Kapela Jacka Bursy. Żywioł dźwięków z Opoczyńskiego

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2026 13:00
Kuba Borysiak wspomina Kapelę Jacka Bursy - jej archiwalne nagrania i opowieści. Ponadto - nowości płytowe sceny world music i... zaproszenie do wzięcia udziału w Konkursie Muzyki Folkowej!
Jacek Bursa
Jacek BursaFoto: Kuba Borysiak

>>> Posłuchaj audycji Źródła

Kapela Jacka Bursy powstała w 1988 roku. Przez te lata grywał ze znakomitymi muzykantami z regionu opoczyńskiego, m.in. ze skrzypkiem Tadeuszem Maciejewskim i bębnistą Stanisławem Koberem. Występowali na weselach, zabawach, przeglądach i regionalnych imprezach folklorystycznych. W 2001 roku kapela ze skrzypkiem Janem Gacą wzięła udział w Festiwalu w Kazimierzu, gdzie zdobyła pierwszą nagrodę. W 2003 roku zespół został laureatem nagrody im. Oskara Kolberga. Muzycy grają żywiołowe, porywające słuchaczy oberki, polki i mazurki. Często też współpracują z innymi zespołami.

Obecny skład kapeli tworzą Jacek Bursa (harmonia pedałowa, akordeon) i jego dwaj synowie: Bartłomiej (skrzypce) i Cezary (bębenek).

- Skąd pomysł na granie muzyki ludowej? Po prostu lubimy to grać. Ja urodziłem się w stronach opoczyńskich. Dlatego chyba taki zapał do ludowizny… - zastanawiał się Jacek Bursa.

W rodzinie grał jego ojciec, na harmonijce ustnej, matka śpiewała. Może i to wpłynęło na jego granie?

Na harmonii nauczył się sam. Zaczynał od grania na akordeonie dostanym na komunię – roweru nie chciał. Później złapał za harmonię trzyrzędową, następnie – pedałową.

- A skąd repertuar? Gdzie się usłyszy, tata zagrał, mama zaśpiewała, to podłapałem. Takiego mazura to jeszcze przerobiłem, żeby to był taki ciągły mazur, nie taki drobny. Czyli to jest tak zwany oberek. Ale dwuczęściowy dwuczęściowy. To jest tak, że się zagra tą pierwszą część dwa razy, a tą drugą część to można grać, jak to się mówi, do bólu. I wszyscy tańcują, to można tańcować godzinę czasu! Tak fajnie to wygląda! – mówił harmonista.

Obecnie Kapela Jacka Bursy to kapela rodzinna, muzykant tworzy ją z synami – Cezarym i Bartłomiejem.

- Czarek to od 6 roku życia gra na bębnie. Jako bębnista młody, dziesięcioletni, przyjechał tu do Kazimierza ze mną. Zajęliśmy pierwsze miejsce. Tylko był inny skrzypista. A teraz wyrósł mi nowy skrzypista – Bartuś.

Bartłomiej w wieku 10 lat zaczął grać z ojcem mazury. Gry uczy się od ojca, w naturalnym przekazie, choć skrzypek ma podstawy ze szkoły.

Gdy nie grają na przeglądach, przygrywają znanemu zespołowi – Guzowiankom.Jacka Bursę cieszy to, że obaj synowie wsiąkli w muzykę tradycyjną. Nie kryje wzruszenia, gdy mówi o wspólnych występach na OFKiŚL w Kazimierzu. Najbardziej lubią grać mazury.

- Jak usiądziemy we trzech, moglibyśmy cały dzień grać, nawet jednego mazura, i szlifować go. Grać aż, jak to się mówi, soki puści!

 


W audycji zabrzmiały nowości wydawnicze: Stelios Petrakis „Lyric” oraz Keyvan Chemirani „Tales of Nar” 

***

Tytuł audycji: Źródła 

Poprowadzi: Kuba Borysiak

Data emisji: 25.02.2026

Godzina emisji: 12.00


mg