Muzyka, pamięć i historia na ekranie. Festiwal "Kamera Dawida"

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2026 16:06
Muzyka klezmerska, rodzinne tajemnice, doświadczenie zagłady i historie ludzi, których życie zmieniła historia. W Warszawie trwa Festiwal Filmów o Tematyce Żydowskiej "Kamera Dawida". Tegoroczna odsłona obejmuje kilkadziesiąt produkcji z różnych krajów. W programie znalazły się zarówno klasyczne dzieła kina, jak i współczesne filmy podejmujące temat pamięci, tożsamości i konfliktów.
Kadr z filmu Skrzypek na dachu.
Kadr z filmu "Skrzypek na dachu". Foto: mat.prom.

24. Festiwal "Kamera Dawida" otworzył film "Orkiestra" Kuby Kossaka, poświęcony Orkiestrze Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego. Zespół powstał w 1996 roku podczas prac nad inscenizacją "Dybuka" Szymona Anskiego w Ośrodku "Pogranicze" w Sejnach. Wybór filmu otwarcia nie był przypadkowy. Jednym z dwóch głównych tematów tegorocznego festiwalu jest bowiem muzyka żydowska. Drugim – los jednostki wobec wydarzeń historycznych, które zmieniają życie całych społeczności.

Muzyka jako droga do własnych korzeni

Podczas pierwszego festiwalowego wieczoru w Muzeum POLIN zaprezentowano również "Klarnet" Toli Jesionowskiej. Bohaterka filmu odnajduje instrument należący do pradziadka, który staje się początkiem poszukiwań rodzinnej historii i własnej tożsamości. 

Muzyczny motyw powróci także za sprawą "Skrzypka na dachu" Normana Jewisona. Film zostanie pokazany z okazji 55. rocznicy premiery. Ekranizacja słynnego musicalu, opowiadająca o życiu żydowskiej społeczności i zmaganiu tradycji ze zmianami, należy do najbardziej rozpoznawalnych dzieł tego gatunku.

Muzyka odgrywa istotną rolę również w belgijskim filmie Franka Van Passela, którego akcja rozgrywa się w przededniu niemieckiej inwazji na Belgię. Młody Berre rozpoczyna staż w brukselskiej siedzibie publicznego radia Flagey. Fascynuje go tworzenie efektów dźwiękowych do słuchowisk emitowanych na żywo. W ciągu pięciu dni, które pozostały do wybuchu wojny, poznaje miłość i doświadcza pierwszych sukcesów zawodowych.

Jednostka wobec historii. Filmy László Nemesa

Ważne miejsce w programie zajmują dwa filmy węgierskiego reżysera László Nemesa. Pierwszy z nich, nagrodzony Oscarem "Syn Szawła", przedstawia 48 godzin z życia żydowskiego więźnia Auschwitz-Birkenau, zmuszonego do pracy w Sonderkommando. Akcja rozgrywa się w 1944 roku, na krótko przed buntem więźniów.

W ramach festiwalu zaplanowano także projekcję "Budapesztu 1956". W filmie Nemes przenosi widzów do stolicy Węgier po stłumieniu antykomunistycznego powstania. Bohaterem opowieści jest nastoletni Andor, którego matka przeżyła Holokaust i odnalazła syna w sierocińcu. 

Obydwa z proponowanych filmów pokazują historię z perspektywy pojedynczych bohaterów, których osobiste doświadczenia zostają naznaczone przez wydarzenia polityczne i wojenne.

"Przeżyj to sam" na zakończenie festiwalu

Galę zamknięcia "Kamery Dawida", zaplanowaną na niedzielę 8 listopada, uświetni projekcja filmu "Przeżyj to sam" w reżyserii Érica Toledano i Oliviera Nakache'a. To osadzona w latach 80. opowieść o dojrzewaniu, inspirowana wspomnieniami rodzin francuskich Żydów pochodzących z Afryki Północnej. Twórcy łączą humor z nostalgią i refleksją nad rodzinną przeszłością.

Podczas festiwalu przyznane zostaną również nagrody dla filmów zakwalifikowanych do konkursu głównego. Będą to: Grand Prix POLIN oraz Nagroda Specjalna Fundacji Kamera Dawida.

*** 

POLIN/IAR/zchowaniec

Czytaj także

"Kiedy był na miejscu, Cinecittà tętniło życiem". Wspomnienie Federico Felliniego

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2026 22:13
"La strada", "Słodkie życie", "Osiem i pół" czy "Amarcord" na stałe zapisały się w historii światowego kina. Federico Fellini połączył neorealizm z onirycznym światem wyobraźni, tworząc własny, natychmiast rozpoznawalny język filmowy. 31 października mijają 33 lata od jego śmierci. O wielkim reżyserze, który był dla niej po prostu "wujkiem Chicco", opowiedziała w Dwójce jego siostrzenica Francesca Fabbri Fellini.
rozwiń zwiń