Cielesność w polskim kinie. "To emancypacja, która się nie może dokonać"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2013 10:01
- Sposób pokazywania miłości homoseksualnej w polskim kinie jest charakterystyczny dla kina zachodniego sprzed 20 lat - mówił w Dwójce Bartosz Żurawiecki, uczestnik dyskusji o seksualności we współczesnym kinie.
Audio
  • Inne twarze miłości - dyskusja o filmach w Sezonie na Dwójkę
Mateusz Banasiuk w filmie Płynące wieżowce
Mateusz Banasiuk w filmie "Płynące wieżowce" Foto: materiały prasowe/Alter Ego Pictures

W ostatnim czasie polskie kina przeżywają prawdziwy wysp filmów dotykających tematów miłości z silnym akcentem na jej wymiar cielesny.

Na dużym ekranie możemy oglądać nagrodzone Złotą Palmą "Życie Adeli. Rozdział 1 i 2", dzieło opowiadające o miłości dwóch dziewczyn. Od kilku dni dyskusje wywołuje obraz Tomasza Wasilewskiego "Płynące wieżowce", opowiadający o rodzącym się uczuciu pomiędzy dwoma młodymi mężczyznami. Chwilę wcześniej tematyka gejowska została poruszona w filmie Małgorzaty Szumowskiej "W imię...".

Ciekawe spojrzenie na temat seksu i relacji męsko-damskich proponuje Polański w "Wenus w futrze", zaś Francois Ozon przedstawia ostre sceny erotyczne w "Młodej i pięknej". Z kolei w piątek, 29 listopada, na ekrany kin wejdzie film Stevena Soderberga "Wielki Liberace" z Michaelem Douglasem i Mattem Damonem w roli kochanków. Skąd wysp filmów o tej tematyce?

- Z jednej strony granice tego, co można pokazywać na ekranie, ciągle się przesuwają - zwracał uwagę krytyk Bartosz Żurawiecki. - Z drugiej w zeświecczonym świecie Zachodu, gdzie religia poszła w odstawkę, ciało jest tą ostatnią instancją, przez którą można się komunikować z tajemnicami bytu. To próba opowiedzenia o tajemnicach ludzkiej egzystencji poprzez seks - wyjaśniał.

W Polsce filmy tego typu ciągle wywołują skandal. Zarzut epatowania pornografią był wysuwany w stosunku do "Życia Adeli. Rozdział 1 i 2", gdzie pokazywana jest kilkuminutowa scena seksu między kobietami. Na tym tle nasza kinematografia zachowuje znaczną powściągliwość.

- U nas filmy pokazują homoseksualizm jako pewien rodzaj skazy i tragedii. To jest taka emancypacja, która nie może się dokonać - zwracał uwagę gość Anny Fuksiewicz.

Zdaniem Karoliny Pasternak w polskim kinie często na siłę szuka się motywacji dla zachowań odmiennych od tych uznanych za normę. Uznaje się je w pewnym sensie za złe. - Myślę, że w nadchodzącym filmie Larsa von Triera "Nimfomanka" będziemy mogli się przekonać, że seksualności są bardzo różne. On nas będzie namawiał, żebyśmy pozwolili sobie zapomnieć o tym jednym schemacie, który nam wpojono nie wiadomo czemu...

W dyskusji w  "Sezonie na Dwójkę" udział wzięli krytycy filmowi: Karolina Pasternak, Jacek Szczerba i Bartosz Żurawiecki. Ponadto Tomasz Wasilewski opowiadał o swoim filmie "Płynące wieżowce".

Audycję przygotowała Anna Fuksiewicz.

bch

Zobacz więcej na temat: FILM kino

Czytaj także

Bohun nie mógł "pohańbić" Heleny?

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2013 10:00
- Hańba to czeskie słowo, o którym mówiono, że brudzi człowieka bardziej niż smoła - o historii tego "mocnego wyrazu" opowiadali w Dwójce językoznawcy Agata Hącia i prof. Radosław Pawelec .
rozwiń zwiń

Czytaj także

Spór o Stary Teatr - soczewka polskiego życia teatralnego

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2013 20:00
- Plotki i medialne sensacje są nieistotne. Ten konflikt powinien skłonić do refleksji, gdzie są granice dopuszczalnej prowokacji w sztuce - mówił w Dwójce Jacek Sieradzki w rozmowie o Starym Teatrze pod dyrekcją Jana Klaty.
rozwiń zwiń