- Był rok 2001, kiedy zaczęłam studiować polonistykę i musiałam wybrać 20 książek, których będę czytała po polsku. Wybrałam "Lalkę" jako pierwszą i zakochałam się w tej książce. W Prusie, w Wokulskim, Rzeckim. To była moja ulubiona książka i bardzo właściwie żyłam w tej powieści - mówiła Lisa Palmes.
Droga Lothara Quinkensteina do poznania twórczości Bolesława Prusa była zupełnie inna. Zaczęło się od szkolnego dziennika. - Był taki zapis: "Bolesław Prus, >>Lalka<<". Pamiętam wielkie jęki: "Panie profesorze, to taka cegła, to się nie da czytać...". Nigdy bym nie pomyślał, wtedy, w 1994 roku, że kilkadziesiąt lat później będziemy razem tłumaczyć tę powieść - zaznaczał z uśmiechem.
Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Olga Tokarczuk inicjatorką nowego wydania
Impuls do powstania nowego przekładu przyszedł niespodziewanie – od Olgi Tokarczuk. - Ona zawsze mówiła o "Lalce", bo to jest jedna z jej ulubionych książek. Tak długo rozmawiała o tym z wydawcą, że zdecydował się on zrobić ponowne tłumaczenie - wyjaśniła w "Wybieram Dwójkę" Lisa Palmes.
Posłuchaj: "Lalka" Bolesława Prusa. Powieść w odcinkach >>>
Jak tłumaczyć Prusa?
Jak przyznali goście audycji, jednym z największych wyzwań był dla nich dobór języka dla tłumaczonego dzieła. - Czytamy Prusa jako aktualną, nowoczesną powieść. Naszym zadaniem było, by nie brzmiało to staromodnie. Musieliśmy pomyśleć, jak wyrazić myśl autora w nowoczesnym języku, który nie brzmi jak tłumaczenie - wyjaśnili.
Tłumacze podkreślali tym samym, że zależało im na efekcie świeżości. - Recenzje były bardzo pozytywne. W jednej napisano, że to tłumaczenie brzmi współcześnie, ale nie przeinacza. Jest wierne w realiach, a jednocześnie dobrze się czyta, jest świeże i dowcipne - dodali.
Czytaj także:
"Lalka" dla współczesnego czytelnika
- Jest mnóstwo momentów, w których czytając "Lalkę", musimy posiadać pewną wiedzę. Inaczej nie zrozumiemy drugiego dna. Jeśli jednak czytelnik jest cierpliwy, lektura niesie dla niego wielką korzyść - szczegółowy obraz społeczeństwa - tłumaczył Lothar Quinkenstein.
- Jest jeszcze Warszawa, bo właściwie "Lalka" to jest też wyznanie miłości do Warszawy. Moim zdaniem najważniejszym wątkiem jest wyznanie miłości Bolesława Prusa do stolicy kraju, którego przecież w tamtym momencie nie było na mapach - dodała Lisa Palmes. - Sam Wokulski jest jakby zwierciadłem Polski, która już wiele osiągnęła i nadal ma kompleksy. Myślę, że ta postać może być typowym zwierciadłem Europejczyka - uzupełniła.
Literatura żywa, mimo upływu lat
- Cechą dobrej literatury jest to, że ona wciąż na nowo funkcjonuje w różnych czasach. Ten tekst się otwiera i wciąż na nowo jest żywy - podkreślono w rozmowie.
Przekład "Lalki' powstał w tandemie, co, jak przyznają tłumacze, wymagało wypracowania własnej metody. - Mam ochotę na takie powieści, na tę epicką narrację. Myślę, że na takiej zasadzie też może funkcjonować "Lalka". Ona wciąż na nowo będzie żyła, bo to jest po prostu fantastyczna literatura - podsumował Lothar Quinkenstein.

"Lalka" Bolesława Prusa:
- Aleksander Głowacki, znany bardziej jako Bolesław Prus, był powieściopisarzem, nowelistą i publicystą, kronikarzem Warszawy, działaczem społecznym, myślicielem i współtwórcą pozytywizmu nad Wisłą. Obok Elizy Orzeszkowej, Marii Konopnickiej i Henryka Sienkiewicza wyznaczył kanon polskiej prozy realistycznej.
- Początek powieści "Lalka" wydrukowano 29 września 1887 roku na pierwszej i drugiej stronie porannego dodatku "Kuriera Codziennego".
- Panoramiczna powieść Bolesława Prusa czerpie ze wszystkiego, co pisarz obserwował wokół siebie, poruszając kwestie filozofii, socjologii, psychologii i polityki.
- Pierwsi recenzenci docenili jedynie dokumentalne walory powieści. Krytykowano natomiast sposób narracji i zarzucano autorowi brak spójności konstrukcyjnej. Jako błędy wytykano to wszystko, co wykraczało poza schematy powieści realistycznej.
- Dopiero twórcy nurtu modernizmu dostrzegli, że powieść jest arcydziełem. Badacze zaczęli odkrywać kolejne warstwy fabuły, z których każda mogłaby stać się kanwą osobnej opowieści.
***
Rozmowa: Jakub Kukla
Data emisji: 24.04.2026
Godz. emisji: 17.10
Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę".
zch/pg