Paweł Kapuła: uczę się od muzyków orkiestry

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2019 11:00
- Członkowie Orkiestry Filharmonii Narodowej nie oczekują, że poprowadzę ich, jak człowiek z 50-letnim stażem - mówił w Dwójce jeden z najzdolniejszych dyrygentów młodego pokolenia.
Audio
  • Paweł Kapuła o dyrygenckich doświadczeniach (Poranek Dwójki)
Audio
  • Paweł Kapuła o dyrygenckich doświadczeniach (Poranek Dwójki)

Ma własną płytę nagraną wraz z Sinfonią Varsovią, pracę przy operze "Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" w reżyserii Michała Zadary, a także współpracę z czołowymi polskimi orkiestrami. W ostatnim czasie Paweł Kapuła znalazł się w finale konkursu na dyrygenta asystenta Seattle Symphony Orchestra. - W USA takie konkursy są o wiele bardziej rozbudowane niż w Europie. Poza dyrygowaniem miałem trzy egzaminy ustne, a także pracę w studiu nagraniowym, gdzie musiałem dokonać poprawek w surowym nagraniu orkiestry, tak by nadawało się się do emisji radiowej.

Choć ostatecznie Paweł Kapuła nie przenosi się do Seattle, to sam konkurs był okazją do obserwacji tego, jak funkcjonują amerykańskie orkiestry. Dyrygent opowiadał o dużym wpływie prywatnych sponsorów, których imionami są czasem nazywane poszczególne pokoje w gmachach filharmonii. 

Ponadto w audycji Paweł Kapuła opowiadał o nagraniu utworu Jana Adama Maklakiewicza inspirowanego śmiercią Józefa Piłsudskiego oraz wspominał debiut z Orkiestrą Filharmonii Narodowej w roku 2016.

***

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Paweł Kapuła (dyrygent)

Data emisji: 31.01.2019

Godzina emisji: 8.30

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

bch/at

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Agnieszka Franków-Żelazny o wyprawie do Królestwa Lo

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2018 11:00
- To królestwo zostało otwarte dla ludzi tam niemieszkających dopiero w 1992 roku – mówiła w Dwójce ceniona dyrygentka, polecając podróż do pewnego szczególnego miejsca przy granicy Nepalu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Artur Rodziński - niedoszły pianista, charyzmatyczny dyrygent

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2018 13:18
- Był świetnie wykształconym muzykiem. Planował zostać pianistą, ale życie tak się potoczyło, że skupił się na studiach teoretycznych w Wiedniu, który wówczas był chyba najważniejszym ośrodkiem, jeżeli idzie o muzykologię - mówił w Dwójce Aleksander Laskowski, dziennikarz.
rozwiń zwiń