REKLAMA

Bez powrotu. Losy Kresowian na Dolnym Śląsku

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2022 08:00
W czwartkowym magazynie spotykamy się z bohaterami, którzy opowiedzą nam historie swoje i swoich rodzin oraz o wizycie na Białorusi, w miejscu, z którego pochodzą.
Audio
Dożynki we Włosieniu
Dożynki we WłosieniuFoto: NAC

Gośćmi audycji były członkinie zespołu Malwy z Włosienia, Regina Januszkiewicz i Zofia Jakubczyk. Włosień znajduje się także w słynnej gminie Platerówka, w której osiedlano po II wojnie światowej żołnierzy i żołnierki 1 Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater. Panie zabrały nas nie tyle na Dolny Śląsk, co na północno-wschodnie krańce dawnej Rzeczpospolitej.

- Rodzice nasi przyjechali tutaj na Dolny Śląsk z Grodzieńszczyzny, Wileńszczyzny, zaraz po wojnie w '45 roku. Były wywózki, przesiedlenia, tak jak to historia mówi, tak było - mówiła Regina Januszkiewicz, urodzona w Rusinie w powiecie Wołkowysk, potomkini przesiedleńców. Tata, wracając z wojny przywiózł ją do nowego domu w płaszczu. 

Z kolej Zofia Jakubczyk opowiadała, że jej rodzice urodzili się na Litwie, a mama na Dolny Śląsk jechała pociągiem w bardzo trudnych warunkach. - Była bardzo chora po drodze. Jak kojarzę, to ta podróż trwałą trzy miesiące - opowiadała śpiewaczka.

Historia ich grupy śpiewaczej sięga aż 1945, kiedy to na dożynkach odbył się pierwszy koncert. Tam do gminy przyjechały platerówki "zaraz z wojny, 28 osób, już tylko zostały chyba dwie panie". - Wojna wojną, a ludzie prowadzili normalne życie, zbierali się, bardzo się kochali, a śpiewanie było przy każdej okazji- mówiły panie Regina i Zofia.

W repertuarze zespołu Malwy są pieśni kresowe, maryjne, dożynkowe, zapustowe, bożonarodzeniowe, kolędy. Osładzają im wspomnienia o trudnych losach ich i ich rodzin, które nie skończyły się na dramatach wojny, ale w wielu przypadkach trwają nadal. Artystki Magdalena Tejchma nagrała podczas festiwalu w Kazimierzu Dolnym.

***

Tytuł audycji: Źródła 

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Data emisji: 3.11.2022

Godzina emisji: 15.15