Jan Karski: dyplomacja interesowała mnie już w gimnazjum

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2014 16:30
– Jako chłopiec interesowałem się sprawami polityki międzynarodowej. Ideałem był dla mnie Talleyrand, boski książę Benewentu – mówił w Dwójce Jan Karski, którego głosu słuchaliśmy z archiwalnego nagrania. Niezłomnego emisariusza wspominał także Władysław Bartoszewski.
Audio
  • Władysław Bartoszewski wspomina Jana Karskiego (Opowieści po zmroku/Dwójka)
Jan Karski
Jan KarskiFoto: PAP/Tomasz Gzell

– Karski był znakomitym reprezentantem zdyscyplinowanej, karnej, młodej inteligencji polskiej w służbie Rzeczypospolitej jako młody dyplomata i jako oficer rezerwy – powiedział Władysław Bartoszewski, który poznał bohatera audycji w 1942 r. dzięki Zofii Kossak. – W tej samej grupie był także, zupełnie odrębnie i nie znając go, jego rówieśnik Jan Nowak Jeziorański – dodał.

Jan Karski urodził się w kwietniu 1914 r. w Łodzi. Do gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego wstąpił w 1927 r. – Pamiętam już te czasy – opowiadał w archiwalnym nagraniu rozmowy, którą w 1995 r. przeprowadził z nim Maciej Wierzyński. – Łódź była zawsze socjalistyczna. Dyrektor gimnazjum w każdym przemówieniu wspominał o sprawiedliwości społecznej. Mówił, że trzeba dbać o biednych ludzi. W szkole była także tradycja Tuwima, absolwenta gimnazjum. Kładziono więc nacisk na naukę pięknej polszczyzny – mówił.

– Ojciec miał zakład z galanterią, w którym wyrabiano przeróżne rzeczy ze skóry: od siodeł po torebki. Mało go pamiętam, bo wcześnie zmarł – wspominał Jan Karski. – Znajdowałem się pod wpływem matki, która była niezwykle religijna, a także fanatycznie wielbiła Piłsudskiego. Nazywała go zawsze ojcem Ojczyzny. W takiej atmosferze się wychowałem. Miałem szczęśliwą, dumną, jeszcze chłopięcą młodość – powiedział.

Jan Karski już w gimnazjum interesował się sprawami polityki międzynarodowej, historią, dyplomacją. – Ideałem był dla mnie Talleyrand, boski książę Benewentu – mówił. Gdy podjął studia dyplomatyczne, wszystkie wakacje spędzał poza Polską. Stało się tak dzięki stosunkom w MSZ, które miał jego brat, komendant policji w Warszawie. – Studia skończyłem w 1935 r. – opowiadał dyplomata. – Od razu rozpocząłem służbę wojskową. Trafiłem do I Dywizjonu Artylerii Konnej i zostałem prymusem. Dostałem szablę honorową prezydenta. Służbę skończyłem w 1936 r. Koledzy i przyjaciele nazywali mnie żartobliwie dzieckiem sanacji – dodał.

W przygotowanych przez Joannę Szwedowską "Opowieściach po zmroku" wysłuchaliśmy także opowieści Władysława Bartoszewskiego m.in. o jego kontaktach z Janem Karskim oraz powojennych losach tego świadka Holokaustu.

mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Życie Jana Karskiego zapisane w spojrzeniu

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2014 09:00
- Ta książka to pierwsze światowe kompendium ikonograficzne dotyczące Jana Karskiego - o fotobiografii bohaterskiego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego, który usiłował poinformować świat o Holokauście, opowiadał w Dwójce jej autor Maciej Sadowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paradoks Karskiego: od zwolennika sanacji do "chrześcijańskiego Żyda"

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2014 21:00
- To była skomplikowana, pełna paradoksów osobowość. I dlatego właśnie fascynująca - mówi o Janie Karskim publicysta Maciej Wierzyński. Dlaczego to właśnie słynny emisariusz stał się ikoną Sprawiedliwego?
rozwiń zwiń