Fotografia jako narzędzie społecznego zaangażowania. Prace Aleksandra Minorskiego

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2026 09:33
Czy fotografia może zmieniać rzeczywistość? Czy obraz ukazujący biedę lub pracę ponad siły może stać się wezwaniem do pomocy i impulsem do poprawy warunków życia? Aleksander Minorski był przekonany, że tak.
Monograficzna wystawa otwierająca jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy. Na zdjęciu grafika promująca wydarzenie.
Monograficzna wystawa otwierająca jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy. Na zdjęciu grafika promująca wydarzenie. Foto: mat.prom.

Muzeum Warszawy prezentuje monograficzną wystawę Aleksandra Minorskiego (1906–1982). Fotograf, filmowiec i pisarz, dziś nazwalibyśmy go także aktywistą, traktował fotografię przede wszystkim jako narzędzie społecznego zaangażowania i realnej interwencji. Ekspozycja otworzy jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy. Przypomina też twórcę, dla którego najważniejsze było działanie na rzecz osób żyjących w ubóstwie i na peryferiach życia społecznego. O wystawie porozmawiamy z kuratorką Karoliną Puchałą Rojek. Zapraszamy o godz. 16.30.

Czy informacje sugerujące "wyrzucenie" epopei Mickiewicza z listy lektur obowiązkowych mijają się z prawdą? O lekturze Pana Tadeusza, przez uczniów szkół podstawowych i liceów, opowiedzą prof. Grzegorz Leszczyński z Pracowni Badań Literatury dla Dzieci i Młodzieży UW oraz prof. Karol Samsel z Zakładu Literatury Romantyzmu Wydziału Polonistyki UW. Na rozmowę zapraszamy o godz. 17.10.

Ponadto w audycji:

  • nominacje do Nagrody Fryderyk 2025,
  • Yoel Gamzou nowym dyrektorem muzycznym Teatru Wielkiego Opery Narodowej,
  • nabory do konkursów Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca,
  • cykl "Wolne słowo - Wolna Europa".

***

Na audycję "Wybieram Dwójkę" we wtorek (24.03) w godz. 16.05-18.00 zaprasza Jakub Kukla.

Czytaj także

Ogień i melancholia. Rafał Grądzki i jego Stambuł

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2026 23:00
- W Stambule nigdy nie wiadomo, co się wydarzy za chwilę. Z drugiej strony można iść długo i nic się nie dzieje... Aż nagle trafia się na coś zupełnie niespodziewanego. Kręcą film, ktoś tańczy flamenco na głównej ulicy, odbywa się demonstracja albo idą kibice i zaczynają się uliczne szaleństwa. Albo grupa ludzi wychodzi z imprezy z bębnami i klarnetami i zaczyna grać i tańczyć na ulicy - mówił w Dwójce fotograf i reporter Rafał Grądzki, autor książki "Stambuł. Ogień i melancholia".
rozwiń zwiń