Remigiusz Mazur-Hanaj. In Crudo i... cz. 1

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2026 13:00
Kuba Borysiak zaprasza na pierwsze spotkanie z Remigiuszem Mazurem-Hanajem, które rozpocznie serię opowieści o dziewięciu zwycięskich albumach wydawnictwa In Crudo w konkursie Fonogram Źródeł 2025.
Remigiusz Mazur-Hanaj
Remigiusz Mazur-HanajFoto: Kuba Borysiak

>>> Posłuchaj audycji "Źródła"

In Crudo i… Puszcza Biała. Sylwetka Marianny Śliz

- Puszcza Biała to nietypowy region, rzeczywiście. Wiele osób nie wie, że te widły Narwi i Bugu to Puszcza Biała czy Kurpie Białe. Kiedy jeździłem tam w połowie lat 90., 30 lat temu, sami mieszkańcy tak nie bardzo o sobie chcieli mówić, że są Kurpiami. Ten ruch emancypacyjny zaczął się na Kurpiach Zielonych ładnych parę lat temu. Teraz Białe, że tak powiem, też wykazują zwiększone zainteresowanie swoim dziedzictwem. Młodzi ludzie także. I te moje nagrania się przydają. Ale kiedyś tak nie było. Czy młodzi, czy starzy nie bardzo mieli poczucie tego, kim są.

My ciągle nie zdajemy sobie z tego sprawy: Mimo tego zwrotu ludowego, który się jeszcze tak do końca nie dokonał, chyba, tożsamość [wiejska] na tyle kojarzyła się z czymś niedobrym, godnym wyparcia, że ludzie o tym zapominali. Naprawdę zapominali, kim są i skąd, i co tu kiedyś było…

Natomiast jeśli ktoś się interesował muzyką, jeżeli śpiewał czy grał na jakimś instrumencie, miał coś do powiedzenia na temat tego, co tutaj robi. Marianna Śliz była taką osobą właśnie. Świadomą swojego. Urodziła się w 1916 roku, z tego co pamiętam. Gdy do niej przyjechałem, miała 80 lat. To już była starsza pani. Bardzo, bardzo miła, świetna śpiewaczka, charakterna, bardzo witalna. Z osobowością. A jednocześnie łagodna – potrafiła to połączyć. Piórkowska była z domu. Miała liczne rodzeństwo. O swoich siostrach opowiadała, że jedna śpiewała lepiej od niej. Chociaż o sobie też miała dobre zdanie. Wiedziała, że ma głos. Wiedziała, że ma dobry głos. Wiedziała, że lubią jej słuchać.

I to jest taka śpiewaczka, której ja szukałem, odkąd zacząłem tam nagrywać. Nie na samym początku trafiłem na nią. Na samym początku herbem tych moich poszukiwań stała się taka babcia Suchcina, która przewoziła przez rzekę łódką pychówką o jednym wiośle. Przychodzili do niej pod dom, wołali: „przewozu!” i ona wychodziła, i przewoziła w drugą stronę Narwi. Nie zdążyłem nagrać! A ona śpiewała podczas tych przewozów! Bo była zawołaną śpiewaczką, znakomitą i uwielbiała śpiewać. A na wodzie się dobrze śpiewa, więc zawsze podczas tych przewozów śpiewała i była słynna z tego. Niestety do niej się spóźniłem. Ale to mnie zmotywowało do tego, żeby jednak tam pojeździć.

Ponadto - rozmowa z kapelą HrayBery. We czwartek (21.05) koncert zespołu HrayBery otworzy 27. festiwal Nowa Tradycja! Usłyszymy kozaki i kozaczki, kołomyjki, mazurki, polki czy ciuryły. O poszukiwaniach melodii i przywracaniu ich do życia opowiadają muzycy zespołu: Serhij Postolnikow i Agata Weber.

***

Tytuł audycji: Źródła 

Poprowadzi: Kuba Borysiak

Data emisji: 20.05.2026

Godzina emisji: 12.00

mg