Prof. Krzysztof Stachyra: nie ma muzyki, która działa na wszystkich tak samo

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2026 14:14
Mozart nie czyni nas automatycznie mądrzejszymi, szum morza nie każdego uspokaja, a nagranie odgłosów natury może przynieść efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego. - Nie ma utworu, który działałby na wszystkich tak samo. Powiem więcej: nie ma utworu, który na jedną osobę działałby zawsze identycznie - mówił w Dwójce prof. Krzysztof Stachyra, muzykoterapeuta i prezes Polskiego Stowarzyszenia Muzykoterapeutów.
Muzyka może wpływać na nasz nastrój i emocje, jednak nie istnieje jeden utwór, który działałby na wszystkich w ten sam sposób.
Muzyka może wpływać na nasz nastrój i emocje, jednak nie istnieje jeden utwór, który działałby na wszystkich w ten sam sposób.Foto: Shutterstock

Włączamy spokojną muzykę, gdy chcemy odpocząć. Szukamy playlist do koncentracji, zasypiania albo poprawy nastroju. Do melodii dodajemy szum fal, brzmienie deszczu albo śpiew ptaków, zakładając, że dźwięki natury powinny działać kojąco. Muzykoterapia pokazuje jednak, że nie istnieje jedna uniwersalna recepta, którą można zastosować wobec każdego człowieka. W Międzynarodowym Dniu Muzyki sprawdziliśmy, co rzeczywiście wiadomo o jej wpływie na człowieka.

Posłuchaj rozmowy w "Poranku Dwójki" >>> 

Okazuje się, że nawet utwór, który jednego dnia pozwolił nam się odprężyć, następnego może nie przynieść podobnego efektu. - Mamy przecież różny dzień, różny nastrój, różny poziom energii, czy to na początku dnia, czy późnym wieczorem. Potrzebujemy więc innej muzyki, która odpowiada temu, co odczuwamy i co w danym momencie się z nami dzieje - tłumaczył w Dwójce prof. Krzysztof Stachyra.

Mozart nie czyni nas mądrzejszymi

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych przekonań dotyczących wpływu muzyki na człowieka jest tzw. efekt Mozarta. Przeświadczenie zakłada, że słuchanie muzyki austriackiego kompozytora miałoby zwiększać inteligencję, wspomagać rozwój mózgu, a nawet mieć szczególne właściwości terapeutyczne.

- To jedno z bardzo utrwalonych przekonań. Wynika z badań przeprowadzonych na początku lat dziewięćdziesiątych, które miały wskazywać, że słuchanie muzyki Mozarta może podnosić iloraz inteligencji. Te badania zostały później powtórzone, a ich wyniki obalone. Rzeczywiście występowała niewielka zmiana, ale ustępowała po dziesięciu czy piętnastu minutach. Wynikała z pobudzenia mózgu dzięki muzyce. Nie chodziło więc o samego Mozarta - wyjaśniał muzykoterapeuta.

Mimo to mit okazał się wyjątkowo trwały. Jak zauważył prof. Stachyra, wciąż można spotkać się z przekonaniem, że właśnie kompozycje Mozarta mają szczególne właściwości lecznicze i oddziałują na człowieka mocniej niż muzyka innych twórców.

Szum morza? Niekoniecznie na relaks

Podobny mechanizm działa w przypadku nagrań określanych jako "muzyka relaksacyjna". Spokojna melodia połączona z szumem fal dla jednej osoby może kojarzyć się z wakacjami, plażą i odpoczynkiem, dla drugiej zaś wiązać z nieprzyjemnym wspomnieniem lub lękiem.

- Jeżeli ktoś utożsamia szum fal z urlopem i przyjemnością, to z pewnością te skojarzenia mogą pomóc mu się zrelaksować i głębiej odprężyć. Natomiast jeżeli ktoś miał złe doświadczenia, coś się wydarzyło albo ma lęk przed wodą, dodanie szumu fal z pewnością nie będzie dobrym pomysłem - wyjaśniał gość "Poranka Dwójki".

Dźwięki natury też mogą niepokoić

Zjawisko może dotyczyć także np. nagrań szumu lasu, odgłosów dżungli czy innych dźwięków natury, którym często automatycznie przypisujemy działanie uspokajające. W rozmowie profesor przywołał historię osoby, która w trudnym momencie życia postanowiła właśnie w ten sposób spróbować się odprężyć.

– Miała problem rodzinny i postanowiła, że trochę się zrelaksuje. Sięgnęła po płytę z muzyką relaksacyjną i odgłosami dżungli w tle. Powiedziała później, że po jej wysłuchaniu czuła się o wiele gorzej niż wcześniej, była jeszcze bardziej zdenerwowana – opowiadał. – Wszystkie dźwięki, które są dla nas obce, będą analizowane przez mózg i będą zapadały decyzje, których nie podejmujemy świadomie: czy to jest bezpieczne? Czy możemy się przy tym odprężyć i poczuć bezpiecznie? Czy musimy być gotowi na jakąś inną reakcję? – tłumaczył muzykoterapeuta.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Gość: prof. Krzysztof Stachyra (muzykoterapeuta i prezes Polskiego Stowarzyszenia Muzykoterapeutów)

Data emisji: 1.10.2026

Godz. emisji: 8.30

oprac. ZuzannaChowaniec

Czytaj także

Szkoła czy edukacja domowa? Kto odpowiada dziś za nauczanie dzieci?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2026 11:37
Blisko 60 tysięcy uczniów w Polsce realizuje obowiązek szkolny w edukacji domowej. Jeszcze cztery lata temu było ich 23 tysiące. Co sprawia, że część rodziców szuka alternatywy dla tradycyjnej szkoły i czego właściwie oczekujemy dziś od edukacji? – Państwo nadal ma tę odpowiedzialność. A państwo to my, obywatele – mówił w Dwójce prof. Michał Federowicz.
rozwiń zwiń