Historia

Jeremiego Przybory gawędy o sobie

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 06:00
Filar literacki Kabaretu Starszych Panów, znakomity poeta, pracował w Polskim Radiu przed wojną jako spiker. Po wojnie Jeremi Przybora pisał teksty do stworzonego przez siebie Radiowego Teatrzyku "Eterek".
Audio
  • Montaż wypowiedzi Jeremiego Przybory nagranych w Polskim Radiu w 1991 i 1995 roku - archiwalna audycja pt. "Głosy przeszłości", Polskie Radio 2009
Jeremi Przybora w Kabarecie Starszych Panów występował w latach 1958-1966
Jeremi Przybora w Kabarecie Starszych Panów występował w latach 1958-1966Foto: INPLUS/East News

16 lat temu, w 2004 roku zmarł Jeremi Przybora, poeta, satyryk, współtwórca legendarnego Kabaretu Starszych Panów oraz pracownik Polskiego Radia, uhonorowany w 1995 roku Diamentowym Mikrofonem.

Znamy go jako satyryka, autora opowiadań, tekstów piosenek, audycji radiowych, reżysera. Kto pamięta, że Jeremi Przybora w 1937 roku wygrał konkurs Polskiego Radia i rozpoczął pracę jako spiker rozgłośni Warszawa II? We wrześniu 1939 roku pozostał na stanowisku. Poznał wtedy Jerzego Wasowskiego. Podczas Powstania Warszawskiego pełnił służbę spikerską.

Po wojnie pracował w Rozgłośni Pomorskiej Polskiego Radia w Bydgoszczy. Wówczas, w audycji satyrycznej "Pokrzywy nad Brdą", przedstawił po raz pierwszy swoje teksty. Po powrocie do Warszawy, w roku 1948, początkowo był spikerem rozgłośni centralnej, potem pracował w Redakcji Teatru Polskiego Radia, a na końcu – w Redakcji Humoru i Satyry.

Jeremi
Na zdjęciu: Jeremi Przybora jako spiker w Polskim Radiu, lata 30. XX w.

W archiwalnej audycji Dwójki "Głosy przeszłości" opowiadał wykwintną polszczyzną, a nieraz dosłownie śpiewająco, o swojej młodości, o pracy w Polskim Radiu, o karierze artysty estradowego w wyjątkowo niewesołej epoce.

- W moich wspomnieniach milczy mama, ale nie milczy babka. Ta wytworna i ładna dama była mistrzynią swoistego słowotwórstwa i jej powiedzonka sprawiły, że żyła tak długo w powiedzonkach rodzinnych. Na widok czyjejś zbolałej miny mówiła: Co ci dolega kochanie? Jesteś dziś straszliwie zdupiesiały – wspominał Jeremi Przybora przed mikrofonem Polskiego Radia. - Najwięcej tych powiedzonek babki pamiętał mój ojciec, który był rzadkim przypadkiem zięcia adorującego teściową. Nawet jako jej były zięć nie zapominał nigdy o żadnym jej święcie i przysyłał kwiaty, a ona nie żywiła do niego bezlitosnego odium za to, że się "zlisił”, jak mawiała, i odszedł od jej córki do innej kobiety – wspominał Przybora.

Posłuchaj wspomnień z dzieciństwa o zabawach w ogrodzie rodzinnym, mieszkaniu przy ulicy Wiejskiej w Warszawie, rozwodzie rodziców i miłości ojca do Charliego Chaplina. Dowiedz się, dlaczego mały Jeremi przepadał za pogrzebami kawalerzystów i jakie piosenki śpiewała jego matka.

- Wolałem nurt patriotyczny w repertuarze mojej mamy, co prawda ułani padali jak muchy, ale jakoś tak optymistycznie, radośnie, wręcz ochoczo – mówił Jeremi Przybora. – Potem moją edukację muzyczną przejęła siostra, która sama sobie akompaniowała na fortepianie i śpiewała romanse.
Jeremi Przybora ukończył ewangelickie Gimnazjum im. Mikołaja Reja w Warszawie, a potem studiował w Szkole Głównej Handlowej i anglistykę na Uniwersytecie Warszawskim, których to studiów nie skończył. Przez niecały rok gościł jako guwerner pod Nowogródkiem u znajomych właścicieli ziemskich.

