REKLAMA

40-lecie zespołu Pogranicze z Szypliszk

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2021 12:00
W audycji zapraszamy na rozmowę z Józefem Murawskim, śpiewakiem, tancerzem, wieloletnim kierownikiem zespołu o jego historii, o specyfice regionu pogranicza polsko-litewskiego i o rodzinnych tradycjach muzycznych.
Audio
  • 40-lecie Zespołu Śpiewaczego "Pogranicze" z Szypliszk (Dwójka/Źródła)
Józef Murawski z zespołu Pogranicze z Szypliszk na Muzycznej Scenie Tradycji
Józef Murawski z zespołu Pogranicze z Szypliszk na Muzycznej Scenie Tradycji Foto: Grzegorz Śledź

Zespół Śpiewaczy "Pogranicze" z Szypliszk na Suwalszczyźnie to jeden z najbardziej popularnych i zasłużonych grup tego typu w Polsce. W tym roku świętuje 40-lecie.

- Śpiewać umiał prawie każdy. Nawet gdy ktoś nie był popularnym śpiewakiem, to miał piosenkę, z którą był kojarzony. Śpiewania na pograniczu polsko-litewskim było bardzo dużo. Ludzie znali tyle pieśni, że na weselach, które trwały nieraz kilka dni, utwory się nie powtarzały - mówił Józef Murawski, kierownik zespołu.

Jak to się stało, że w tych okolicznościach zawiązał się zespół Pogranicze? Na początku ich repertuar nie był oczywisty. -  Repertuar był bylejaki, pieśni zasłyszane czy wyczytane w gazecie. Jak już doszliśmy do wniosku, że trzeba szukać pieśni regionalnych, okazało się, że nasza nazwa jest jak najbardziej słuszna, i do tego dostosowaliśmy repertuar - mówił. - Ten region jest bardzo mały, to zaledwie kilka wsi: Białobłota, Postawele, Majdan, Jeziorki, Andrzejewo, Fornetka, Kupowo, Mikołajówka, Becejły. Są położone blisko granicy, a ten repertuar wyróżniał wielogłos. 

OGLĄDAJ: Zespół Pogranicze w koncercie na Muzycznej Scenie Tradycji [WIDEO]

Jego rodzina na Pograniczu mieszkała już na początku XIX wieku, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, część żyła po stronie polskiej, część - po litewskiej.

- Rodzina była od zawsze śpiewacza, Murawscy to byli bardzo dobrzy śpiewacy pogrzebowi, dziadek prowadził chór kościelny w Lubowie. Być może coś w genach zostało moich, że od młodych lat i ja również interesowałem się śpiewaniem, muzyką nie, bo nie było pieniędzy na zakupienie instrumentów - mówił gość, który interesował się pieśniami, spisywał je, ale przede wszystkim dużo rozmawiał ze starszymi ludźmi i słuchał ich historii. Jak podkreślał Józef Murawski, na tych terenach śpiew był bardzo popularny. Towarzyszył wszelkim możliwym okazjom, takich jak chrzciny, wesela, imieniny czy pogrzeby.

***

Tytuł audycji: Źródła

Prowadził: Piotr Kędziorek

Data emisji: 9.07.2021

Godzina emisji: 15.15