Stefan Knapp. Artysta, który podarował malarstwo architekturze

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2026 23:00
Stefan Knapp należał do najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystów emigracyjnych, choć w kraju jego nazwisko wciąż pozostaje stosunkowo mało znane. Na uwagę zasługuje nie tylko jego oryginalna twórczość, ale również niezwykła biografia. Tej barwnej postaci poświęcona została wystawa "Stefan Knapp. Alchemik i wizjoner", prezentowana w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu.
Wystawa Stefan Knapp. Alchemik i wizjoner w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu jest największą od 1974 roku prezentacją twórczości artysty
Wystawa "Stefan Knapp. Alchemik i wizjoner" w Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu jest największą od 1974 roku prezentacją twórczości artystyFoto: PAP/Tytus Żmijewski

Wysłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku"<<<

Stefan Knapp urodził się w 1921 roku w Biłgoraju. Dzieciństwo i młodość spędził między rodzinnym miastem a Lwowem. Jego życie dramatycznie zmieniła wojna. Jako dziewiętnastolatek został skazany na katorgę w sowieckich łagrach, gdzie w skrajnie trudnych warunkach pracował przy budowie kolei. Po zwolnieniu z obozu trafił do Armia Andersa, a później do brytyjskiego lotnictwa Royal Air Force, gdzie służył jako pilot myśliwca.

Po zakończeniu wojny rozpoczął studia w prestiżowej londyńskiej uczelni artystycznej Slade School of Fine Art. Bardzo szybko zdobył uznanie w świecie sztuki. Jego prace były prezentowane przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie zrobił międzynarodową karierę. Knapp był także jedynym polskim artystą wyróżnionym prestiżową nagrodą, przyznawaną przez Winston Churchill Foundation, za wkład w rozwój współczesnej sztuki brytyjskiej.

Sztuka i eksperymenty Stefana Knappa

Pięćdziesiąt lat życia Stefan Knapp poświęcił sztuce i eksperymentom. Całe życie spędził na emigracji, stając się twórcą wielkoformatowych, emaliowanych prac, które wprowadzały w architekturę wartości malarstwa. Największe w Polsce dzieło Knappa od ponad 50 lat zdobi aulę UMK i jest jednym z symboli miasta.

"Stefan Knapp alchemik i wizjoner" - wystawa retrospektywna w Toruniu

Twórczość tego artysty przybliża retrospektywna wystawa "Stefan Knapp alchemik i wizjoner", zorganizowana przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pełną anegdot historię Stefana Knappa opowiedziała kuratorka Kasia Moskała.

- W autobiografii Knapp pisał wprost, że uczelnia nauczyła go przede wszystkim produkowania "obrazów dyplomowych", ale nie odpowiedziała na pytanie, co sam chce światu powiedzieć jako artysta. Po studiach fascynowały go naturalne formy: korzenie drzew, gałęzie, struktury organiczne. Buszował po londyńskich parkach, zbierał korzenie i tworzył z nich lampy oraz meble do swojej pracowni. Pewnego dnia odwiedził go znajomy z bardzo zamożnym finansistą. Mężczyzna zobaczył jedną z lamp i był nią absolutnie zachwycony. Odkupił ją za ogromną, jak na tamten moment, sumę pieniędzy - powiedziała.



- Te pieniądze pozwoliły Knappowi zamknąć się na osiemnaście miesięcy w pracowni. Odciął się od świata, żeby odnaleźć własny styl i własny sposób wyrazu. To miało także wymiar terapeutyczny. Knapp był przecież więźniem łagru, miał niespełna dziewiętnaście lat, kiedy został deportowany przez Sowietów. Pisał później, że to odosobnienie pozwoliło mu "ponownie stać się człowiekiem" - dodała kuratorka wydarzenia.

Wynalazca i eksperymentator

Stefan Knapp był artystą, ale jednocześnie wynalazcą i eksperymentatorem, dlatego w tytule wystawy pojawia się określenie "wizjoner i alchemik". - Knapp był człowiekiem o absolutnie niezwykłym umyśle. Fascynowały go technika, chemia, fizyka, maszyny. Już jako dziecko budował młyny wodne. Później uczył się w technicznej szkole średniej we Lwowie, gdzie jeszcze bardziej rozwinął zainteresowania związane z naukami ścisłymi. Ta wiedza i pasja eksperymentowania sprawiły, że dziś mówimy o nim jako o mistrzu emalii - zaznaczyła Katarzyna Moskała.



- Knapp był też człowiekiem, który nie uznawał ograniczeń. Jeśli wymyślił sobie, że chce chodzić po wodzie, po prostu konstruował urządzenie, które mu to umożliwi. Na jednej z prac widzimy postać poruszającą się po wodzie w specjalnym kole, i to nie jest fantazja. On naprawdę taki wynalazek stworzył podczas pobytu na Lazurowym Wybrzeżu - dodała.

Ekspozycję można oglądać do 31 maja w tamtejszym Centrum Sztuki Współczesnej. Wystawa ta jest największą od 1974 roku prezentacją twórczości artysty i stanowi zwieńczenie obchodów 80-lecia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Aleksandra Łapkiewicz-Kalinowska

Gość: Katarzyna Moskała(kuratorka wystawy)

Data emisji: 14.05.2026

Godz. emisji: 22.30


am/oł

Czytaj także

Biżuteria, która chroni. O amuletnicach z Azji Centralnej

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2026 10:00
Biżuteria z Azji Centralnej poza swoją podstawową rolą zdobniczą pełniła także funkcję ochronną. W regionie tym nadal szeroko rozpowszechnione są rozmaite amulety, wywodzące się zarówno z tradycji muzułmańskiej jak i mające swoje korzenie w  czasach przedislamskich.
rozwiń zwiń