- Oczywiście, że najczęściej przyczyną korka jest duża liczba różnych pojazdów na drodze, ale nie zawsze tak jest. Czasem wystarczy wypadek, awaria pojazdu, remont drogi, zwężenie jezdni, alb źle działająca sygnalizacja świetlna. Jeśli ruch w jednym miejscu zostanie spowolniony, zator zacznie się powiększać. Powstanie coś na wzór takiej "fali hamowania". Kolejne auta zmuszone są zatrzymywać się praktycznie do zera i powstają coraz większe korki - mówił Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego.
Mikołaj Krupiński w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy
Jak wyliczał, korki wnikają więc głównie z przeciążenia infrastruktury drogowej w polskich miastach, jednak, jest wiele badań naukowych, które stanowią potwierdzenie, że "nie zawsze ich przyczyna jest widoczna". - Czasem rzeczywiście wystarczy, że jeden z kierowców zdejmie nogę z gazu - nawet nieświadomie - i nieco zwolni. Dodatkowo "jazda na zderzaku" kolejnych użytkowników drogi sprawia, że wszyscy po kolei gwałtownie hamują. W skali całej ulicy ma to wpływ na płynność ruchu - mówił gość Czwórki. Jak podkreślał, na polskich drogach wciąż nie potrafimy docenić "jazdy na suwak". - Ludzie wciąż trzymają się kurczowo swojego pasa, choć przecież przepisy w tej sprawie obowiązują już od kilku lat, a to też skuteczny sposób na utrzymanie płynności ruchu - tłumaczył Łukasz Krupiński.
Drobne kolizje to kolejna przyczyna zatoru, zwłaszcza, jeśli uczestnicy nie zjadą na pobocze, a akurat są godziny szczytu. - Oczywiście są sytuacje, w których obecność patrolu policji jest niezbędna, jednak w wielu przypadkach kierowcy sami mogą porobić dokumentację fotograficzną - mówił gość Czwórki. - Za 30 proc. korków w miastach odpowiadają też kierowcy, którzy szukają miejsc do parkowania.
Zobacz także:
Jak uniknąć korka? - Jeździć zachowawczo, zapobiegawczo i kulturalnie. Potrafić przewidywać - mówił Mikołaj Krupiński. A może warto wybrać autobus? - Ludzie w czasie pandemii przyzwyczaili się do jazdy autem i dziś poziom korzystania z komunikacji zbiorowej dopiero wraca do tego, co było przez sześcioma laty - wyliczał ekspert. - Niestety są też osoby - na przykład z miejscowości podmiejskich - które nie mają możliwości, by korzystać z autobusu, i wówczas samochód jest najszybszym i najkorzystniejszym wyborem, by dostać się z punktu A do punktu B.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Dominika Płonka
Materiał: Weronika Puszkar
Goście: Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego
Data emisji: 26.08.2026
Godzina: 08.12
kd