Wysłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"<<<
Wydarzenie powstało jako festiwal idący pod prąd i przez 35 lat stał się jedną z najważniejszych imprez jazzowych w Polsce. W "Poranku Dwójki" Mariusz Adamiak opowiadał o kulisach narodzin imprezy, zmianach zachodzących w jazzie i artystach, którzy wystąpią podczas tegorocznej edycji.
Czytaj także:
Warsaw Summer Jazz Days narodził się z buntu
Kiedy festiwal Warsaw Summer Jazz Days powstawał na początku lat 90., rodził się w atmosferze polemiki z dość konserwatywnym wówczas środowiskiem skupionym wokół Jazz Jamboree.
- To był szczególny czas. W 1989 roku przejąłem klub Akwarium i od początku spotykałem się z krytyką ze strony starszego środowiska. Zarzucano mi przede wszystkim, że promuję młodszych wykonawców zamiast tych uznanych. Tymczasem ja chciałem pokazywać muzyków, których uważałem za najlepszych – zarówno polskich, jak i zagranicznych - mówił Mariusz Adamiak w rozmowie z Andrzejem Zielińskim.
- Pamiętam również, że były to czasy, kiedy najlepszy, zwłaszcza amerykański jazz, bywał świadomie marginalizowany. Dla niektórych ważniejsze były własne interesy niż rozwój sceny. Ja byłem temu zdecydowanie przeciwny. Zrozumiałem, że istnieją możliwości sprowadzania największych światowych gwiazd i postanowiłem z nich skorzystać. Tak właśnie narodził się Warsaw Summer Jazz Days – jako alternatywa wobec podupadającego wówczas Jazz Jamboree - dodał.
Warsaw Summer Jazz Days i Jazz Jamboree. Dwa festiwale, dwie różne misje
Podczas Warsaw Summer Jazz Days organizatorzy nie zapominają o młodych artystach. To oni otworzą festiwal podczas koncertu w Promie Kultury. - Staramy się tworzyć przestrzeń dla młodych muzyków. Na samym festiwalu udział polskich wykonawców bywa raz większy, raz mniejszy, ale wynika to z przyjętej koncepcji programowej. Trzeba pamiętać, że organizuję również Jazz Jamboree, które jest przede wszystkim miejscem prezentacji polskiej sceny jazzowej powiedział Mariusz Adamiak.
Przez lata wypracował się podział ról. Warsaw Summer Jazz Days koncentruje się przede wszystkim na światowych gwiazdach, natomiast Jazz Jamboree jest miejscem prezentacji najciekawszych polskich artystów.
Energia, groove i muzyczne niespodzianki na Warsaw Summer Jazz Days
Tegoroczny festiwal otworzy występ Tomokiego Sandersa. - Mam wrażenie, że będzie to koncert niezwykle energetyczny. Tomoki Sanders słynie z bardzo dobrego kontaktu z publicznością. Nawet jeśli wykonuje się muzykę wymagającą, publiczność oczekuje pewnej interakcji. Trzeba umieć stworzyć atmosferę koncertu - zaznaczył Mariusz Adamiak.
Jednym z bohaterów wydarzenia będzie Adrian Younge, twórca projektu „Jazz Is Dead”, który samym tytułem wywołał ogromne kontrowersje. Powstało już ponad dwadzieścia albumów sygnowanych tym cyklem. - To bardzo różnorodna muzyka – nie zawsze czysto jazzowa – ale wspólnym mianownikiem pozostaje groove. Mam nadzieję, że właśnie ten element będzie najmocniej wybrzmiewał również podczas koncertu. Ostatnio krytycy zaczęli określać jego twórczość mianem muzyki filmowej. Sam jestem ciekaw, jak zabrzmi to na żywo - zaznaczył Mariusz Adamiak.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Andrzej Zieliński
Gość: Mariusz Adamiak (twórca i dyrektor Warsaw Summer Jazz Days)
Data emisji: 26.06.2026
Godz. emisji: 8.30