Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Mazurki pani Viardot

26 kwietnia 1855 r. w „Kurierze Warszawskim” zamieszczona została informacja związana z pojawieniem się na rynku wydawniczym dwóch nowych Mazurków Chopina „[…] śpiewanych za granicą w koncertach przez sławną Panią Viardot-Garcia”. Wiadomość ta niewątpliwie bardzo ucieszyła rodzinę kompozytora, zwłaszcza cierpiącą Ludwikę Jędrzejewiczową, dobiegająca kresu swego życia. „Mazurki te – donosiła prasa – jak wszystko to, co wypłynęło kiedykolwiek z natchnienia naszego genialnego Szopena, posiadają właściwy sobie urok. Przed wyjściem na widok publiczny, odśpiewane w małym gronie znawców przez jedną z tutejszych utalentowanych dyletantek, miłe na obecnych zrobiły wrażenie. […] wspomniane Mazurki razem wydane z podłożeniem słów polskich, są do nabycia w składach muzycznych PP. Gustawa Sennewalda i Rudolfa Friedleina. – Cena exemplarza: kop: 45”. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

"Deskorolka" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o pasjonacie starych autobusów i tramwajów

W Polsce jest wiele osób, które kochają stare autobusy i tramwaje. Mają masę zdjęć i zawsze szukają okazji, aby przejechać się zabytkowym pojazdem. Wiedzą wszystko o detalach technicznych, historii, ale też pamiętają o ludziach, dla których miejska komunikacja i jej historia była wielką pasją, którą dzielili się z innymi. Taką osobą był m.in. Dariusz Walczak, motorniczy, który w pierwszym kursie z pasażerami kręcił korbą zabytkowego wagonu. Ratował stary tabor, napisał kilka monografii o historii tramwajów. Jako prezes Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej zapoczątkował modę na jelcze ogórki. Zmarł 27 lutego tego roku w wieku 51 lat.
Zobacz więcej na temat: 

Odcinek 7 Polonica w Ziemi Świętej.

Pielgrzymki Polaków do Ziemi Świętej mają tradycję, która sięga czasów średniowiecza. Istnieje wiele wspomnień, opisów podróży zwłaszcza z XIX wieku, z czasów zaborów. Juliusz Słowacki pisał do matki słynne listy z wyprawy na Wschód. W okresie dwudziestolecia międzywojennego pielgrzymowano, zatrzymując się w wybudowanym dla turystów Nowym Domu Polskim. Podczas II wojny światowej zaznaczyła się obecność polskich żołnierzy Armii Andersa, a także przybyłych z Syberii harcerek w Nazarecie, w Galilei. O licznych historycznych polskich śladach w Ziemi Świętej opowiada prof. Barbara Strzałkowska, biblistka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, przewodniczka po Izraelu.
Zobacz więcej na temat: 

Trening na cztery litery

Ćwiczenia na pośladki zazwyczaj kojarzą się z chęcią wyrzeźbienia sylwetki i dbałością o wygląd. Tymczasem słabe mięśnie tej partii ciała mogą odpowiadać za ból pleców, kolan, czy spięte biodra. Katarzyna Bigos, autorka książki „Pośladki w górę. Kompleksowy trening i praktyczna wiedza”, w rozmowie z Kariną Terzoni opowiada o tym, jak prawidłowo ćwiczyć, jaki rodzaj treningu będzie efektywny i jakie przełożenie mają dobrze wyćwiczone mięśnie pośladkowe na wyniki m.in. w bieganiu.
Zobacz więcej na temat: 

"Budynek przy głównej ulicy" – reportaż Magdy Skawińskiej o postmodernistycznym domu towarowym Solpol we Wrocławiu

