Dang Thai Son: gdy po raz pierwszy dotknąłem Erarda, wpadłem w panikę

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2014 10:00
Historia zatoczyła koło. Przed dziewięciu laty, na pierwszym Festiwalu "Chopin i jego Europa" znakomity wietnamski pianista po raz pierwszy zasiadł do historycznego fortepianu, by z Orkiestrą XVIII wieku wykonać Koncert e-moll. W niedzielę powtórzył ten wyczyn. Zabrakło tylko nieodżałowanego Fransa Brüggena.
Audio
  • Dang Thai Son: gdy po raz pierwszy dotknąłem Erarda, wpadłem w panikę (Letni Festiwal Muzyczny/Dwójka)
Dang Thai Son związany z Festiwalem Chopin i jego Europa od pierwszej edycji
Dang Thai Son związany z Festiwalem "Chopin i jego Europa" od pierwszej edycjiFoto: PAP/Radek Pietruszka

- Z Fransem Brüggenem współpracowałem wiele razy i znaliśmy się naprawdę bardzo dobrze, co zresztą można usłyszeć w naszych wykonaniach. Jego brak jest bardzo dotkliwy. On wyznaczył pewne standardy estetyczne Orkiestry XVIII Wieku: brzmienie i filozofię - mówił Dang Thai Son Monice Zając przed niedzielnym występem. - Jestem ciekaw dzisiejszego koncertu z Kennethem Montgomery. Nie zawsze musimy przecież grać w ten sam sposób... - dodał.

Nagranie Koncertu e-moll Chopina, dokonane przez pianistę z Fransem Brüggenem podczas pierwszej edycji Festiwalu "Chopin i jego Europa", zostało bardzo dobrze przyjęte przez publiczność, nie tylko w Polsce. Album stał się światowym bestsellerem, zyskał nawet status platynowej płyty. Dang Thai Son nie spodziewał się chyba takiego sukcesu.

- Kiedy po raz pierwszy dotknąłem klawiatury Erarda z 1849 roku, wpadłem w panikę. Poczułem się , jakbym grał na zupełnie innym instrumencie, na przykład skrzypcach. Musiałem zmienić technikę, uderzenie, pedalizację… po prostu wszystko - wspominał pianista. Potrzebowałem wtedy czterech czy pięciu dni by przyzwyczaić się do tego instrumentu. Teraz już nie stanowi to dla mnie problemu - zaznaczył.

Dang Thai Son nie należy jednak do artystów fetyszyzujących dawne instrumenty. - Zarówno fortepiany historyczne, jak i współczesne mają swój urok. Dawne instrumenty nie dają oczywiście zbyt donośnego dźwięku. Mają jednak wyjątkową duszę, intymny urok, który nie wymaga głośności. Siła dźwięku tylko zniszczyłaby ich piękno i wyjątkowość. - wyjaśniał. - Dla fortepianu historycznego zmieniam nieco interpretację utworu. Zwykle w mojej grze jest więcej dramatyzmu, w tym przypadku staram się być bardziej poetycki - dodał.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy Moniki Zając z Dang Thai Sonem z audycji "Letni Festiwal Muzyczny".

mm/mc

Czytaj także

Andreas Staier: dawne fortepiany mają osobowość - trzeba z nimi pertraktować

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 14:00
- XIX-wieczne instrumenty bardzo się od siebie różniły, nawet jeśli były stworzone przez tego samego konstruktora. Niektóre wymagały siły, inne delikatności. Nie miały nic wspólnego ze współczesną masową produkcją - powiedział wybitny pianista w audycji poświęconej dawnym fortepianom.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Chopin i jego Europa". Czekamy na Zimermana i Polliniego...

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2014 20:00
- Warszawa, miasto młodości kompozytora, zasługiwała na taki festiwal - uważa krytyk muzyczny Dorota Szwarcman. Na kilka dni przed finałem 10 Festiwalu "Chopin i jego Europa" rozmawialiśmy w Dwójce o przemożnym wpływie, jaki wywarł on na życie muzyczne w Polsce i na świecie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nelson Goerner: "Chopin i jego Europa" daje nam "prace domowe"

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2014 12:00
- Ten festiwal jest dla wykonawców interesujący właśnie dlatego, że dostajemy wymagające zadania, polegające na przywracaniu do życia zapomnianych dzieł. Ja musiałem się nauczyć Kwintetu Noskowskiego i Oktetu Krogulskiego - mówił Nelson Goerner przez piątkowym występem na Festiwalu "Chopin i jego Europa".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Inon Barnatan: scherzo Chopina mogłaby zaśpiewać Maria Callas!

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2014 11:00
- Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy, gdy myślę o Chopinie, to jego umiłowanie do śpiewu. Linie melodyczne w jego utworach są jak gotowe tematy dla śpiewaków. Może dlatego tak muzyka jest tak ujmująca - zastanawiał się pianista Inon Barnatan przed swoim recital na Festiwalu "Chopin i jego Europa".
rozwiń zwiń