojewskiego nie są jedynie tłem wydarzeń, lecz pełnoprawnymi uczestnikami opowieści. W ten nurt wpisuje się także Bolesław Prus – w "Lalce" Warszawa zyskuje status literackiej postaci, wpływając na losy bohaterów i kształt całego świata przedstawionego.

- Jeśli chodzi o przeniesienie Warszawy do literatury klasycznej, a tym samym do polskiego uniwersum symbolicznego, to "Lalka" odegrała rolę fundamentalną. Każdy, kto przechodzi przez szkolną edukację, jeszcze zanim odwiedzi stolicę – albo nawet jeśli nigdy do niej nie trafi – ma jej obraz w pewnym sensie ukształtowany przez powieść Prusa. Choć tej Warszawy w takim kształcie już nie ma, trudno wyobrazić sobie wizytę w stolicy bez spaceru Krakowskim Przedmieściem – najważniejszą ulicą "Lalki", przy której mieszka Wokulski i znajduje się jego sklep - opowiadał prof. Ryszard Koziołek.

***

Tytuł audycjiCo ma w środku "Lalka"?

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz i prof. Ryszard Koziołek

Data emisji: 2.08.2026

Godz. emisji: 14.00

oprac. Anna Myśliwiec

Czytaj także

Prof. Ryszard Koziołek: "Lalka" ma w środku pieniądze

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2026 11:32
- Więcej czy mniej, pieniędzy potrzebujemy wszyscy – i Prus tego nie ukrywa. Każdy z jego bohaterów, bez względu na status społeczny, potrzebuje pieniędzy - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek. W trzecim odcinku audycji "Co ma w środku »Lalka«? przyglądamy się właśnie temu, jak pieniądz działa w powieści Bolesława Prusa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. Ryszard Koziołek: gdyby była wolna Polska, to nie byłoby "Lalki"

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2026 11:46
- Myślę, że tak jak wielu pokoleniom czytelników, ta kwestia nie przestaje dawać mi do myślenia, to znaczy "Lalka" jako powieść polityczna... I co by było, gdyby Prus mógł pisać w wolnym kraju, nie troszcząc się o cenzurę rosyjską, albo po prostu był pisarzem imigracyjnym, bo chyba tak trzeba by o tym pomyśleć. Ponieważ gdyby była wolna Polska, nie byłoby "Lalki" - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek.
rozwiń zwiń