Oslo - Ibsen opuszczał je z ulgą, Hamsun wprost go nie lubił

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2014 13:00
Oslo, zwane niegdyś Chistianią, to miasto, w którym wciąż odnaleźć można miejsca z XIX-wiecznej literatury. Związani z nim pisarze nie kochali życia w stolicy Norwegii, ale w pewien sposób byli na nie skazani.
Audio
  • Dr Ewa Partyga i prof. Lech Sokoła opowiadają o Oslo, widzianym oczami Henryka Ibsena i Knuta Hamsuna (Miasta pisarzy/Dwójka)
Pomnik Henryka Ibsena przed budynkiem Narodowego Teatru w Oslo
Pomnik Henryka Ibsena przed budynkiem Narodowego Teatru w OsloFoto: Wikipedia/domena publiczna

Oslo zawsze liczyło niewielu mieszkańców, ale ta znikomo ilościowa grupa wydała znakomitą kulturę i stworzyła znakomitą literaturę - uważa profesor Lech Sokoła, były ambasador Polski w Norwegii, autor książek i wybitny skandynawista. Kiedy Henryk Ibsen przyjechał do tego miasta, które wtedy nosiło nazwę Christiania, mieszkało w nim zaledwie 30 tys. osób.

Ibsen przebywał w Oslo trzykrotnie. Najgorszy czas przeżywał tu w latach 60. XIX wieku, gdy przyjechał, by objąć posadę dyrektora artystycznego Christiania Teater. Początkowo szło mu dobrze, ale z czasem passa się odwróciła i popadł w długi. Miasto opuszczał z ulgą i nie wracał do niego przez 27 lat.

Powrócił, by zobaczyć zorzę polarną i pozostał w Christianii do końca swych dni. Okazało się bowiem, że witany jest jak gwiazda i że jego światowy sukces został doceniony także w Norwegii. Jak mówi dr Ewa Partyga z Zakładu Teatru Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk, dziś w Oslo widać wiele śladów Henryka Ibsena. Ulicę, przy której mieszkał, nazwano jego imieniem. Szlak, którym codziennie przechadzał się do kawiarni w Grand Hotelu, gdzie na stoliku wygrawerowane było jego nazwisko, został oznaczony cytatami z jego dzieł, wypisanymi na płytach chodnikowych.

Prof. Lech Sokoła nie jest przekonany, czy Ibsen, nawet w okresie chwały, lubił Oslo. Czuł się raczej zmuszony tam mieszkać, bo w tym mieście był teatr i tu była stolica bohemy artystycznej. - Ibsen, kiedy wrócił z emigracji, napisał że nie wie kim jest, jeśli chodzi o tożsamość - mówi skandynawista.

Gość Dwójki jest natomiast przekonany, że Christianii nie lubił inny pisarz związany z tym miastem - Knut . Jednak to w jego "Głodzie" można znaleźć opis Oslo, z którym możemy zwiedzać stolicę Norwegii także dziś. - Oslo się zmieniało, rozwijało, ale nazwy ulic i miejsca, w których te ulice przebiegały, nadal są obecne - mówi prof. Sokoła. Skandynawista zwraca uwagę, że w twórczości Hamsuna miasto nie jest tłem, ale jednym z ważnych bohaterów.

Dr Ewa Partyga podkreśla, że tu właśnie widać różnicę między dziełami Ibsena i Hamsuna. Jej zdaniem dla Ibsena miasto to scena teatralna. - On występuje na ulicy, występuje w oknie swojego mieszkania. Jest świadom, że jest obserwowany i każdy jego gest jest wyreżyserowany - powiedziała. Zaznaczyła, że Oslo nie staje się bohaterem jego utworów, a z czasem w jego dramatach coraz większą rolę odkrywa natura.

Posłuchaj całej audycji z cyklu "Miasta pisarzy".

Audycję prowadziły Anna Lisiecka i Iwona Malinowska.

bk/bch

Zobacz więcej na temat: literatura Oslo
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stambuł – miasto, które pochłania i rodzi na nowo

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2014 10:40
- Cechą dominującą, którą dostrzegam w Stambule, jest jego niezwykła zmienność, przy pozostaniu w pewnym sensie wciąż tym samym miastem - mówiła w radiowej Dwójce Anna Akbike-Sulimowicz, tłumaczka powieści Orhana Pamuka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Odessa Izaaka Babla

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2014 09:40
W audycji "Miasta pisarzy" o Izaaku Bablu - w 120. rocznicę urodzin znakomitego rosyjskiego pisarza, dramaturga i dziennikarza pochodzenia żydowskiego - opowiadała Natalia Woroszylska.
rozwiń zwiń