"Słodko i czule". Demokratyzacja słodyczy, czyli jak cukierki wjechały pod strzechy

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2026 13:00
Podobno marcepan sprzedawano niegdyś w aptekach jako lekarstwo na dżumę, a czekolada budziła moralne wątpliwości i podejrzenia o… pobudzanie do lubieżnych myśli? Historia słodkości jest znacznie bardziej przewrotna, niż mogłoby się wydawać.
Magdalena Kasprzyk-Chevriaux z książką Słodko i czule. Historia konfektów, deserów i innych słodkości w Czwórce
Magdalena Kasprzyk-Chevriaux z książką "Słodko i czule. Historia konfektów, deserów i innych słodkości" w CzwórceFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Przed laty jako główny posiłek w trakcie dnia jadano słodkie potrawy i nie było to niczym zaskakującym. - W połowie XVII wieku jeden z francuskich kuchmistrzów zanegował dotychczasowe zasady żywieniowe. Wówczas doszło do powolnego rozdzielenia potraw wytrawnych, i słodkich i wykształcenia się pojęcia "deseru" - mówiła Magdalena Kasprzyk-Chevriaux, autorka książki "Słodko i czule. Historia konfektów, deserów i innych słodkości".

Magdalena Kasprzyk-Chevriaux w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Jak opowiadała, w średniowieczu w ramach deseru jadano właśnie cukrowe konfekty. - Był to przodek współczesnego cukierka z przyprawami korzennymi. Byłoby to dziś dla nas niezjadliwe ze względu na ogromną ilość przypraw. Były też konfekty mleczne - opowiadała ekspertka. Jak opowiadała, w Europie w tamtych czasach był wyłącznie cukier trzcinowy, nie było znanego dziś cukru z buraka cukrowego. - Pierwszymi cukiernikami byli aptekarze. Cukier był drogocenny i uważano go za lekarstwo - opowiadała gościni Czwórki. - Głowa cukru w średniowieczu warta była tyle co koń bojowy. Głowa to tylko od półtora do kilku kilogramów, więc był niezwykle drogocenny.

Posłuchaj także:

Na co dzień nie używano także masła. - Zostało spopularyzowane dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku, Wówczas także cukier i czekolada stały się synonimem nowej kultury, mody, która potem rozniosła się na cały świat. Jak podkreślała gościni Czwórki, smak na świecie ewoluuje w czasie. - W Europie najwięcej cukru używali Anglicy, którzy dosypywali go nawet do wina. Tymczaem dziś tego cukru do ciastek dodaje się znacznie mniej - w zależności od regionu. To samo ciasteczko wyprodukowane w UE będzie smakowało zupełnie inaczej niż w USA. Przed laty nie wiedziano, że cukier uzależnia. Słynne było hasło Melchiora Wańkowicza, że "cukier krzepi", nawet w latach 60. w książkach kucharskich są ogromne ilości cukru.

Jak zaznaczała, choć "dzisiejsza kuchnia jest zwariowana", jej bazą są dokonania francuskich cukierników i współcześni adepci tej sztuki Francji w edukacji pomijać nie mogą. - W Polsce mamy mazurki, które są typowo nasze, ale są na bazie tarty, mamy też pierniki, które jednak mają kilkaset lat historii, więc były też robione w innych krajach. Mamy sernik i szarlotkę, które uważamy za nasze ciasta narodowe, ale inne kraje też mają swoje serniki i szarlotki - wyliczała Magdalena Kasprzyk-Chevriaux.

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Magdalena Kasprzyk-Chevriaux (autorka książki "Słodko i czule. Historia konfektów, deserów i innych słodkości")

Data emisji: 30.09.2026

Godzina: 15.14

kd