Droga od świata wybiegów do sportów wytrzymałościowych bywa najlepszą lekcją pokory i zaufania do własnego organizmu. W "Poranku Czwórki" Osi Ugonoh - dietetyczka, trenerka i zwyciężczyni programu "Top Model", opowiedziała o swoim najnowszym starcie w zawodach Hyrox, odkłamywaniu mitów wokół śniadań oraz o tym, dlaczego kwadrans lekkiego ruchu w salonie jest lepszy niż odpuszczony trening.
Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" z Osi Ugonoh
Hyrox bez filtra i kryzys na czwartej stacji
W miniony weekend Osi ukończyła swój trzeci start w zawodach Hyrox, czyli formule łączącej bieganie z wymagającymi stacjami ćwiczeń funkcjonalnych. W parze mieszanej pokonała trasę w godzinę i osiem minut. Choć media społecznościowe kreują wizerunek imprezy wyłącznie dla sylwetkowych wyczynowców, w rzeczywistości próg wejścia jest otwarty dla każdego, kto przepracuje przygotowania.
Największym wyzwaniem okazuje się nie tyle wydolność fizyczna, ile przełamanie barier w głowie. Prawdziwym testem jest niesławna czwarta stacja - skoki z padem na ziemię, czyli burpee broad jumps.
- To moment, w którym tempo biegu drastycznie spada, a w głowie pojawia się pytanie, po co właściwie to robię i dlaczego nie zostałam rano w łóżku. W Hyroxie kluczowa jest właśnie walka z samym sobą, gdy mięśnie odmawiają posłuszeństwa - tłumaczyła w audycji.
Śniadaniowe mity i prosta lodówka
Jako wykształcona dietetyczka Osi z dystansem podchodzi do powtarzanego schematu, że śniadanie musi pojawić się na stole w pół godziny po przebudzeniu. Kluczowy pozostaje całodobowy bilans energetyczny oraz jakość produktów, a nie sztywna minuta posiłku.
Sama nie rezygnuje z tradycyjnych dań, lecz modyfikuje je z myślą o odżywczej wartości. Zwykłe kanapki opiera na pieczywie żytnim lub pełnoziarnistym, nie bojąc się klasycznego masła, dobrej jakości drobiowej wędliny czy solidnej porcji warzyw.
W jej kuchni dominuje prostota ułatwiająca dbanie o odpowiednią podaż białka. Zamiast skomplikowanych przepisów bazą codziennych posiłków są jajka, twaróg oraz serek wiejski, gwarantujące szybkie uzupełnienie ponad dwudziestu gramów protein bez spędzania godzin przy garnkach.
Od "skinny" do "strong" na własnych zasadach
Największa transformacja zaszła jednak w sposobie postrzegania własnej sylwetki. Przez lata pracy w modelingu ciało traktowane było jak narzędzie podlegające restrykcyjnym wymiarom i centymetrom krawieckim. Dziś priorytetem jest sprawność, zdrowie i adaptacja do sportowych wyzwań.
- Kiedyś uważałam, że jeśli trening nie trwa godziny i nie kończy się wycieńczeniem, to nie ma sensu. Dziś wiem, że nawet piętnaście minut na macie w kuchni, mobilizacja bioder czy kilka przysiadów przed telewizorem robią ogromną różnicę. Przestałam porównywać się z kimkolwiek i stałam się swoim własnym wzorem. Cieszę się z tego, jak silne jest moje ciało i co potrafi dokonać na trasie zawodów - podsumowała w Czwórce Osi Ugonoh.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gościni: Osi Ugonoh (dietetyczka, trenerka i zwyciężczyni programu "Top Model")
Data emisji: 14.10.2026
Godzina: 09.15
ak