Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<
"Ciała niebieskie" Mai Wolny jest opowieścią o relacji Anny Schilling i Mikołaja Kopernika, która odsłania mniej znane, bardziej ludzkie oblicze wielkiego astronoma. Autorka kreśli obraz świata pięknego, lecz bezlitosny wobec tych, którzy przekraczają granice konwenansu. To historia o miłości i poznaniu jako aktach odwagi, a zarazem o cenie, jaką płacą kobiety pragnące żyć według własnych zasad. Wolny proponuje nie tylko literacką rekonstrukcję epoki, ale też przypowieść o wolności myślenia i czucia, która zmienia bieg historii.
Czytaj także:
Romans, który ukrywano
Calem autorki było pokazanie Kopernika jako człowieka. - Nie zobaczyłam w nim amanta, lecz pełnokrwistego, pięknego człowieka, wszechstronny umysł, człowieka z poczuciem humoru i talentem literackim. To postać, w której kobieta również dziś mogłaby się zakochać. Historia tej miłości była przez wieki spychana na margines, ukrywana, bo nie pasowała do pomnikowego wizerunku uczonego. Wydobycie jej wydało mi się literacko znacznie ciekawsze niż heroiczna opowieść, którą pierwotnie planowałam - zaznaczyła pisarka w rozmowie z Moniką Zając.
W cieniu skandalu
Autorka snuje opowieść z perspektywy kobiecej, mieszczanki z Gdańska, nieszczęśliwej mężatki i matki, która spotyka Kopernika. Punkt wyjścia jest prawdziwy. Anna Schilling istniała.
- Jej istnienie potwierdzają źródła historyczne. Wiemy, że była to zażyłość wieloletnia, a nie przelotny romans. Wiemy, że była mieszczanką z Gdańska, ale nie znamy szczegółów biograficznych. Z korespondencji wynika, że jej obecność postrzegano jako zagrożenie dla moralności i obyczajów. Często upraszcza się tę historię do romansu z gosposią, co jest niezgodne z prawdą. To musiała być relacja znacząca. Kopernik ryzykował przecież reputację, karierę i możliwość publikacji. Był uczonym, ale też członkiem kapituły warmińskiej, zobowiązanym do życia w celibacie - mówiła autorka na antenie Dwójki.
XVI-wieczny Gdańsk - miasto nowoczesności
Kreśli Maja Wolny również w swojej powieści portret XVI-wiecznego Gdańska. To tam rodzi się uczucie Anny i Kopernika. - Gdańsk jest jednym z bohaterów książki. W XVI wieku był miejscem niezwykle nowoczesnym. W porównaniu z resztą Rzeczypospolitej wyprzedzał ją cywilizacyjnie o dekady. Kolory, wynalazki, szyby w oknach, inna moda, inna obyczajowość. To musiało oszałamiać przyjezdnych. Ten świat był dynamiczny, bogaty, fascynujący - zaznaczyła pisarka.
Historia miłosna w cieniu wojny
Pisarka przez wiele lat nosiła się pani z pomysłem opisania tej historii. Powstawała ona długo.
- Zaczęłam pisać "Ciała niebieskie" w 2021 roku. Wcześniej zajmowałam się tematyką procesów czarownic w Rzeczypospolitej i napisałam powieść "Klątwa". Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, nie byłam w stanie pisać o miłości. Zajęłam się reportażem, dużo pisałam o wojnie. Dopiero po czasie mogłam wrócić do tej jasnej opowieści. To był trudny okres - wyznała Maja Wolny.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Monika Zając
Gość: Maja Wolny (pisarka, kuratorka, autorka powieści, reportaży, esejów i sztuk teatralnych)
Data emisji: 3.02.2026
Godz. emisji: 16.30
oł