>>> Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"
W swoich książkach Rafał Dajbor opisuje filmowe i telewizyjne produkcje PRL-u. Dotychczas wziął na warsztat twórczość Stanisława Barei oraz serial "Czterdziestolatek". W swojej najnowszej publikacji przygląda się z kolei kulisom powstawania serialu "07 zgłoś się", próbując rozwikłać stereotypy, które przez lata narosły wokół tej kultowej produkcji.
Bronisław Cieślak i inne atuty "07 zgłoś się"
- To jest serial kryminalny, który do dziś ogląda się jako kryminał z tamtych lat. Jest to rozrywka, jak każdy serial kryminalny. Po latach okazało się jednak, że ten dokumentalny sznyt Krzysztofa Szmagiera przydał temu serialowi walor dokumentu tamtej epoki - przekonywał gość "Poranka Dwójki".
Czytaj także:
Twarzą serialu jest oczywiście Bronisław Cieślak, wcielający się w porucznika Borewicza. - Okazał się być stworzony do tej roli. Całe szczęście, że tego nie zagrał tego kto inny - podkreślał Rafał Dajbor. Inne elementy, które zadecydowały o sukcesie "07 zgłoś się" to - jego zdaniem - wyraziście zarysowane czarne charaktery oraz... sceny rozbierane.
Milicjant, którego da się lubić
- W tamtych czasach nie było internetu, więc oglądanie nagich ciał kobiecych na ekranie było utrudnione. Dzisiaj oczywiście jak na to patrzymy, to wszystko jest bardzo niewinne w porównaniu z tym, co pokazywano później, co się pokazuje dziś i jaka jest dostępność do nagości w obrazie, na zdjęciu, w filmie. Wszystko to razem składa się jednak w taką kapsułę czasu, która dla dzisiejszego widza jest po prostu bardzo atrakcyjna jako coś z tamtych lat, ale jednocześnie nie śmiesznego, nie nieporadnego, tylko naprawdę dobrego - tłumaczył autor książki "07 zgłoś się. Milicyjny serial wszech czasów".
Paradoksem serialu Krzysztofa Szmagiera jest to, że widzowie pokochali go mimo, iż główny bohater był funkcjonariuszem Milicji Obywatelskiej. - Wiadomo, że Szmagier spłacał pewne serwituty władzy, ale tam nie było tego, co często cechowało kryminał milicyjny w literaturze. Pamiętam na przykład taką historię, gdzie główny czarny charakter nazywał się Witold Nieraj-Doniecki, żebyśmy od razu nie mieli wątpliwości, że się wywodzi z przedwojennych elit. Właśnie takiego prostackiego wskazywania kto jest dobry, a kto zły unikano w "07 zgłoś się" - dowodził Rafał Dajbor.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Marcin Pesta
Gość: Rafał Dajbor (dziennikarz, aktor i autor książek o kinie PRL-u)
Data emisji: 9.03.2026
Godz. emisji: 8.35
pg