Wysłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"<<<
To dwa debiuty prozatorskie i jednocześnie książki bardzo od siebie różne. Autorów łączy jednak motyw, który rozgrywają zupełnie inaczej: swoiście rozumiany transhumanizm.
Czytaj także:
"Odroczona egzekucja": w świecie totalnej inwigilacji
W "Odroczonej egzekucji" ludzie odcinają sobie głowy i zastępują je nakrętkami. - Pomysł ucięcia głowy pochodzi z mojego bardzo starego wiersza. Później zajmowałam się technologią i jej wpływem na społeczeństwo. Trafiłam na firmę produkującą ubrania, które utrudniają rozpoznawanie twarzy przez kamery. Idąc tym tropem, zaczęłam się zastanawiać, jaki byłby odpowiednik takiego gestu w świecie totalnej inwigilacji - powiedziała Aleksandra Majówka.
- W mojej książce bohaterowie odcinają sobie głowy, żeby uciec przed nadzorem. To dystopijny świat. Nie wskazuję dokładnego momentu historycznego, ale to rzeczywistość, w której rozpoznawanie twarzy i śledzenie ludzi są codziennością. Dla mnie to świat przesunięty o jeden krok, logika kapitalizmu inwigilacji doprowadzona do skrajności. I coś, co mogłoby wydarzyć się całkiem niedługo - dodała.
Aleksandra Majówka o bucie wobec systemu
Na początku to gest rebeliancki wobec systemu. Ale później, kiedy okazuje się, że można go spieniężyć, uczynić z niego produkt, zostaje wchłonięty przez codzienność i zaczyna generować nowe problemy.
Czytaj także:
- Interesowały mnie przede wszystkim konsekwencje społeczne i ekonomiczne – to, jak różne doświadczenia funkcjonują w świecie, w którym niby niewiele się zmienia, a zmienia się wszystko. Element grozy jest potrzebny, ale bliższe są mi wątki socjologiczne niż czysto "horrorowe" - zaznaczyła pisarka.
Inspirowały mnie różne rzeczy – satyra, groteska, ale też autorzy operujący specyficznymi socjolektami. Istotna jest też kwestia języka. Moi bohaterowie mówią po polsku, ale myślą po angielsku. To odzwierciedlenie tego, jak funkcjonuje moje pokolenie, zanurzone w kulturze internetu - dodała.
Kuba Kulasa i "thriller metafizyczny"
W książce Kuby Kulasy tym, co zostaje odcięte i przyszyte, jest ręka, i to ręka pisarza. - Przyszyta ręka jest metaforą. Interesowały mnie konsekwencje medyczne czy prawne, choćby kwestia autorstwa. Ale równie ważne są teksty, które ta ręka "pisze". Ktoś określił moją książkę jako "thriller metafizyczny". Nie wiem, czy to pomaga, czy raczej dezorientuje czytelników. Interesuje mnie perspektywa "nieludzka", spojrzenie z zewnątrz, które może powiedzieć więcej o nas samych - zaznaczył literat.
Pomiędzy człowiekiem a maszyną
Pisarz przyznaje się do fascynacji twórczością Jorge Luisa Borgesa, Italo Calvino i Stanisława Lema. Zaznacza, że ich wpływ jest obecny w jego pisaniu. - Interesuje mnie to, że technologia rozwija się dziś szybciej niż kultura jest w stanie za nią nadążyć. Nie tyle mnie to przeraża, co fascynuje. Być może dlatego, że trudno mi sobie wyobrazić wszystkie konsekwencje. Granice między człowiekiem, zwierzęciem i maszyną stają się coraz mniej wyraźne. I samo ich badanie jest niezwykle ciekawe - zaznaczył gość "Poranka Dwójki".
***
TransPort Literacki to międzynarodowy festiwal literacki organizowany przez Biuro Literackie. Łączy spotkania autorskie, premiery książek i warsztaty dla piszących oraz osób współtworzących obieg literatury. Jego 31. edycja odbyła się w dniach 23–26 kwietnia 2026 roku w Dźwirzynie i Kołobrzegu.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek
Goście: Aleksandra Majówka (autorka "Odroczonej egzekucji"), Kuba Kulasa (autor "Szczęśliwej ręki")
Data emisji: 28.04.2026
Godz. emisji: 8.30
oł/pg