Chachłacka gwara, khoomei i rytuał Zar

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2020 18:00
O gwarze, która przez lata była tępiona na kazimierskim festiwalu opowiedziała Karolina Demianiuk ze wsi Dołhobrody, leżącej w regionie Polesia Lubelskiego. Za sprawą zespołu Khusugtun przenieśliśmy się do Mongolii, a egipski zespół Mazeher wprowadził nas w fascynujący świat rytuału Zar...
Audio
  • Chachłacka gwara, khoomei i rytuał Zar (Dwójka/Źródła)
Karolina Demaniuk ze wsi Dołhobrody
Karolina Demaniuk ze wsi DołhobrodyFoto: Kuba Borysiak

Chachłackie tabu

W tym roku, wraz z młodymi uczennicami na kazimierskim festiwalu zagościła Karolina Demianiuk ze wsi Dołhobrody, leżącej na styku Podlasia i Polesia. Jej mieszkańcy posługują się mową chachłacką, której, dość nieprzychylna, nazwa wzięła się od rosyjskiego określenia osób z pogranicza polsko-ukraińsko-białoruskiego. Demianiuk, wokalistka zespołu Jutrzenka Dołhobrody pamięta wiele pieśni śpiewanych gwarą chachłacką. Decyzją niektórych jurorów przez lata na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu jej rodzime pieśni musiały być tłumaczone na język polski i dopiero w takiej formie wykonywane na scenie. Na szczęście ten czas już minął i w tym roku Karolina Demianiuk mogła wraz ze swoimi uczennicami zaśpiewać pieśni w wersji oryginalnej – gwarą chachłacką.

- Te pieśni w tłumaczeniu traciły na wartości. Gdzieś znikał ich specyficzny zaśpiew – mówiła Karolina Demianiuk – To nasz język. Język pogranicza, gdzie kultury białoruska, ukraińska, rusińska czy polska są wymieszane. My mówiliśmy „po naszymu”. „Mów po chachłacku” to nikt nie powiedział, bo to obraźliwe. Mówiło się: „Mów po prostu”, prostym językiem – wyjaśniała śpiewaczka.

Rówieśnicy Karoliny Demianiuk pamiętają jeszcze gwarę i pieśni, jednak zanikają one już od czasów powojnia. W szkołach był nakaz mówienia po polsku – młodsze pokolenie „po prostemu” nie mówi już w ogóle. Ku radości śpiewaczki jej uczniowie dość łatwo przyswajają pieśni chachłackie, jednak wciąż nie jest to dla nich żywy język.

Echo Huun-Huur-Tu

Khusugtun, mongolska grupa założona w 2009 tworzy przede wszystkim na bazie tradycyjnej mongolskiej polifonii, alikwotowego śpiewu gardłowego khöömii, akompaniując na ludowych i klasycznych instrumentach. Płyta „Jangar” (wyd. w 2018 r.) grupy Khusugtun to drugie podejście zespołu do eksploracji swoich korzeni. Jest nowoczesne, jednak da się tu usłyszeć wpływ ojców-propagatorów mongolskiego śpiewu gardłowego w świecie – grupy Huun-Huur-Tu.

Mazeher – kapłanki w kulturze islamu

Członkinie zespołu Mazeher to jedne z ostatnich kapłanek rytuału Zar. Jest to praktyka uzdrawiania przypominająca nieco marokańską lila, związaną z tradycją Gnawa. Rytuał Zar, w dużym uproszczeniu, polega na wprowadzeniu uczestnika w stan równowagi z pomocą zamieszkujących jego ciało duchów. Kapłani-muzycy wprowadzają w trans za pośrednictwem wykonywanych utworów.

***

Tytuł audycji: Źródła

Prowadził: Kuba Borysiak

Data emisji: 16.12.2020

Godzina emisji: 15.15

mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak