Damir Imamović - balans tradycji i innowacji

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2020 16:00
W "Źródłach" posłuchaliśmy płyty “Singer of Tales” współczesnego mistrza bośniackiej tradycji sevdah Damira Imamovića w najnowszej produkcji legendarnego Joe Boyda.
Audio
  • Damir Imamović - balans tradycji i innowacji (Dwójka/Źródła)
Okładka płyty Singer of Tales Damira Imamovica
Okładka płyty "Singer of Tales" Damira ImamovicaFoto: mat. promocyjne


Damir Imamovic Damir Imamovic na estradzie.

Słowo sevdah pochodzi od arabskiego korzenia - sawdah. Jego pierwotne znaczenie - "czarna żółć" - można tłumaczyć jako "smutna nostalgia" lub "smutna miłość". Sto lat temu ta ludowa tradycja, podobnie jak wiele innych na całym świecie, dotarła do barów i kawiarni w miastach. Jednocześnie gatunek został sformalizowany i nagrywany, a kiedy Tito poparł go po wojnie, sevdah wkroczyło w swój złoty okres. Gdy kraj rozpadł się, sevdah popadł w niełaskę, ale nowe pokolenie, którego przedstawicielem jest Damir Imamović, przywraca go do życia.


W "Źródłach" pojawiły się także opowieści i muzyka podlaskiego harmonisty Feliksa Zaremby ze wsi Zaręby, którego opowieść udało się zarejestrować Kubie Borysiakowi na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w 2010 roku.

 - Wieś Zaręby, nazwisko Zaremba, to świadczy o czymś. Może potomek jakiegoś rycerza za czasów Jagiełły trafił na te tereny. Kiedyś na tych ziemiach rosła puszcza, a kto zasłużył się władcy dostawał jakąś jej cześć - opowiadał o swoim szlacheckim pochodzeniu Feliks Zaremba. - Mógłbym książkę napisać o swoich przeżyciach. Zacząłem grać gdy miałem piętnaście lat. Jestem samoukiem. Ojciec nie chciał mi kupić instrumentu, ale ja go do tego zmusiłem, bo chciałem sam na niego zarobić i pójść na służbę. Zrobiłem sobie tłumoczek z jedzeniem i już miałem wychodzić z domu, lecz mnie zatrzymała mama. Ojciec był wzburzony moim zachowaniem, ale zgodził się kupić mi harmonię pod warunkiem, że nauczę się na niej grać.

Ciężko było młodemu chłopcu łączyć pracę na roli i uczyć się grać. - W młodym wieku wykonywałem ciężkie prace rolne, dziś to nawet nie do wyobrażenia. Moim marzeniem było stać się muzykantem. Mój wujek mieszkający dwanaście kilometrów od mojego domu miał harmonię, bardzo mi zależało, żeby choć dotknąć klawiatury tego instrumentu i zawsze chciałem do wujka przyjść w gościnę. Ale musiałem kosić, orać, bydło wypędzać, słuchałem ojca i nie miałem wiele czasu na naukę gry, a w wolnej chwili pieszo chodziłem za granem - wspominał początki swojej kariery muzykanta Feliks Zaremba.

W "Źródłach" posłuchaliśmy również nagrań Marty Gomez z Kolumbii -  z płyty "La Alegria y el Canto".

***

Tytuł audycji: "Źródła" 

Prowadził: Kuba Borysiak
             
Data emisji: 21.04.2020

Godzina emisji: 15.15
   
gs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Skrzypkowie radomszczyzny: Kołaziński i Dziubiński

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 05:30
W "Kiermaszu pod kogutkiem" posłuchaliśmy archiwalnego nagrania i wywiadu ze Stefanem Kołazińskim ze Zdunkowa oraz spotkaliśmy się ze Stefanem Dziubiński z Radomia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dosadny i elegancki - Stanisław Klejnas z Raducza

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 09:00
W "Źródłach" posłuchaliśmy archiwalnych nagrań skrzypka, Stanisława Klejnasa, dokonanych przez Mariana Domańskiego i nagrań z płyty z serii "Muzyka Źródeł" poświęconych temu artyście.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wiązanka". WoWaKin wydaje nową płytę

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2020 16:00
W poniedziałkowych "Źródłach" zapowiedzieliśmy najnowszą płytę tria WoWaKin  i przedpremierowo posłuchaliśmy kilku utworów, które się na niej znajdą. Płyta pojawi się w sklepach pod koniec maja.
rozwiń zwiń