Zombie, duchy, tajemnice, ciemność, noc, szelest, zawodzące wycie to wszystko kojarzy nam się z horrorami. Takie filmy sprawiają, że bicie naszego serca przyspiesza, a po plecach spływają stróżki potu. Wielu fanów kina lubi to uczucie i podkreśla, że nie ma nic lepszego niż "dobry strach".
Jak mierzy się strach?
Wpływem horrorów na oglądających postanowili zając się autorzy projektu Science of Scare Project. Od 2020 roku zajmują się badaniem fizjologicznych reakcji widzów na wyświetlany koszmar. Podczas badana monitorują tętno i zmienność rytmu serca 250 osób oglądających najstraszniejsze anglojęzyczne produkcje. Następnie wyniki są zbierane i analizowane - pod uwagę brane są trzy parametry:
- tętno (BPM) - wskaźnik podniecenia i strachu
- zmienność rytmu serca (HRV) - im większy spadek HRV, tym większy stres. Wskaźnik powoli narastającego strachu
- tętno szczytowe (BPM) - wskaźnik nahbardziej stresującego, ekscytującego czy przerażającego momentu np. typu "jump scare".
Powyższe trzy dane tworzą wskaźnik strachu, liczony od 0 do 100 punktów, według którego klasyfikowane są filmy w rankingu.
W tym roku naukowcy opublikowali już siódmy raport o najstraszniejszych horrorach wszech czasów. Na pierwszym miejscu uplasował się "Sinister" w reżyserii Scotta Derricksona. To już czwarty rok strasznej dominacji tego obrazu. Film, w którym główną rolę autora powieści kryminalnych zagrał Ethan Hawke osiągnął 96 punktów na wskaźniku strachu. Zaraz za nim uplasował się "Host" Roba Savage'a z 95 punktami, a podium zamyka obraz Kyle'a Edwarda Balla "Skinamarink" z 2022 roku z oceną 91 punktów na wskaźniku strachu.
"Podczas oglądania filmu "Sinister" średnie tętno oglądających wzrosło o 34 procent z 64 uderzeń na minutę do 86 uderzeń na minutę, osiągając szczyt na poziomie 131 uderzeń na minutę w najbardziej przerażającej scenie" - napisali badacze.
Pierwsza dziesiątka najstraszniejszych horrorów wszech czasów przedstawia się następująco:
- "Sinister" (2012), 96 punktów
- "Host" (2020), 95 punktów
- "Skinamarink" (2022), 91 punktów
- "Naznaczony" (2010), 90 punktów
- "Obecność" (2013), 88 punktów
- "Dziedzictwo. Hereditary" (2018), 81 punktów
- "Uśmiechnij Się" (2022), 78 punktów
- "Egzorcyzmy Emily Rose" (2005), 76 punktów
- "Dom Szatana Spółka z o.o." (2015), 75 punktów
- "Mów Do Mnie!" (2022), 75 punktów
Do badania każdego roku włączane są nowe filmy, premierowe obrazy. W tym badaniu jednak żaden z nich nie przebił się do pierwszej dziesiątki. Najwyżej, na 33. miejscu, uplasował się "Undertone" w reżyserii Iana Tuasona, na 35. "Obsesja" Curry'ego Barkera, a zachwycający widzów "Backrooms. Bez wyjścia" Kanea Parsona znalazł się na 47. pozycji, ze wskaźnikiem strachu wyliczonym na 54 punkty.
Najstraszniejsze sceny
Technika prowadzonych badań na najstraszniejszy horror wszechczasów pozwala również wyłonić filmy, które dostarczają nam najstraszniejszych jump scare'ów. Tu na podium znalazł się "Resident Evil" (2026) Zacha Creggera. Mrożąca krew w żyłach scena spowodowała, że średnie tętno badanych przyspieszyło do 134 uderzeń na minutę. W ten sposób premierowa produkcja wyprzedziła "Naznaczony" (133 BPM), utrzymujący pierwsze miejsce od 2020 roku.
Analizując raport 50. najstraszniejszych horrorów wszechczasów możemy dostrzec, że znalazły się w nim aż cztery filmy Jamesa Wana (to reżyserski rekord), a w aż sześciu wyróżnionych obrazach pojawia się aktor Patrick Wilson. Te dwa nazwiska mogą być podpowiedzią dla tych, którzy szukają filmów, które budzą strach i przerażenie.
***
pj/Broadbandchoices Science of Scare