Niemcy wysiadają przy muzyce Kamfinioków

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2013 18:00
- Gdy na Oktoberfest w Bawarii zagraliśmy polkę, Niemcy nie dali rady obracać - mówił w Dwójce Stefan Pasterczyk, kierownik kapeli Kamfinioki, która zdobyła jedną z nagród na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu.
Audio
  • Stefan Pasterczyk opowiada o kapeli Kamfinioki, a Urszula Ligenza mówi o Kapeli z Kociny (Źródła/Dwójka)
Niemcy wysiadają przy muzyce Kamfinioków
Foto: Glow Images/East News

Stefan Pasterczyk ma 70 lat i jest najstarszym członkiem kapeli Kamfinioki z Jedlicza. - Kapela gra od 27 lat przy Gminnym Ośrodku Kultury - mówił kierownik zespołu. - Z najstarszych członków zespołu zostałem tylko ja, pozostałych kilkunastu odeszło. Kamfinioki powstały jako jedna z kapel przy rafinerii nafty w Jedliczu. Skąd nazwa? Przed wojną i po wojnie nie było elektryczności, paliło się lampą naftową, a na naftę potocznie mówiło się "kamfina". Ponieważ byliśmy przy rafinerii, przyjęliśmy nazwę Kamfinioki. I tak zostało - dodał.

- Na początku skład kapeli był nieco inny - powiedział Stefan Pasterczyk. - Były takie instrumenty, jak klarnet, trąbka, akordeon. Potem jednak uświadomiliśmy sobie, że dawniej kapele używały zupełnie innych składach, więc tamte instrumenty odrzuciliśmy. Gramy jeszcze na nich czasem na festynach, gdy potrzebne jest pewne wzmocnienie. Wykonując repertuar Podkarpacia, bardzo często korzystamy ze zbiorów pana Stanisława Wyrzykowskiego, muzyka i słynnego lutnika, jednego z nielicznych wytwórców lir korbowych. Mamy pewność, że u niego właśnie znajdziemy prawdziwą muzykę Podkarpacia - mówił.

Stefan Pasterczyk zauważył, że ta muzyka ma w sobie potężny ładunek energii. - Nasz folklor wyróżnia się tym, że jest bardzo żywiołowy - powiedział. - Gramy szybkie polki, oberki, sztajery. Kiedyś graliśmy na Oktoberfest w Bawarii, wspólnie z tamtejszą tradycyjna orkiestrą dętą. Gdy Niemcy zagrali polkę, wszyscy tańczyli sobie powoli. Przy naszej polce Niemcy po parunastu taktach wysiadali. Nie dali rady obracać - wspominał.

W audycji rozmawialiśmy także z Urszulą Ligenzą z Kapeli z Kociny, której opiekunem jest Krzysztof Rospondek. Przedstawiliśmy ponadto płytę "Reise", nowy album Gjermunda Larsena i jego tria z Norwegii.

Audycję prowadził Kuba Borysiak.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bubliczki chcą wyjść z folkowego poletka

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2013 20:00
- Chcemy, żeby nie tylko nasza twórczość, ale w ogóle muzyka folkowa dotarła do szerszego grona odbiorców - mówili w Dwójce członkowie zespołu Bubliczki, którzy wydali właśnie swój drugi album "Trubalkan".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wspólna energia Samych Suk

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2013 13:00
- Nasza piątka to idealna całość. Każda z nas jest istotnym elementem spajającym grupę - mówiły w Dwójce członkinie zespołu Same Suki. W "Źródłach" spotkaliśmy się z artystkami przy okazji premiery ich płyty "Niewierne".
rozwiń zwiń