Od początku budził kontrowersje. Kolorowy budynek powstał na początku lat 90. w ścisłym centrum Wrocławia. Obok jest gotycki kościół, niedaleko przy tej samej ulicy klasycystyczna opera, secesyjny hotel Monopol. Solpol został wybudowany jako dom towarowy. To było jedno z pierwszych przedsięwzięć Zbigniewa Solorza. Zatrudnił do tej inwestycji pracującego przez wiele lat w Kuwejcie Wojciecha Jarząbka. Architekt dostał wolną rękę i wymyślił kolorowy budynek o ciekawej fasadzie z elementami nawiązującymi do obiektów obok. Po latach w mieście pojawiły się wielkie galerie handlowe. Ulica Świdnicka przestała pełnić tę funkcję i Solpol podupadł. Do budynku przylega niezabudowana działka, więc właściciel postanowił Solpol wyburzyć i w tym miejscu postawić coś nowego. Na wieść o rozbiórce wiele osób zaangażowało się w jego obronę. Jak dotąd niestety nieskutecznie. Historycy sztuki i architekci podkreślają, że Solpol to jeden z najlepszych przykładów polskiego postmodernizmu.
Zobacz więcej na temat: 

Trochę mało widziany

25 kwietnia 1844 r. w „Augsburger Allgemaine Zeitung” pojawiła się paryska korespondencja Heinricha Heinego, potwierdzająca wieści o złym stanie zdrowia Chopina: „Muszę ciągle powtarzać, że jest trzech pianistów, którzy zasługują na poważną uwagę; są to: przede wszystkim Chopin, czarujący poeta muzyczny, który na nieszczęście także tej zimy był bardzo chory i trochę mało widziany dla publiczności”. Już wcześniej przyjaciel kompozytora Bohdan Zaleski zwrócił uwagę, jak blady i wycieńczony był podczas jednego z ostatnich wieczorów. „Kurier Warszawski” donosił, że kompozytor zewnętrznie bardzo się zmienił i że siły jego słabną, a „La France Musicale” pisała już o jego ciężkiej chorobie. Po niezbyt szczęśliwej wyprawie na Majorkę i zaostrzeniu procesu gruźliczego, wywołanego silnym przeziębieniem, Chopin czuł się coraz gorzej. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Mimo milczenia

24 kwietnia 1841 r. w „La Presse” pojawił się anons paryskiego recitalu Chopina zaplanowanego w Sali Pleyela na dzień 26 kwietnia: „Jest w Paryżu artysta, którego stanowisko jest zupełnie wyjątkowe: wszyscy go znają, wszyscy podziwiają, a prawie nikt go nie słyszał. Nie wyjeżdżał ani do Londynu, ani do Petersburga, ani do Wiednia, a Rosja, Anglia i Niemcy wzywają go i oczekują. Nigdy nie koncertuje, a sława jego nie zmienia się mimo milczenia. Najświetniejsze talenty poważają go i pozdrawiają z szacunkiem; sława jego, ukryta w głębi serc, nie zaćmiewa niczyjej, lecz przewyższa wszystkie. Na pewno każdy odgadł, że mówimy o Chopinie”. Już siedem lat wcześniej w „Le Pianiste” pisano: „Nie będziemy w błędzie, stwierdzając, że daje się on słyszeć zbyt rzadko i że w ten sposób traci jeden z najlepszych sposobów wsparcia swoich wydawców i zwiększenia sukcesów swoich dzieł”. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

Czy sztuczna inteligencja stanie w obronie cywilów na wojnie?

Sytuacja w Ukrainie dobitnie pokazuje, jak ważnym elementem współczesnego teatru działań wojennych są zaawansowane technologie. Drony, satelity, rakiety automatyczne i autonomiczne – to wszystko sprawia ogromne wrażenie. Jak AI może pomóc obywatelom przetrwać terror wojny? Jak będą wyglądały konflikty przyszłości? Czy sztuczna inteligencja wyeliminuje ludzi z pola walki? Odpowiedzi na te pytania w rozmowie z dr. Dominiką Kaczorowską-Spychalską z Centrum Inteligentnych Technologii z Wydziału Zarządzania Uniwersytety Łódzkiego, szuka Mateusz Kulik.
Zobacz więcej na temat: