Organizatorzy zapewniają, że tegoroczny program będzie bogaty i bardzo interesujący. Film, którego udział w konkursie został potwierdzony jako ostatni nosi tytuł "Arirang" i jest dziełem Kim Ki-duka, koreańskiego mistrza kina metafizycznego. Obraz został zaprezentowany wcześniej na festiwalu w Cannes. - To słynny reżyser i bardzo mocny film. Jesteśmy dumni, że udało nam się go pozyskać – mówi Ewa Szabłowska , kuratorka wrocławskiego konkursu.
Gość Ryszarda Jaźwińskiego podkreśla, ze jest to pierwszy – od trzech lat - film artysty. Reżyser chwilowo zawiesił działalność, po wypadku jaki miał miejsce na planie poprzedniej produkcji (jedna z aktorek omal nie straciła życia). - Po tym wydarzeniu twórca przeszedł załamanie nerwowe. Przez trzy lata siedział w nieogrzewanej chacie na koreańskiej prowincji i tam kręcił film o sobie. Mamy tutaj Kim Ki-duka od środka i film ukazujący niemoc twórczą oraz próby jej odegnania – opowiada kuratorka.
Innym równie ciekawym obrazem są zdaniem Ewy Szabłowskiej irlandzkie "Drzwi szeroko otwarte" . To rekonstrukcja wyprawy francuskiego artysty Antonina Artaud na zieloną wyspę. Film wyreżyserował Patrick Jolly, będący również twórcą multimedialnym. To czarno-biała produkcja o charakterze dokumentalnym.
Innym obrazem, który według gościa Trójki zasługuje na wyróżnienie jest nagrodzone wcześniej w Sundance amerykańskie "Powstanie umarłych: zagadka płytek Toynbee" - Detektywistyczna opowieść badająca jedną z miejskich legend USA, do tej pory nie rozwikłaną – przedstawia film Ewa Szabłowska.
VIDEO
Więcej informacji na temat festiwalu Nowe Horyzonty i prezentowanych filmów można znaleźć na stronie internetowej konkursu.
Posłuchaj rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z Ewą Szabłowską kliknij dźwięk "Nowe Horyzonty i najciekawsze światowe produkcje" po prawej stronie artykułu.
Audycji "Fajny film wczoraj widziałem" można słuchać od poniedziałku do czwartku o 10.30.
(dmc)