Kazimierz Kutz: miałem siłę człowieka, który pnie się z dołu

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2019 12:00
- Tacy ludzie jak ja mają podwójną energię. Pochodząc ze Śląska i będąc skazanym tylko na siebie, miałem siłę człowieka awansu, który nie zna konwenansów i nie jest obciążony inteligenckością. Ma odwagę nie mając nic do stracenia – mówił w Dwójce wybitny reżyser.
Audio
  • Kazimierz Kutz o najważniejszych wyborach życiowych (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Kazimierz Kutz wspomina czasy studenckie (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Kazimierz Kutz o swoim śląskim pochodzeniu (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Kazimierz Kutz o stosunkach społecznych na Śląsku (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Kazimierz Kutz o swoich najważniejszych zakrętach życiowych (Głosy z przeszłości/Dwójka)
Kazimierz Kutz
Kazimierz KutzFoto: Andrzej Grygiel/PAP

W cyklu "Głosy z przeszłości" słuchaliśmy archiwalnych nagrań zmarłego w grudniu wybitnego reżysera. W roku 2004 Kazimierz Kutz - także scenarzysta, pisarz i polityk - zgodził się nagrać dla naszego Programu cykl gawęd o najważniejszych momentach swojego życia. I to właśnie te wspomnienia przypomnieliśmy.

- Pochodzę z rodziny, której połowa ojców i braci ciężko pracowała w kopalni i tam zginęła. W porównaniu z ich życiem, moje jest na swój sposób lenistwem, bo nigdy fizycznie nie musiałem pracować, nigdy nie groziła mi śmierć pod ziemią. Moja cywilna odwaga umiejscowiła się zupełnie gdzie indziej - wspominał Kazimierz Kutz opowiadając o swoim śląskim pochodzeniu.

W kolejnych odcinkach usłyszeliśmy m.in. opowieści reżysera o czasach studenckich, najważniejszych wyborach życiowych oraz historii Śląska i wojennych doświadczeniach swoich najbliższych, które zaważyły na jego decyzjach.

***

Tytuł audycji: Głosy z przeszłości

Przygotowała: Elżbieta Łukomska

Data emisji: 7-11.01.2019

Godzina emisji: 12.45

mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Mistrz i przyjaciel". Wspominamy Kazimierza Kutza

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2018 17:19
- Jest mi bardzo ciężko, bo był dla mnie nie tylko reżyserem. Był kimś bardzo bliskim, starszym przyjacielem, kimś w rodzaju ojca. Poznaliśmy się przed laty, gdy zadzwonił i zaproponował rolę. Byłem zachwycony. Będzie mi go bardzo brakować - mówił w Dwójce Zbigniew Zamachowski.
rozwiń zwiń