– Włożyliśmy w ten film absolutnie wszystko. Nie mam strachu o to, że poszliśmy na łatwiznę. Pokazujemy absolutnie najlepszy film, jaki byliśmy w stanie zrobić – zaznacza reżyser Maciej Kawalski, przed premierą "Lalki" Bolesława Prusa. Adaptacja powieści po raz kolejny trafi do widzów. Tym razem w wersji kinowej, gdzie twórcy postawili na pełnometrażowe widowisko.
– Od ponad dekady realizuję filmy i poczułem się odważny, żeby zrobić w końcu coś wielkiego. Chciałem użyć wszystkich narzędzi, wspaniałych twórców, największych gwiazd, najlepszych scenografii, zdjęć i oczywiście najwspanialszej polskiej powieści, żeby dostarczyć widzom wspaniałe dwie i pół godziny w kinie – mówił producent Radosław Drabik.
>>> Posłuchaj cyklu "Co ma w środku "Lalka"<<<
"Lalka" jako hołd dla kinowego doświadczenia
"Lalka" przeniesie widzów "prosto do dziewiętnastowiecznej Warszawy w wersji, jakiej jeszcze nie widzieli". "Twórcy obiecują emocje większe niż w serialowych hitach i wizualny rozmach rodem z hollywoodzkich produkcji" – czytamy na stronie kinowego dystrybutora.
– Ten film to mój hołd dla kin, w których ja sam się wychowałem, a które ucierpiały po pandemii – podkreślał Radosław Drabik. Reżyser Maciej Kawalski zaznaczył, że sposobem na przywrócenie klasycznej powieści współczesnemu widzowi nie musi być zmiana czasu akcji czy dopisywanie jej współczesnego kontekstu. Jak dodaje, wiele tematów zapisanych przez Prusa nie zdążyło się zestarzeć. – Wracamy do tych utworów kultury, które bardzo z nami rezonują, poruszają nas i nie przestają być dla nas ważne – podkreślał.
– W "Lalce" mamy zarówno aspirację, jak i poczucie niewystarczalności, które pojawia się, jeżeli nie mamy tytułu, majątku, odpowiedniego partnera lub partnerki. To uniwersalna potrzeba – dodał reżyser w rozmowie dla PAP.
Czytaj także:
"Prus napisał to 150 lat temu, a my dalej mamy te same lęki"
Zaskakująco współcześnie brzmią dla Kawalskiego również polityczne niepokoje bohaterów. Reżyser zwraca uwagę na Rzeckiego i jego obawy dotyczące sytuacji w Europie. – Film zaczyna się – tak jak w książce – od obawy Rzeckiego o kolejną wojnę w Europie, o to, co zrobić z faktem, że rosyjskie rządy są nad naszymi głowami. Prus napisał to 150 lat temu, a my dalej mamy te same lęki – mówił.
– Czytając "Lalkę" Prusa, doświadczamy różnych emocji. To samo chcieliśmy przenieść do filmu. Jesteśmy blisko powieści i tutaj też jest miejsce, żeby się uśmiechnąć, wzruszyć, żeby w pewnym momencie ścisnęło nas za serce. Na tym polega wielka literatura i wielkie kino – podkreślił w rozmowie Radosław Drabik.
Czytaj także:
Dorociński i Urzędowska jako Wokulski i Łęcka
Dla Macieja Kawalskiego jednym z najważniejszych elementów przygotowań była obsada. Reżyser przyznał, że podczas castingu szukał "pierwiastka lub częstotliwości bohatera". – Mam przekonanie, że oglądając ten film, widzimy bohaterów, a nie aktorów. Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska stworzyli wspaniałe kreacje aktorskie – oceniał.
Obok nich na ekranie pojawi się rozbudowana obsada, m.in. Marek Kondrat, Agata Kulesza, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Andrzej Seweryn, Mateusz Damięcki, Maria Dębska, Karolina Gruszka, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Dawid Ogrodnik, Cezary Żak, Andrzej Chyra, Filip Pławiak i Maciej Musiałowski.
Za zdjęcia odpowiada Piotr Sobociński jr., scenografię przygotowali Marcel Sławiński i Anna Mocny, a kostiumy Katarzyna Lewińska.
