Adam Ferency odczytuje "Spis cudzołożnic"

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2014 18:35
Od środy 9 kwietnia w cyklu "Słynne powieści" znakomity aktor czyta jedną z najsłynniejszych powieści Jerzego Pilcha. Zapraszamy słuchaczy na niezwykłą wycieczkę po Krakowie oraz absurdach polskiej historii i dogorywającego komunizmu.
Adam Ferency
Adam FerencyFoto: Wojciech Kusiński/PR

Groteskowa opowieść, której bohaterem jest Gustaw, intelektualista, niespełniony pisarz, wielbiciel i piewca kobiecych wdzięków, oprowadzający szwedzkiego gościa po Krakowie. Zmuszony występować w roli przewodnika po historycznych pamiątkach i nonsensach rzeczywistości połowy lat osiemdziesiątych próbuje jak "najpiękniej" zaprezentować to, co w Polsce i w Polakach najlepsze. Wycieczkę po narodowej mitologii, miejscach bohaterskich czynów urozmaica albańskim koniakiem i opowieściami o swych miłosnych podbojach. (Wydawnictwo literackie)

"Wszystko jest w tej książce trawestacją, przekształceniem, grą między tekstami… Rzeczywistość rodzi się ze słów jak u Schulza, duch parodii panoszy się jak u Gombrowicza, złośliwy dowcip odziedziczony po Mrożku. Towarzystwo wyborne" - pisał o "Spisie cudzołożnic" krytyk literacki Jan Błoński.

Wydaną w 1993 r. powieść już w 1994 r. na kinowy ekran przeniósł Jerzy Stuhr, który napisał także scenariusz filmowej adaptacji oraz wcielił się w rolę Gustawa. Jerzy Pilch także pojawia się w filmie - w epizodycznej roli mężczyzny, którego główny bohater spotyka w barze Vis-à-Vis na Rynku Głównym w Krakowie. Przede wszystkim jednak pisarz jest współtwórcą dialogów, za które otrzymał nagrodę na gdyńskim festiwalu filmowym w 1994 r.

Od poniedziałku do piątku, godz. 19.10

mc/bch

***

Audycja "Słynne powieści" powstała we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualnym.

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
trag2014-04-09 06:22 Zgłoś
Coś Conrada chyba było, mój błąd.
trag2014-04-08 15:57 Zgłoś
Powieść ani słynna, ani wybitna, a film Stuhra po prostu słaby. Kto wybiera tytuły do tego cyklu? Pojawiają się tu drugorzędne polskie powieści a nigdy nie było utworów Manna, Balzaca, Cervantesa, Conrada, Nabokowa, Tołstoja. Czy dziennikarze robią to radio dla siebie czy dla słuchaczy? Kiedyś aktor przychodził do radia siadal przed mikrofonem i czytał. Teraz w zwykłe nagranie musi być zaangażowany Narodowy Instytut Audiowizualny, po to by uzasadnić swe istnienie?

Czytaj także

"Madame" Antoniego Libery

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2013 10:00
- To jest książka w książce – mówił o swojej sławnej powieści "Madame” Antoni Libera. Od 5 grudnia w Dwójce czyta ją dla Państwa Janusz Gajos.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Robert Więckiewicz: alkoholika grałem bez żadnej asekuracji

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2014 16:00
– Praca na planie "Pod Mocnym Aniołem" była ekstremalnym doświadczeniem. Próg bezpieczeństwa, poza który zwykle się nie wychodzi, był daleko przesunięty albo w ogóle nie istniał – mówił w Dwójce aktor Robert Więckiewicz.
rozwiń zwiń