Czesław Pawlus: do heligonki trzeba się dostosować

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2013 14:51
– Przy rozciąganiu miechów jest jeden głos, przy ściskaniu inny. Heligonka jest ograniczona, bo mamy do wyboru tylko dwie tonacje, przeważnie C i F. Przy akordeonie można sobie zmieniać tonacje, a tu już się nie da – opowiadał Czesław Pawlus wirtuoz heligonki i kierownik kapeli "Mały Haśnik".
Audio
  • O heligonce opowiadał Czesław Pawlus (Dwójka/Źródła)
Czesław Pawlus, heligonista z Beskidu Żywieckiego
Czesław Pawlus, heligonista z Beskidu ŻywieckiegoFoto: Waldemar Kompała/mat. prasowe

W audycji gościliśmy Czesława Pawlusa z Żabnicy, który opowiedział nam historię heligonki - instrumentu popularnego w Beskidzie od czasów międzywojennych. – Heligonka pochodzi z końca XIX wieku. Dawniej nie wolno było jej sprzedawać, tak więc pasterze wymieniali zwierzęta na instrument. Heligonka kosztowała krowę. U nas w Żabnicy była zawsze popularna, teraz się rozpowszechniła na cały region. Kiedyś było ciężko ją zdobyć, były tylko starsze używane egzemplarze. Obecnie w Czechach i na Słowacji odbudowano firmy zajmujące się produkcją heligonek i teraz można je kupić – opowiadał gość audycji "Źródła". Co ciekawe w dzisiejszych czasach za cenę heligonki, również można kupić krowę.

O nauce gry na tym instrumencie opowiedział również Kamil Wiercigroch, uczeń Czesława Pawlusa. – Na heligonce zacząłem grać kiedy miałem pięć lat, a gry uczyłem się ze słuchu. Teraz jestem w szkole muzycznej i gram na akordeonie. Może dla niektórych gra będzie ciężka, ale jak już się to opanuje, to jest już łatwe. Czasem trzeba się przyłożyć, a potem już lekko idzie – opowiadał 12 letni muzyk z Rajczy.

Audycję przygotował Kuba Borysiak.

Zobacz więcej na temat: muzyka ludowa Żywiec

Czytaj także

Jeden akordeon za dziewięć lisów

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2013 20:00
- Pierwszy porządny instrument kupiłem w stanie wojennym za ustrzelone lisy - opowiadał Grzegorz Chorążewicz, zdobywca I nagrody w kategorii kapel na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dobranocka w przeddzień wesela

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2013 15:00
- Staramy się, aby nie zapomniano o prastarych melodiach i tradycjach. Choćby o "dobranocce": grupa ludzi śpiewa pod oknem panny młodej dzień przed ślubem - w audycji "Źródła" Ryszard Hanejko i Lucyna Skawina z kapeli "Gacoki" wyjaśniają, na czym polega specyfika przeworskiej muzyki tradycyjnej.
rozwiń zwiń