Zapowiadany film będzie nosił tytuł "Berlinweh. Yearning for a Home", a jego premiera planowana jest na 2028 rok. Scenariusz opowieści napisał Ingo Rasper, niemiecki reżyser i scenarzysta. W produkcje zaangażowane są studia, z którymi reżyserka pracowała już przy filmie "Franz Kafka".
Marlene Dietrich - artystka poza ojczyzną
Oficjalny opis filmu zdradza, że: "Berlinweh" opowiada historię kobiety, która przez dużą część życia sprzeciwiała się swojej ojczyźnie, jednocześnie zmagając się z głęboko zakorzenioną tęsknotą i marzeniem o powrocie. Film śledzi losy Marlene Dietrich w trakcie czterech decydujących dni w czterech różnych dekadach i ukazując ją w zmieniających się kontekstach kulturowych i politycznych: w Paryżu w 1937 roku, w Bergen-Belsen w 1945 roku, w Tel Awiwie w 1960 roku i ponownie w Paryżu w 1983 roku.
Agnieszka Holland zdradziła, że czasem zmaga się z myślą, że nie będzie już kręcić filmów o prawdziwych, sławnych ludziach. - (Wtedy jednak - przyp.red) z przeszłości wyłania się ktoś, kto zadaje mi najważniejsze, najbardziej aktualne pytania i w czyich wyborach mogę dostrzec własne wybory i lęki - wyjaśniła Holland w oświadczeniu.
Tym razem głowę reżyserki zaprzątnęła Marlene Dietrich - aktorka, piosenkarka, skandalistka, której rozgłos przyniósł film "Błękitny anioł" z 1930 roku w reżyserii Josefa von Sternberga. Zagrała również w kolejnych filmach twórcy: "Maroko", "Zniesławiona", "Blond Venus", "Szanghaj Ekspres", "Imperatorowa", "Diabeł jest kobietą". Stworzyła też aktorskie kreacje m.in. w filmach Franka Borzage, Alfreda Hitchcocka, Orsona Wellesa czy Stanleya Kramera.
4 dni z życia Marleny Dietrich w filmie Holland
Już w Paryżu w 1937 roku, widać było jej zaangażowanie przeciwko nazizmowi. Po wybuchy II wojny światowej Dietrich stanęła przeciwko III Rzeszy, wspierała amerykańskich żołnierzy. Zrzekła się niemieckiego obywatelstwa, przyjmując amerykańskie.
W 1945 roku odwiedziła ojczyznę. Była przekonana, że w obozie Bergen-Belsen przebywała jej siostra. Fakty były jednak inne - przez czas II wojny światowej siostra Marlene wraz z mężem prowadziło kino dla nazistowskich żołnierzy. Artystka podjęła trudną decyzję, po wojnie wspierała siostrę finansowo, ale konsekwentnie zaprzeczała, że ma jakiekolwiek rodzeństwo.
Kolejną datą z biografii Dietrich, którą Holland chce pokazać w produkcji, jest 1960 rok - Tel Awiw. Artysta wystąpiła wtedy przez żydowską publicznością. Owacjom nie było końca, tymczasem w Niemczech nie milkły protesty.
Paryż 1983 roku to czas, gdy 82-letnia już Dietrich stroni od występów publicznych, mediów, wywiadów. W 1984 roku powstał jeszcze dokument Maximiliana Schella "Marlena".
Marlene Dietrich fot. Paramount Pictures/Collection Christophel/East News
- Marlene Dietrich była kłębowiskiem sprzeczności: gwiazda glamour, a zarazem wybitna aktorka, piosenkarka i żołnierka, egocentryczna egoistka i lojalna, wspaniałomyślna przyjaciółka i kochanka, bojowniczka o prawa człowieka, pełna lęków i niepewności, Niemka, która w oczach wielu rodaków stała się zdrajczynią. Nie opowiadamy jej życia w ciągłej, linearnej narracji. Szukamy tych kilku przełomowych momentów, w których odbija się to, co było w jej losach najważniejsze i najbardziej uniwersalne - zapowiada Agnieszka Holland.
Producenci filmu podkreślają międzynarodowy dorobek Agnieszki Holland, który doskonale koresponduje z podróżą Marlene między narodami, językami i tożsamościami.
***
pj/Deadline