Seamus Heaney nad polską studnią

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2013 16:11
Bronisław Maj powiedział w Dwójce, że Heaney był poetą w każdej chwili swojego życia - tak samo autentyczny w swej twórczości, jak podczas zwykłej wycieczki za miasto. Irlandzkiego poetę wspominał również Jerzy Jarniewicz.
Audio
  • Jerzy Jarniewicz opowiada o poezji Seamusa Heaneya (Dwójka)
  • Bronisław Maj wspomina postać Seamusa Heaneya (Dwójka)
Seamus Heaney podczas spotkania autorskiego w Tyńcu.
Seamus Heaney podczas spotkania autorskiego w Tyńcu.Foto: PAP/Jacek Bednarczyk

- Seamus Heaney należał do pokolenia poetów, które pisząc o straszliwej rzeczywistości politycznej lat 60. I 70., potrafiło znaleźć dla swej poezji adekwatny i wiarygodny język - mówił na naszej antenie Jerzy Jarniewicz, poeta, krytyk literacki i tłumacz. - Sądzę, że polscy poeci mogli uczyć się od niego pisania wierszy, które odpowiadałyby na wydarzenia historii, polityki, rzeczywistości i które zarazem nie byłyby polityczną propagandą czy żurnalistyką.

Heaney to jeden z ostatnich poetów mających świadomość, że jako artyści uczestniczą w czymś większym niż jednostkowe życie. Kontynuował tradycję celtyckiego poety-barda, rzecznika społeczności, z której się wyrosło. - Heaney miał silne poczucie odpowiedzialności za wspólnotę - dodał Jarniewicz.

Dużą część twórczości Heaneya stanowią przekłady z języków europejskich, również tych wymarłych. Znany jest jego przekład Trenów Kochanowskiego, dokonany wspólnie ze Stanisławem Barańczakiem. - Uważał, że jeśli poezja ma być czymś żywym i istotnym, musi się spotykać z poezją innych języków - opisywał artystę Jarniewicz. - Twierdził, że praca przekładowa leży u podstaw każdej pracy ze słowem.

Bronisław Maj, poeta, eseista i tłumacz, również mówił o zagranicznych fascynacjach Heaneya. - Był wielkim przyjacielem i ambasadorem polskiej poezji; pisał o Herbercie i Miłoszu, którego uważał za swego mistrza - przypomniał.

Na naszej antenie Bronisław Maj mówił też o miłości życia, radości i cieple, którymi Heaney zarażał innych. Opowiadał, jak na wycieczce w Lanckoronie artysta wyrecytował swój wiersz o studni, stojąc nad studnią właśnie. - Nie było w tym żadnej pozy ani zadęcia. Heaney w sposób całkowicie naturalny był swoją poezją. Był prawdziwym poetą z bożej łaski, choć zarazem przecież wielkim erudytą.

Rozmowy przeprowadziła Dorota Gacek.

Zobacz więcej na temat: literatura poezja
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zmarł zdobywca Nagrody Nobla, irlandzki poeta Seamus Heaney

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2013 12:08
Oprócz poezji i dramatopisarstwa, Seamus Heaney zajmował się krytyką literacką oraz tłumaczeniami. Miał 74 lata.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Seamus Heaney nie żyje. "Świata nie daje się objąć jedną formułą”

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2013 20:00
Znakomity poeta, eseista i tłumacz, laureat Nagrody Nobla z 1995 roku, zmarł w wieku 74 lat. Przypominamy rozmowę z Jerzym Jarniewiczem, autorem książki "Heaney. Wiersze pod dotyk", o twórczości irlandzkiego pisarza.
rozwiń zwiń