Jak wygląda kurs języka migowego online, gdzie od pierwszej minuty kamery są włączone, a mikrofony wyłączone? Dlaczego w Polskim Języku Migowym (PJM) mimika i ekspresja twarzy są równie ważne co ułożenie dłoni i czy to prawda, że Głusi nadają słyszącym wyjątkowe "znaki migowe"? W audycji "Po robocie" zagościła Maria Czok - dziennikarka i aktorka, która podzieliła się swoimi doświadczeniami z nauki migania.
Posłuchaj audycji "Po robocie" z Marią Czok
Decyzja o rozpoczęciu nauki języka migowego nie była dla Marii Czok dziełem przypadku. Pierwszym silnym impulsem praca nad spektaklem dyplomowym "Cisza" w szkole teatralnej, do którego zaprosiła osobę Głuchą.
- Zrozumiałam wtedy, jak bardzo świat bywa nierówny. Ta dziewczyna nauczyła się mówić i czytać z ust, włożyła ogromną pracę w komunikację ze słyszącymi, a ja, mimo że znając kilka języków obcych, nie potrafiłam zamigać ani jednego słowa. Drugim powodem były moje własne doświadczenia zdrowotne i przeszło osiem operacji uszu. Kiedyś bliska osoba zapytała mnie, czy nie powinnam poszukać pracy, w której nie muszę mówić. Wtedy to mnie oburzyło, ale później zrodziło ogromną ciekawość świata osób Głuchych - wspominała na antenie.
Zajęcia odbywają się w formie grupowej online na poziomie A2. Brak możliwości korzystania z mikrofonów zmusza uczestników do natychmiastowego wejścia w komunikację wizualną oraz wyłapywania znaczeń z kontekstu i mimiki.
Mimika zamiast pytajnika
W rozmowie przełamano powszechny mit, że język migowy opiera się wyłącznie na ruchach rąk czy daktylografii (literowaniu).
- Gdyby ktoś był sztywny jak kłoda i używał tylko dłoni, Głusi mieliby ogromny problem z jego zrozumieniem. W PJM nie ma znaku pytajnika, a pytanie wyraża się pochyleniem ciała, uniesieniem brwi i zrobieniem dużych oczu. Moje wykształcenie aktorskie bardzo mi pomaga, bo otwarty ruch i bogata ekspresja sprawiają, że przekaz staje się czytelniejszy - tłumaczyła Maria Czok.
Niezwykle ciekawym elementem kultury Głuchych są imienne "znaki migowe". Nie nadaje się ich samemu i przydziela je osoba Głucha na podstawie cech charakteru, wyglądu lub zabawnych skojarzeń z nazwiskiem. Autorka zaprezentowała swój własny znak "szok" (imitujący ręce wypływające z oczu), nawiązujący do jej nazwiska i żywiołowej osobowości.
Uniwersalność migania
Wśród ulubionych zwrotów rozmówczyni wymieniła znaki modyfikowane kulturowo, np. potoczne "dzięki, dzięki" zamiast oficjalnego "dziękuję", a także kultowy zwrot "doszły mnie słuchaj", wykonywany z odpowiednim, przejętym wyrazem twarzy.
Prowadzący i gościni poruszyli też wątek międzynarodowości języka migowego. Choć każdy kraj posiada swój własny system (np. PJM w Polsce jest zupełnie inny niż turecki czy hinduski), osoby Głuche potrafią niezwykle szybko znaleźć wspólny język kontekstowy, co Maria Czok zaobserwowała podczas występów teatralnych w Indiach.
Dla osób pracujących na co dzień głosem i operujących w hałasie, nauka migania staje się niezwykłą formą wyciszenia (mindfulness). Trzy godziny intensywnych zajęć w pełnej ciszy pozwalają na całkowitą zmianę percepcji i otwarcie się na zupełnie nowe kanały komunikacji.
***
Tytuł audycji: Popołudniówa
Prowadzi: Kamil Jasieński
Gościni: Maria Czok (dziennikarka i aktorka)
Data emisji: 03.11.2026
Godzina: 15.10
ak