– Dla nas jest to strata nie do naprawienia – mówi podczas spotkania prasowego Marcin Krowiak, dyrektor Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Pożar wybuchł w sobotę 15 sierpnia. Kiedy na miejsce dotarli strażacy, drewniana świątynia była już objęta ogniem.
Płomienie przeniosły się także na zabytkową stodołę oraz XIX-wieczną chałupę z Niebocka, w której uratować wnętrze i część znajdujących się w nim eksponatów.
Zabytek architektury drewnianej regionu
Kościół wzniesiono w Bączalu Dolnym w 1667 roku, zaledwie kilka lat po potopie szwedzkim. Powstał z drewna jodłowego, na kamiennej podmurówce, w konstrukcji zrębowej. Jego architektura zachowywała przy tym znacznie starszą tradycję: ostrołukowe portale, dawne okucia drzwi i rozwiązania konstrukcyjne nosiły wyraźne cechy późnogotyckie.
Przez stulecia kościół remontowano i przebudowywano. Architektoniczne znaczenie budowli dostrzeżono jednak stosunkowo wcześnie. Już pod koniec XIX wieku obiektem interesowali się nim historycy sztuki i konserwatorzy. Po przeniesieniu kościoła Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku przywrócono mu wygląd nawiązujący do jego wcześniejszej formy.
Ocalały niewielkie elementy
Zasadniczy korpus świątyni tworzyły nawa i prezbiterium. Od zachodu przylegała do budynku wieża, a całość otaczały charakterystyczne podcienia. Dachy, ściany i wieżyczkę pokrywał gont. Wyposażenie kościoła natomiast powstawało przez stulecia. W jego wnętrzach odnaleźć można było zabytki datowane od XVI do XIX wieku. W świątyni znajdowały się m.in. ołtarze, obrazy, rzeźby i historyczne naczynia liturgiczne. Zachowane były również fragmenty XVII-wiecznej polichromii.
Szczególną wartość miała belka tęczowa oddzielająca nawę od prezbiterium, element nie tylko konstrukcyjny, a także artystyczny, który należał do historycznego wystroju kościoła. Belka dźwigała na sobie rzeźby Matki Boskiej i św. Jana oraz krucyfiks. – Niestety, z wyposażenia strażacy na ten moment wydobyli szczątkowe elementy łacińskiego Ewangeliarza, spalonego w większości, stopiony praktycznie całkowicie srebrny krzyż i kilka elementów metalowych – mówił Marcin Krowiak.
Organy, które uświetniały obchody Niedzieli Palmowej
Jedną z najbardziej dotkliwych strat jest zniszczenie zabytkowych organów. Jak podano, ich historia sięgała czasów wcześniejszych niż rok budowy kościoła. Instrument posiadał historyczny prospekt z bogatą dekoracją. Przez lata pozostawał żywą częścią sanockiego skansenu: jego dźwięk towarzyszył m.in. organizowanym w muzeum obchodom Niedzieli Palmowej.
Poza trzema późnobarokowymi ołtarzami w świątyni znajdowała się renesansowa ambona z zachowaną dekoracją malarską, a także późnogotycka chrzcielnica. W pożarze spłonął także zbiór dawnego malarstwa i rzeźby, w tym m.in. XVI-wieczne "Cierniem Koronowanie", XVII-wieczne przedstawienia św. Anny Samotrzeć i św. Antoniego Padewskiego z Dzieciątkiem oraz "Ukrzyżowanie" z herbem Odrowąż.
Po pożarze zachowało się jedynie obmurowanie kościoła. Niemal nietknięty pozostał również drewniany krzyż stojący zaledwie kilka metrów od świątyni.
To druga tak bolesna strata dla skansenu: w 1994 roku w pożarze zniszczonych zostało 13 obiektów.
***
Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku powstało w 1958 roku. Zgromadziło niemal 200 obiektów reprezentujących budownictwo południowo-wschodniej Polski i każdego roku przyciąga około 140 tysięcy odwiedzających. Kościół św. Mikołaja zajmował w tej kolekcji miejsce szczególne.
***
PAP/MBLSanok/zuzannachowaniec