Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Traktat

18 lipca 1845 r. Chopin przebywający w Nohant, rozpoczął pisanie listu do rodziny: „Moi Najdrożsi! Od miesiąca przeszło już tu jesteśmy. […] Zdrowiśmy doskonale wszyscy”. Dalej opisuje swój pokój, w którym pracuje: „Na środku stoi biurko, na którym piszę, na lewo leży kilka moich papierów muzycznych, [...] na prawo Cherubini”. Do tego włoskiego kompozytora, którego Chopin poznał w Paryżu, zachował należny dystans, co wydaje się być dość naturalne; mistrz bowiem był od niego o 50 lat starszy. Należał do grona tych: „na których się tylko z uszanowaniem patrzeć można, a z dzieł ich uczyć się można”. Chopin w jednym z listów do Fontany prosi o przysłanie rozprawy Cherubiniego o kontrapunkcie: „[…] ale Cherubiniego traité, zdaje mi się, du contre point, (nie wiem dobrze tytułu) przyślij koniecznie. Jeżeli Ci Cherubiniego nie będzie chciał dać bez pieniędzy [Schlesinger], to zapłać, bo może to sam Cherubini wydał, a on tylko komisjoner”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Małcużyński u szczytu

17 lipca 1977 r. w Palmie na Majorce w wieku 63 lat zmarł nagle wieki polski pianista Witold Małcużyński, niezrównany odtwórca dzieł Chopina. Studiował w Konserwatorium Warszawskim w klasie fortepianu J. Lefelda i J. Turczyńskiego. Został laureatem III nagrody na III Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym. im. Fryderyka Chopina w Warszawie, przygotowując program pod kierunkiem Ignacego Jana Paderewskiego. W Paryżu studiował u M. Long i I. Philippa. Po powrocie pianisty do kraju Jerzy Waldorf napisał: „Boski Małcużyński […] wrócił z Paryża jako pianista najwyższej klasy. Jego ton nabrał pełni i mocy wprost wspaniałej. […] Nie mniejszą z nowych zalet gry Małcużyńskiego jest […] szeroki oddech w traktowaniu wielkich fraz chopinowskich”. Po triumfalnym recitalu w Carnegie Hall w 1942 roku, napisano: „[…] mistrzowsko panuje nad wszystkimi środkami pianistyki XIX wieku i wspaniałymi efektami stworzonymi dla fortepianu. […] Chopina gra z wielką prostotą, a jednak w sposób dramatyczny. Umie być jednocześnie naturalny i wielki”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Los spuścizny

16 lipca 1853 r. pani Justyna Chopinowa wraz ze swymi córkami Ludwiką Jędrzejewiczową i Izabelą Barcińską, podpisały dokument pełnomocnictwa dla Juliana Fontany, upoważniający go do prowadzenia prac nad wydaniem dzieł Fryderyka. Już wcześniej przygotowywał on do druku pieśni i utwory fortepianowe, kompletując źródła i przystępując do ich opracowania. Z upoważnienia rodziny kompozytora pertraktował także z wydawcami. Pierwsza część wydania pośmiertnego dzieł chopinowskich ukazała się drukiem w 1855 roku w firmach J. Meissonnier Fils w Paryżu i A. M. Schlesingera w Berlinie. W każdym zeszycie zamieszczone zostało Posłowie Fontany w języku francuskim i niemieckim. Najstarsza siostra Fryderyka, Ludwika, wdowa po Kalasantym Jędrzejewiczu, spisywała domowe zasoby zmarłego męża, nagromadzone od wielu lat. Oddzielała swoje mienie od dóbr mężowskich. Przede wszystkim jednak zabezpieczała spuściznę po Fryderyku, nadesłaną z Paryża przez Jane Stirling. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Obrazy z pamięci" – reportaż Czesławy Borowik tym, co pozostało w obrazach z pamięci osób związanych z rodem Zamoyskich

Niewiele starych fotografii znajduje się w rodzinnych albumach Marcina Zamoyskiego. Dużym odkryciem po śmierci ostatniego ordynata Jana Zamoyskiego były szklane negatywy i błony cięte znalezione u niego w domu. Zainteresował się nimi fotoreporter, właściciel zamojskiej Galerii i Muzeum Starej Fotografii Adam Gąsianowski. Anna Rudy, dziennikarka "Tygodnika Zamojskiego", we współpracy z rodziną Zamoyskich opisała je i tak powstał bardzo interesujący album, pięknie wydany "Czar starej fotografii z albumów Róży i Jana Zamoyskich". Stał się pretekstem do snucia opowieści o tym, co pozostało w obrazach z pamięci osób związanych z ordynacją i rodem Zamoyskich. Realizacja dźwięku: Jarosław Gołofit, muzyka: Artur Giordano.
Zobacz więcej na temat: