X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Heinz Reinefarth. Jak żelazna kurtyna ocaliła kata Warszawy...

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2014 10:00
- Po wojnie Reinefarth został zwerbowany i objęty ochroną przez amerykański kontrwywiad. Potem sprytnie wykorzystał swój "ciepły" wizerunek oraz polityczny kontekst zimnej wojny, by uniknąć odpowiedzialności - wyjaśniał szwajcarski historyk Philipp Marti.
Audio
  • Heinz Reinefarth. Jak żelazna kurtyna ocaliła kata Warszawy... (Notatnik Dwójki)
Generał Heinz Reinefarth w czapce kubance i 3 pułk Kozaków; fot.WikimediaCC
Generał Heinz Reinefarth w czapce kubance i 3 pułk Kozaków; fot.Wikimedia/CCFoto: Wikimedia/CC

Rozmówca Barbary Schabowskiej jest autorem książki "Der Fall Reinefarth", analizującej zbrodnie generała SS odpowiedzialnego za rzeź Woli. W tej masowej akcji, trwającej od 5 sierpnia 1944 roku, zamordowano według różnych szacunków od 30 tysięcy do 60 tysięcy mieszkańców dzielnicy. Generał SS Heinz Reinefarth, odpowiedzialny za tę zbrodnię, po wojnie został deputowanym do niemieckiego Landtagu i burmistrzem na wyspie Sylt.

Wpływ na jego popularność miał zapewne nie tylko wizerunek osoby otwartej i taktownej, lecz także opinia oficera, który uratował setki ludzi, odmawiając wykonania rozkazu Hitlera. - W 1945 roku, jako dowódca obrony Twierdzy Kostrzyn, miał stawiać czoło armii czerwonej do ostatniej kropli krwi. Faktycznie tego nie zrobił, są jednak dowody, że on po prostu uległ presji swoich żołnierzy, a jedyne, co go interesowało, to chęć uniknięcia niewoli sowieckiej - wyjaśniał Philipp Marti.

"Znakomita reputacja" zbrodniarza nie ułatwiła też pracy niemieckim prokuratorom prowadzącym sprawę przeciwko Reinefarthowi w latach 1963-37. - Oni rzetelnie wykonywali swoje obowiązki. Ale dysponowali zeznaniami kilku Niemców potwierdzających, że to on wydał rozkaz, oraz setkami zeznań świadków temu zaprzeczających - podkreślił szwajcarski historyk. Co istotne, w tym procesie nie przesłuchano świadków z Polski, argumentując to niską wiarygodnością osób zza żelaznej kurtyny. W konsekwencji kat Warszawy nigdy nie stanął przed sądem.

- Reinefarth był wykształconym prawnikiem oraz sprawnym politykiem i potrafił wykorzystać zimną wojnę do swoich celów - podkreśliła Hanna Nowak-Radziejowska, dyrektor Muzeum Woli goszczącego szwajcarskiego historyka z okazji otwarcia specjalnej wystawy. - Ale książka Philippa Marti całkowicie zmieniła sposób postrzegania Reinefarth w Niemczech. Władze wyspy Sylt pod wpływem tej publikacji wzięły odpowiedzialność za, dokonany kiedyś przez ich wspólnotę polityczną, wybór zbrodniarza na publiczne stanowisko. Wyeksponowano tam tablicę upamiętniające to wstydliwe wydarzenie. Co więcej, gmina Wola i miasto Sylt rozpoczęły aktywną współpracę w dziedzinie edukacji i kultury - dodała.

Zachęcamy do wysłuchania nagrania audycji "Notatnik Dwójki", którą przygotowała Barbara Schabowska.
mm/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Muzeum, które zwróciło Warszawie duszę

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2014 15:00
31 lipca minęła 10. rocznica otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego. Z tej okazji w audycji "Kwadrans bez muzyki" rozmawialiśmy o historii powstania tej instytucji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Witold Kieżun ps. "Wypad": powstania nie dało się uniknąć

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2014 19:30
– Pięć lat przygotowywaliśmy się do tego. Nie było praktycznie nikogo w Warszawie, kto nie byłby przekonany, że należy wystąpić zbrojnie przeciw znienawidzonym Niemcom – mówił w nagraniu z Archiwum Historii Mówionej żołnierz AK i powstaniec warszawski Witold Kieżun.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Podczas powstania żyliśmy morelami"

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2014 19:00
- Atmosfera podczas powstania warszawskiego była nadzwyczajna, taka jaka jest między młodymi ludźmi - mówiła w nagraniu z Archiwum Historii Mówionej Barbara Braun-Radelicka, która podczas Powstania Warszawskiego stacjonowała w łączności w "Baszcie" K4.
rozwiń zwiń