- Na dwa lata przed wybuchem wojny zacząłem pracować w Polskim Radiu w charakterze spikera. Nie dostałem tej pracy od razu, ale na pewno pomogła mi w niej wyniesiona z domu nienaganna polszczyzna, znajomość angielskiego i francuskiego, który był wtedy drugim obowiązkowym językiem w radiu. Po francusku zapowiadało się wszystkiego ważniejsze koncerty i międzynarodowe transmisje – mówił Przybora.

Posłuchaj wspomnień Przybory o pracy spikera radiowego w Warszawie przed wojną i o latach powojennych w Rozgłośni Pomorskiej Polskiego Radia w Bydgoszczy oraz o powrocie do Warszawy w czasach stalinowskich, kiedy wszelki humor i żarty wyjęte były spod prawa.

- Po powrocie do Warszawy w 1948 roku uruchomiliśmy z Jerzym Wasowskim teatrzyk Eterek. To był program mojego pomysłu, ale dopasowaliśmy się z Wasowskim poczuciem humoru i czasem nawet prywatnie prowadziliśmy głupie rozmowy na antenie radia. Wszystko to było chęcią ucieczki od tej przeraźliwej nudy i szarości – wspominał Przybora. - W 1958 zaczął się kabaret, który strasznie mnie pochłonął. Kabaret Starszych Panów przejął nasz sposób rozmawiania z Jerzym. Chyba to było zrządzenie najwyższych czynników, że na swojej drodze spotkałem Jerzego Wasowskiego, a jemu też widocznie byłem pisany, jako ten, który wskutek strasznego nieporozumienia, wskazał mu, czym powinien się w życiu zajmować – mówił Jeremi Przybora.

Posłuchaj wspomnień Przybory o znajomości z Wasowskim 

- Postanowiliśmy otoczyć się duchowym komfortem nienagannego życzliwego sposobu życia w otoczeniu cokolwiek schamiałym i to się nam udało w "Kabarecie Starszych Panów", a reakcja odbiorców przekonała nas, że urzeczywistnialiśmy nie tylko swoje marzenia – wspominał Jeremi Przybora. – Z perspektywy lat Kabaret wydaje mi się niepowtarzalną idyllą telewizyjną.

Tablica
Na zdjęciu: Tablica ku czci Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, twórców Kabaretu Starszych Panów na budynku TVP w Warszawie, ul. Jasna 14/16

Posłuchaj, co Przybora mówił o "Kabarecie Starszych Panów" i aktorach biorących w nim udział. Dowiedz się, kiedy zaczął słuchać Radia Wolna Europa, co myślał o antysemityzmie w marcu 1968 i inwazji na Czechosłowację.

im

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wrzesień ’39 w radiu: dyżurował Jeremi Przybora

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2012 20:47
- Po północy 1 września oddychałem już z ulga, że wojny jednak nie będzie. Kiedy wychodziłem z dyżuru usłyszałem, że się zaczęło - wspominał ówczesny spiker Polskiego Radia. Jak wrzesień 1939 roku wyglądał w rozgłośni przy ulicy Zielnej 25?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kabaret Starszych Panów - bywało ostro

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2013 07:00
- Starsi panowie, starsi panowie dwaj, już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu ciągle maj - śpiewali Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski. To oni stworzyli jeden z najpopularniejszych programów rozrywkowych w historii telewizji. "Kabaret Starszych Panów" zadebiutował 55 lat temu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Wasowski – dżentelmen wielu talentów

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2019 06:00
– Kulminacją tego jego stylu bycia było pokazywanie się na plażach – wspominał Grzegorz Wasowski. – On również na piasku rezydował w garniturze, gdzieś tam pod drzewkiem. Miał letnią wersję garnituru, nieco lżejszą, ale zawsze w garniturze i pod krawatem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wiesław Michnikowski. Legenda "Kabaretu Starszych Panów"

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2020 06:49
- Najbardziej ceniłem teatr. Radio lubiłem z dwóch powodów: po pierwsze nie trzeba było uczyć się tekstu na pamięć. A po drugie, dlatego że nie było mnie widać. Na trzecim miejscu w mym sercu jest kabaret - powiedział Wiesław Michnikowski w wywiadzie dla Polskiego Radia z 2008 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fenomenalny Kabaret Starszych Panów

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2019 05:52
- Starsi panowie, starsi panowie dwaj, już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu ciągle maj - śpiewali Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski. To oni stworzyli jeden z najpopularniejszych programów rozrywkowych w historii telewizji. 
rozwiń zwiń