Twarze Dulskiej. Od kołtuna do troskliwej matki

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021 19:25
- Nie ma jednej twarzy Anieli Dulskiej, ma twarzy wiele, a elementem konstytuującym, stanowiącym fundament jest sama autorka Gabriela Zapolska, kobieta fascynująca - opowiadała w Programie 2 Polskiego Radia profesor Barbara Osterloff z Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Plakat
PlakatFoto: Polona.pl

Przez nieco ponad 100 lat dramat Gabrieli Zapolskiej "Moralność pani Dulskiej", w tym roku wybrany do Narodowego Czytania, był wystawiany w teatrach tylko w Polsce przeszło 200 razy, Aniela Dulska miała więc bardzo wiele twarzy  niekiedy karykaturalnych, czasem zabawnych, czasem poważnych, zazwyczaj  twarzy znakomitych aktorek.


Posłuchaj
45:17 O wszystkim z kulturą Dwójka 31 sierpień 2021 17_30_33 v1.mp3 Rozmowa z profesor Barbarą Osterloff o różnych wcieleniach Anieli Dulskiej (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

 

Teatr i aktorstwo były to wielkie marzenia Gabrieli Zapolskiej. Sama autorka dramatu nigdy w Anielę się nie wcieliła, jako aktorka wybrzmiała bowiem u schyłku XIX wieku, na kilka lat przed powstaniem sztuki w 1906 roku. - Dulskiej nie zagrała, ale "Moralność pani Dulskiej" była zagrana w teatrze Gabrieli Zapolskiej - mówiła Barbara Osterloff. - Związek, rozwijający się w czasie między bohaterką a sztuką i jej realizacjami, w samej biografii Zapolskiej się zaznaczył.

Anna Cieślak i Przemysław Wyszyński 1200.jpg
Narodowe Czytanie - scenki z "Moralności pani Dulskiej"

- Zapolska była bardzo wnikliwą obserwatorką otaczającego ją życia - oceniła nasza rozmówczyni. - Jej odwaga portretowania różnych zjawisk, środowisk, zjawisk społecznych, które budziły jej sprzeciw zasługuje dziś na specjalne podkreślenie. To była kobieta bardzo odważna, która przez większość swojego życia – od kiedy zajęła się dziennikarstwem – była w jakiś sposób osobna.


NARODOWE CZYTANIE serwis specjalny >>>>

W pierwszą Anielę Dulską wcieliła się Stanisława Słubicka 15 grudnia 1906 roku w Teatrze Miejskim w Krakowie, reżyserem był wówczas Ludwik Solski, który pozwolił sobie na zmiany w oryginalnym tekście. Zmarła w 1921 roku we Lwowie Zapolska nie doczekała pierwszej ekranizacji swojej sztuki w roku 1930. Film z Martą Flantz w roli głównej i w reżyserii Bolesława Newolina nie dotrwał do naszych czasów.

Czytaj także:

- Jak się myśli o aktorkach, które miały satysfakcję i szczęście zagrania pani Dulskiej, to okaże się, że koncepcja interpretacji postaci zmieniała się z biegiem lat - podkreśliła Barbara Osterloff. - Od ikony mieszczaństwa, wszystkich ograniczeń, złych rzeczy, niemoralnych, które wiązały się z osobą pani Dulskiej, zaczęto zmierzać w troszkę innym kierunku – łagodzenia tego naturalistycznego obrazu mieszczańskiego. Apogeum tego łagodzenia była rola Anny Seniuk.

"Moralność pani Dulskiej" zostanie przeczytana podczas kolejnej, jubileuszowej edycji Narodowego Czytania. Wydarzenie organizowane jest przez Prezydenta RP od 2012 roku.

Na transmisję II aktu "Moralności pani Dulskiej" z Ogrodu Saskiego zapraszamy w sobotę (4 września) po godz. 12.00 w Dwójce.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadziła: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: prof. Barbara Osterloff (Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie)

Data emisji: 31.08.2021

Godzina emisji: 17.30

Czytaj także

Problem pierwszy: ile ma być Lema w Lemie?

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2021 12:42
- Kłopot z Lemem polega na tym, że jest mistrzem słowa i tworzy światy, które bardzo trudno przełożyć na obrazy. Jak się go czyta, to człowiek sobie wyobraża najrozmaitsze rzeczy, zdarzenia, postacie, ale kiedy trzeba usiąść i nadać im konkretny kształt, to... nie wiadomo, jaki to ma być kształt - mówił prof. Jerzy Szyłak z Uniwersytetu Gdańskiego o komiksowych interpretacjach prozy Stanisława Lema.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alina Janowska: taniec był moją miłością

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2021 20:00
- Siostry taty były pianistkami pełną gębą, ciocia była pierwszą nauczycielką Witolda Małcużyńskiego. To moje osłuchanie z muzyką zaowocowało tym, że zaczęłam tańczyć przy każdej możliwej okazji. To było moje wielkie marzenie, aby być tancerką - to słowa Aliny Janowskiej w archiwalnym nagraniu Polskiego Radia, które przypomnieliśmy w audycji.
rozwiń zwiń