Odwrócił się od nich nawet papież

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2014 20:00
Oskarżano ich o herezję, świętokradztwo, czary i praktyki homoseksualne. Nie wszyscy w to uwierzyli. Dante w "Boskiej komedii" skazał papieża Klemensa V na potępienie za bezprawne zniszczenie i ograbienie zakonu templariuszy. Kim naprawdę byli rycerze-mnisi i komu przeszkadzali?
Audio
  • Dr Paweł Stróżyk i prof. Maria Starnawska opowiadają o zakonie templariuszy (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
Prof. Maria Starnawska
Prof. Maria StarnawskaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

"Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu niech będzie chwała" - te słowa z psalmu 115 posłużyły za motto Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa, czyli templariuszy. Ich sentencją stało się zdanie "memento finis" - "pamiętaj o końcu", na pieczęci zaś widniał napis "Sigillum Militum Christi" ("Pieczęć Wojowników Chrystusa"). Jednak to między innymi właśnie ona wykorzystana została w akcie oskarżenia przeciwko templariuszom.

Pieczęć przedstawia dwóch zbrojnych rycerzy dosiadających jednego wierzchowca. Interpretacje tego znaku były różne. Jedni wskazywali na ubóstwo i pokorę, inni odczytywali to jako symbol braterstwa, jeszcze inni wskazywali na symbolikę dwóch postaci, które de facto są jedną – w zależności od potrzeby – raz rycerzem, raz mnichem. Przeciwnicy i prześladowcy oskarżający templariuszy o herezję odczytali to jako dowód praktyk homoseksualnych.

Jak doszło do powstania Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa? – W 1095 r. ogłoszona została pierwsza wyprawa krzyżowa, która wyruszyła rok później – powiedziała prof. Maria Starnawska, historyk, mediewistka z Akademii Jana Długosza w Częstochowie. – W 1099 r. zdobyto Jerozolimę i uwolniono ją z rąk muzułmanów. Następnie na terenach dzisiejszej Palestyny i Syrii ukształtowało się kilka kolonialnych państw chrześcijańskich z najważniejszym Królestwem Jerozolimskim. Były to państwa sztuczne, otoczone z każdej strony przez muzułmanów, wymagały więc obrony. Trzeba było ochraniać także bardzo wielu udających się do Ziemi Świętej pielgrzymów. Grupa dziewięciu rycerzy postanowiła więc w sposób zbrojny zapewnić im ochronę – opowiadała.

O pierwszych dziesięciu latach działania templariuszy niewiele wiadomo. Istnieli wówczas jeszcze nieformalnie, propagując swoją ideę w Europie. Dr Paweł Stróżyk, mediewista z Instytutu Historii UAM w Poznaniu, zauważył, że, jak to zwykle bywa, w osiągnięciu tego celu pomogły znajomości. – Bernard z Clairvaux, do którego udała się delegacja rycerzy, zainteresował się ich propozycją i ogłosił tekst "Pochwała nowego rycerstwa". Był on apologią tych rycerzy, prostoty ich życia, dyscypliny i surowości, którą sobie ci rycerze narzucali. Ten tekst rozpropagował ideę templariuszy w Europie. To był początek budowania potęgi zakonu – mówił historyk.

Po dwóch stuleciach templariusze zostali jednak zniszczeni przez króla Francji Filipa Pięknego. 700 lat temu - 18 marca 1314 r. - na nieistniejącej już dziś sekwańskiej wysepce Ile-des-Javiaux w Paryżu spłonęli na stosie Jakub de Molay, wielki mistrz zakonu, oraz Gotfryd de Charnay, preceptor zakonu templariuszy w Normandii. Dlaczego zakon musiał upaść? O tym w nagraniu audycji "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego", którą prowadziła Hanna Maria Giza.

Prof.
Prof. Maria Starnawska w studiu Dwójki; fot. Grzegorz Śledź/PR2

mc/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tak umierała rosyjska arystokracja

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 15:31
Rozgrabione pałace, podpalone dwory, gwałty, których dopuszczali się i wieśniacy, i czerwonoarmiści, uwięzienia, zesłania, egzekucje... W "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" rozmawialiśmy o końcu świata rosyjskiej arystokracji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Śledztwo w sprawie biskupa Stanisława

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2014 10:00
- Wiele wskazuje na to, że biskup Stanisław wiódł ciekawsze życie po śmierci, jako legenda, niż przedtem - mówił w "Klubie Ludzie Ciekawych Wszystkiego" profesor Janusz Tazbir.
rozwiń zwiń