Plamena Mangova: Polska to kraj, który ma ducha muzyki!

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2020 14:26
- Dosyć często tu występuję i zauważyłam, że muzyka jest dla Polaków jak woda i powietrze – potrzebują jej i szanują. Zawsze kiedy jestem w Polsce czuję się jak najszczęśliwsza osoba na ziemi - mówiła w Dwójce bułgarska pianistka.
Audio
  • Plamena Mangova o Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia, Katowicach i polskiej publiczności (Filharmonia Dwójki)
Plamena Mangova
Plamena MangovaFoto: materiały prom.

Plamena Mangova w czwartek (16.01) po raz drugi wystąpiła w Katowicach z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia. Pierwsze spotkanie z koncertami fortepianowymi Ferenza Liszta i symfoniami Roberta Schumanna odbyło się 10 stycznia. 

- NOSPR to wspaniały zespół, bardzo uważny, reagujący na to, co proponuje solista. I jak na to, że dopiero od kilku miesięcy na stałe współpracuje z Maestro Lawrencem Fosterem, już zdążyła wytworzyć się między nimi niesamowicie bliska więź - stwierdziła pianistka.

Lawrence Foster komplementował Plamenę Mangovą za wyjątkową zdolność przekazywania treści dodatkowych między dźwiękami. - W pierwszej kolejności relacja artysty z dźwiękiem, jaki wychodzi spod jego palców rodzi się gdzieś głęboko w każdym z nas. Myślę, że może to być genetycznie uwarunkowane – bo nie chodzi o umiejętności nabyte, jak np. perfekcyjna intonacja. Tajemnica tkwi w tym, jak artysta pojmuje estetykę brzmienia, w jaki sposób go słyszy. Percepcja każdego człowieka jest inna, stąd różnice między różnymi wykonawcami - tłumaczyła Bułgarka, odnosząc się w ten sposób do słów dyrygenta.

***

Rozmawiała: Milena Gąsienica

Gość: Plamena Mangova (pianistka)

Data emisji: 16.01.2020

Godzina emisji: 20.45

Materiał wyemitowano w audycji Filharmonia Dwójki.

pg/am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Plamena Mangova: Liszt balansuje między skrajnymi emocjami

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2020 13:10
- Najpierw pozwala nam sięgnąć nieba, by za chwilę runąć w najgłębszą otchłań piekła – mówiła w Dwójce bułgarska pianistka o opartej na skrajnościach muzyce Ferenca Liszta. Okazją do rozmowy z Plameną Mangovą był jej koncert, w którym wystąpiła wraz z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach pod batutą Lawrence'a Fostera.
rozwiń zwiń