– "Lalka" jest dla wielu ukochaną powieścią. Wiadomo, że adaptacja nie pozostanie widzom obojętna. Jednocześnie to ogromne wyzwanie, bo nie chcemy zawieść oczekiwań milionów Polaków. Już na planie czuliśmy, że obcujemy z piękną i ważną materią – podkreślił reżyser.
Krakowskie Przedmieście jak za czasów Prusa
O skali przedsięwzięcia świadczy również scenografia. Na potrzeby zdjęć fragment Krakowskiego Przedmieścia na dwa tygodnie zmienił się w ulicę z czasów Bolesława Prusa. Przed Pałacem Staszica stanęła zbudowana specjalnie dla filmu kamienica, współczesną nawierzchnię przykryto piaskiem imitującym ubite błoto, pojawiły się gazowe latarnie i historyczne, dwujęzyczne napisy.
"Wszystko to roiło się między dwoma długimi ścianami kamienic pstrej barwy, nad którymi górowały wyniosłe fronty świątyń" – opisywał Krakowskie Przedmieście Bolesław Prus. Filmowa scenografia nie tylko dotworzyła historyczny układ miasta, ale stała się też doskonałą okazją dla Warszawiaków, do zwiedzania choćby miasta takiego, jakie widział i opisywał Prus.
>>> Podróż w czasie na Krakowskim Przedmieściu. Zdjęcia do nowego filmu "Lalka"
1800 sylwetek. XIX wiek uszyty od podstaw
Równie imponująca jest skala pracy nad kostiumami. Katarzyna Lewińska i Tomasz Ossoliński zaprojektowali na potrzeby "Lalki" około 1800 sylwetek. Stroje przygotowano specjalnie dla wszystkich pojawiających się w filmie aktorów – również tych, których bohaterowie pozostają na ekranie zaledwie przez chwilę.
– Jest to jeden z nielicznych realizowanych obecnie filmów, w których kostiumy filmowe dla wszystkich aktorów, bez wyjątku, zostały przez nas zaprojektowane i wykonane w mojej pracowni – mówił w Dwójce Tomasz Ossoliński. Stroje uzupełniły nakrycia głowy autorstwa Marty Galik oraz specjalnie przygotowane obuwie. Jak podkreślał projektant, twórcom zależało nie tylko na historycznej rekonstrukcji, a także na pokazaniu własnej wizji XIX wieku, eleganckiego, dopracowanego w detalach i podporządkowanego obowiązującym wówczas konwenansom.
>>> Wystawa "Szyk i konwenanse". Jak ubierają się Wokulski i Łęcka?
Przygotowane stroje ukazuje wystawa "Szyk i konwenanse", dostępna do 13 grudnia w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.
"Lalka" była serialem, zanim powstało kino
Historia kolejnej ekranizacji dopisuje nowy rozdział do niezwykłego życia powieści, która od początku funkcjonowała w kulturze popularnej inaczej, niż mogłoby sugerować jej dzisiejsze miejsce w szkolnym kanonie.

***
- Zanim "Lalka" stała się książką, przez blisko dwa lata ukazywała się w odcinkach na łamach warszawskiego „Kuriera Codziennego”. Pierwszy fragment opublikowano 29 września 1887 roku, ostatni – 24 maja 1889 roku. Kolejne części historii Wokulskiego i Łęckiej śledziło kilka tysięcy czytelników gazety.
- Jednym z najważniejszych bohaterów książki stała się także sama Warszawa. Prus pokazał miasto drugiej połowy XIX wieku w momencie gwałtownej przemiany – ze światem arystokratycznych salonów i kupieckiego Krakowskiego Przedmieścia, ale również biedą i społecznymi nierównościami.
- W 1968 roku "Lalkę" wyreżyserował Wojciech Jerzy Has, powierzając role Wokulskiego i Łęckiej Mariuszowi Dmochowskiemu i Beacie Tyszkiewicz. Dziewięć lat później Ryszard Ber zrealizował telewizyjny serial z Jerzym Kamasem i Małgorzatą Braunek.
"Lalka" Macieja Kawalskiego trafi do polskich kin 30 września.
***
PAP/IAR/PolskieRadio/LALKAfilm/zuzannachowaniec