Gwiazdy polskiej sceny ratują Teatr Polski

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2013 16:00
W cyklicznej audycji poświęconej historii Teatru Polskiego profesor Barbara Osterloff opowiedziała tym razem o ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej.
Audio
  • Teatr Polski w ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej (Notatnik Dwójki)
W jednym z filmów wracających do Polski zagrał Eugeniusz Bodo
W jednym z filmów wracających do Polski zagrał Eugeniusz BodoFoto: Wikimedia Commons/domena publiczna

W drugiej połowie lat 30. XX wieku Polska mozolnie wychodziła z ekonomicznego kryzysu, który położył się długim cieniem również na działalności teatrów. - Prowadzenie teatru prywatnego było w owym czasie istną gehenną, której dzisiejsi dyrektorzy teatrów nie są w stanie pojąć. Jednak, pomimo rozlicznych trudności, dawaliśmy sobie radę – opowiadał w archiwalnym nagraniu z lat 60. Arnold Szyfman. To z jego inicjatywy w 1909 roku rozpoczęto budowę Teatru Polskiego w Warszawie.

- To bardzo burzliwe lata w historii polskich teatrów, bo zaczęła się wówczas walka pomiędzy urzędnikami i artystami. Chodziło zarówno o status, jak i warunki bytowe – opowiada w Dwójce Barbara Osterloff.

Szyfman napisał po latach, że w akcie desperacji, widząc same ciemne chmury gromadzące się nad jego teatrem, postanowił doprowadzić do połączenia Teatru Polskiego i Teatru Małego oraz Kabaretu Banda pod wspólnym szyldem Teatrów Zjednoczonych. Był to jest sposób na przetrwanie placówki w trudnych czasach.

Teatr Polski pełnił rolę reprezentacyjną w czasie, gry Teatr Narodowy nie działał. Był czujną stacją odbiorczą dla różnych prądów europejskich. Brak tej placówki byłby dla Warszawy niezwykłą stratą. – Była tam moc gwiazd: Jarosz, Hemar, gwiazda filmu polskiego i scen muzycznych – Eugeniusz Bodo. To były nazwiska i firmy, bo każda z tych osób była firmą samą w sobie. Jak sądził Szyfman te nazwiska zapewnią mu napływ publiczności – mówi Osterloff.

Z okazji 100. rocznicy powstania stołecznej sceny prezentujemy w Dwójce audycje poświęcone Teatrowi Polskiemu. W "Notatniku Dwójki" prof. Barbara Osterloff opowiadała już o planach i ambicjach, które towarzyszyły przygotowaniom do otwarcia instytucji, o trudnych dniach Teatru Polskiego w czasie I pierwszej wojny światowej, o Teatrze Małym , o premierowym przedstawieniu "Irydiona" z 29 stycznia 1913 roku oraz o najwybitniejszych reżyserach międzywojnia pracujących na tej scenie.

sm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mieliśmy polskiego Szekspira? Nieodkryty dramat staropolski

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2013 09:55
- Polska tragedia renesansowa jest bardzo ciekawa - opowiada profesor Kruczyński - W "Pentesilei" Szymonowica, prawie w ogóle nieznanej sztuce, jest monolog bardzo przypominający monolog "być albo nie być" Hamleta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W sztuce chodzi o ryzyko. Także w teatrze lalek

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2013 11:00
Białostocki Teatr Lalek, który obchodzi 60-lecie, to jedna z najlepszych i najbardziej cenionych scen lalkowych w Polsce.
rozwiń zwiń