Jak opowiadali Adam "Sędzisław" Frelek i Jonasz "Szklarz" Łukasik, dziś administratorzy Nonsensopedii, pomysł narodził się za oceanem. - Wówczas było to przeniesienie "Wikipedii", tylko ją trochę ufajniliśmy. To było takie pospolite ruszenie kilkorga młodych ludzi, dopiero z czasem się sprofesjonalizowaliśmy - wspominali. Na szersze wody Nonsensopedia wypłynęła dopiero w 2008 roku. - Wtedy sędzia Howard Webb podyktował legendarnego karnego podczas meczu Polska-Austria. Artykuł na temat Webba zrobił nam ogromne liczby. Wcześniej taki ruch w polskim internecie był chyba tylko po tekstach na temat śmierci papieża - opowiadali.
Posłuchaj nagrania całej rozmowy o "Nonsensopedii"
Strony typu Nonsensopedia czy Wikipedia - której 25. urodziny przypadają właśnie 15 stycznia - zmieniają administratorów z czasem, z biegiem lat. - Nie ma na to oficjalnych castingów. Jeśli ktoś długo działa przy tworzeniu kontentu na dany portal i dobrze sobie radzi jako "bałwanek" albo moderator, to z czasem po prostu zostaje administratorem - tłumaczyli Sędzisław i Szklarz. - Jednak ludzi, którzy tworzyli pierwszą Nonsensopedię już dziś nie ma w naszym gronie. To jednak było aż dwie dekady temu, więc rozpoczęli swoje życia i pożegnali się z tym portalem.
Najbardziej absurdalne nonsensy Nonsensopedii
- W czasach tzw. "Afery Rywina" cała fraza "Czasopisma" zniknęła z portalu - wspominał Jonasz Łukasik. Adam Frerek zaś swoją przygodę z portalem zaczynał jako bardzo młody twórca. - Dziś mam sentyment do niektórych swoich tekstów, na przykład tego o drodze krajowej z okazji Dnia Urbanistyki. Napisałem go jak miałem 11 lat - opowiadał Adam Frelek.
Wiele elementów, które powstały na Nonsensopedii pozostało w kanonie "klasyków polskiego internetu" do dziś. Jedną z nich jest Kalendarz Świąt Nietypowych. - Większość tych świąt jest prawdziwa, albo przynajmniej średnio prawdziwa. Największą karierę, spośród tych całkowicie wymyślonych, zrobił przypadający 30 grudnia Dzień Serka Wiejskiego - opowiadał Jonasz Łukasik. - To święto powstało, gdy podczas wpisywania krótkiej notki dotyczącej tego dnia jeden z naszych czytelników jadł akurat taki serek. Ot, cała historia.
Jak przekonywali goście Czwórki, podobnie jak w przypadku Wikipedii dużą część zawartości tworzą sami czytelnicy. - Gorzej, jeśli wylewają na naszych stronach po prostu swoje żale i obrażają innych. Jeśli ktoś jest niereformowalny, po prostu go blokujemy, ale bardzo nie chcemy tego robić - mówili goście Czwórki. - Obowiązków jest więcej niż potrafimy to przerobić: to działania moderacyjne, redakcja. Rocznie czytam tyle tekstów, że gdybyśmy pracowali dla jakiegoś wydawnictwa, pewnie dałoby się z tego żyć - wyliczali.
Zobacz także:
Dziś w serwisie jest ponad 17,5 tysiąca tekstów, ale też m.in. zabawne i do tego prawdziwe cytaty. Na stronie jest też przycisk "Losuj", który robi karierę wśród użytkowników Nonsensopedii, poszukujących dobrego żartu i humoru. - To akurat domyślny przycisk wynikający z oprogramowania, jakiego używamy. Ustawił go jeszcze jakiś programista w latach 90. ubiegłego stulecia pewnie - tłumaczyli goście Czwórki. W zakładce "Gra" znajdziemy różne linki, pod którymi "dzieją się różne rzeczy". - W trybie "Drogówka" jeździmy po prawdziwych ulicach, i choć grę da się wygrać, często można ją skończyć też na "stronie śmierci".
Jonasz "Szklarz" Łukasik, Adam "Sędzisław" Frelek i Dominika Płonka w studiu Czwórki/
Swój artykuł na stronie "Nonsensopedii" ma też nasza radiowa Czwórka. - Stworzył ją w 2010 roku jeden z użytkowników, możemy oczywiście sprawdzić kto i kiedy to zrobił, ale potem było mnóstwo edycji - mówili goście Czwórki.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Dominika Płonka
Gość: Adam "Sędzisław" Frelek i Jonasz "Szklarz" Łukasik (administratorzy Nonsensopedii)
Data emisji: 15.01.2025
Godzina: 09.15
kd