12 butelek jałowcówki z Edwardem Dziewońskim

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 18:55
Bohaterem kolejnego odcinka z cyklu "Mistrzowie komedii" będzie Edward Dziewoński, aktor teatralny, filmowy, telewizyjny i radiowy, ale pamiętany głównie z występów estradowych i kabaretowych.
Edward Dziewoński
Edward DziewońskiFoto: PAP/Zygmunt Januszewski

Edward Dziewoński był niezrównanym wykonawcą skeczy, monologów, piosenek i szmoncesów. Bawił publiczność w kabarecie "Szpak" w latach 1954-1963, w założonym przez siebie kabarecie "Dudek" w latach 1965-1975, równolegle występował też w objazdowej  "Wagabundzie", a także w Kabarecie Starszych Panów.

Przez wiele lat wygłaszał w radiowym kabarecie "Podwieczorek przy mikrofonie" słynne monologi, pisane częstokroć specjalnie dla niego przez Sławomira Mrożka. Edward Dziewoński, wychowanek przedwojennego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej, był także reżyserem i przez wiele lat dyrektorem Teatru Kwadrat, gdzie bawił publiczność, wystawiając komedie i dobre farsy.

W audycji z cyklu: "Mistrzowie komedii" usłyszą Państwo Edwarda Dziewońskiego w monologu "12 butelek jałowcówki", w piosence sędziego Kocia z Kabaretu Starszych Panów, w jednym z "mrożków" i w dialogu z Wiesławem  Michnikowskim w słynnym szmoncesie "Sęk".
Zapraszają Iwona Malinowska i Joanna Godlewska.

4 lipca (piątek), godz. 15.00-15.30

bch/jp

Zobacz więcej na temat: Kabaret Starszych Panów komedia
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jeremiego Przybory gawędy o sobie

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 06:00
Filar literacki Kabaretu Starszych Panów, znakomity poeta, pracował w Polskim Radiu przed wojną jako spiker. Po wojnie Jeremi Przybora pisał teksty do stworzonego przez siebie Radiowego Teatrzyku "Eterek".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Wasowski – dżentelmen wielu talentów

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2020 05:45
– Kulminacją tego jego stylu bycia było pokazywanie się na plażach – wspominał Grzegorz Wasowski. – On również na piasku rezydował w garniturze, gdzieś tam pod drzewkiem. Miał letnią wersję garnituru, nieco lżejszą, ale zawsze w garniturze i pod krawatem.
rozwiń zwiń