Z archiwów muzyki pogórzańskiej. Antoni Kleczyński i Antoni Domin

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2026 13:00
Choć bohaterowie audycji nie byli solistami, stanowili niezbędne "tło" pogórzańskiej kapeli. Niezwykle ważne były w niej cymbały i harmonizujący sekund.
Występy cymbalistów na wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego w ŁubnieŁubno. Grają Kleczyński Antoni i Makara Roman
Występy cymbalistów na wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego w Łubnie Łubno. Grają Kleczyński Antoni i Makara RomanFoto: Muzyka Odnaleziona

>>> Posłuchaj audycji „Źródła”

Obaj muzycy urodzili się w 1911 roku. Kleczyński (cymbalista) pochodził z rodu kowali i muzyków, grał w Kapeli Sowów z Piątkowej i Kapeli z Bachórza, zachowały się także jego bardzo ciekawe nagrania z Henrykiem Kretowiczem z Widełki, z 1969. Muzycy pochodzili z różnych miejsc ówczesnego województwa rzeszowskiego, ale spotkali się w kapeli utworzonej przy WDK w Rzeszowie. Kleczyński był także darczyńcą starych cymbałów, które dziś znajdują się w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu. Doskonale wypełniał cymbałami brzmienie kapeli, to m.in. jego słyszymy na wielu kultowych już nagraniach Kapeli Sowów, w której zastępował starszego cymbalistę Józefa Sowę. W tych i innych nagraniach brał udział także Antoni Domin, skrzypek z Harty, który przed II wojną światową był często sekundzistą Wojciecha Sowy, później zaś założył własną kapelę w Harcie.


Cymbały Murasa

- Struny są stalowe, takie jak do gitary, stroić się mają dobrze – mówił Antoni Kleczyński w archiwalnej rozmowie z Anną Szotkowską, z 1989 r. Miał wówczas 88 lat. – Odkąd gram? Jeszcze jakże chodził do trzeciej klasy. To więcej niż pół wieku… Pierwsze cymbały wziąłem od brata, jak poszedł do wojska, zacząłem na nich grać.

Potem cymbały się zniszczyły. Z grania.

- Bo kiedyś się tak nie grało jak teraz. Wprzódy to same polski były. Struny się rwały. Czasem to trzeba było uciekać z cymbałami przez okno! Było wesele gdzieś, była bitka, lampy zagasili, to gdzież tam haratnął.

Spód cymbałów to sosna, góra – jodła, boki są bukowe, podobnie jak palcotki (lub palcówki – przyp. red.) – pałeczki, którymi się gra.

Cymbały, na których Kleczyński grał w 1989 były zbudowane 15 lat wcześniej przez Józefa Murasa z Bachorza. Choć sam Muras był skrzypkiem, stworzył około stu instrumentów.

- Ze strunami, żeby tak usiąść i grać, cymbały robi się półtora tygodnia. Żona mi pomaga. Ozdabiam różnie. Politurę rzuca, żeby był taki kolor, taki kolor – mówił Józef Muras w archiwalnej rozmowie.

***

Tytuł audycji: Źródła 

Poprowadzi: Magdalena Tejchma

Data emisji: 8.10.2026

Godzina emisji: 12.00


mg