Lawrence Lamont wyreżyseruje 4. część kultowej komedii "Friday"

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2026 15:36
Po ponad dwóch dekadach od premiery ostatniej odsłony serii projekt doczekał się kolejnego przełomu. Za kamerą "Last Friday" stanie Lawrence Lamont, a Ice Cube ponownie odpowie za scenariusz i pojawi się na ekranie.
Kadr z filmu Friday. W roli głównej Ice Cube i Chris Tucker.
Kadr z filmu "Friday". W roli głównej Ice Cube i Chris Tucker.Foto: New Line Cinema/Courtesy Everett Collection/ East News

Reżyserem czwartej części "Friday" został Lawrence Lamont, twórca komedii "One of Them Days", gdzie zagrały Keke Palmer i SZA. Film, wyprodukowany przez Ice Cube’a, opowiadał o dwóch przyjaciółkach próbujących rozwiązać problemy finansowe. Sukces produkcji sprawił, że Lamont zwrócił na siebie uwagę jako reżyser współczesnych komedii osadzonych w realiach życia w Los Angeles. Teraz będzie miał okazję rozwinąć historię jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii komediowych amerykańskiego kina.

W nowym filmie Ice Cube ponownie wcieli się w Craiga Jonesa, a także napisze scenariusz i zajmie się produkcją. Przy projekcie pracują również Bob Teitel i Michael Gruber, a funkcję producenta wykonawczego obejmie Jeff Kwatinetz. Za współtworzenie scenariusza odpowiada także Aaron McGruder, znany przede wszystkim jako autor serialu animowanego "The Boondocks".

Istotnym elementem nowej odsłony ma być temat gentryfikacji, czyli przemian dzielnic, które często prowadzą do wzrostu kosztów życia i wypierania dotychczasowych mieszkańców. Ice Cube i Mike Epps, który również ma powrócić do swojej roli, zapowiadali wcześniej, że historia będzie dotyczyć ochrony lokalnej społeczności i zmian zachodzących w South Central Los Angeles. Twórcy zamierzają więc ponownie osadzić komedię w konkretnych realiach społecznych. To właśnie codzienne problemy mieszkańców, relacje sąsiedzkie i charakterystyczny humor sprawiły, że pierwszy "Friday" z 1995 roku zyskał status kultowego filmu. Produkcja opowiadała o Craigu i Smokeym, którzy podczas pozornie zwyczajnego dnia wplątują się w serię kłopotów.

Kolejnym ważnym krokiem jest przyznanie projektowi około 11,4 miliona dolarów w ramach kalifornijskiego programu ulg podatkowych dla produkcji filmowych. Dzięki temu "Last Friday" ma powstać w południowej Kalifornii, z udziałem lokalnej ekipy i obsady. Według wcześniejszych informacji dotyczących programu zdjęcia mają potrwać około 40 dni. Mimo postępów nie wszystkie szczegóły zostały jeszcze ujawnione. Nie ma kompletnej listy aktorów ani oficjalnie potwierdzonej daty premiery. Powrót Chrisa Tuckera, który zagrał Smokey’ego w pierwszym filmie, pozostaje jednym z najważniejszych znaków zapytania. Pod koniec 2025 roku Ice Cube deklarował, że chce przywrócić jak najwięcej znanych postaci, o ile będzie to uzasadnione fabułą.

Ostatnia kinowa odsłona serii, "Friday After Next", trafiła na ekrany w 2002 roku. Wcześniej widzowie mogli zobaczyć "Friday" z 1995 roku oraz "Next Friday" z 2000 roku. Od tamtej pory powstanie kolejnej części wielokrotnie stawało pod znakiem zapytania, mimo że Ice Cube przez lata deklarował chęć domknięcia historii. W 2025 roku Warner Bros. i New Line Cinema oficjalnie potwierdziły prace nad filmem zatytułowanym "Last Friday". Teraz wybór reżysera i zabezpieczenie wsparcia finansowego wskazują, że projekt wszedł w bardziej konkretną fazę przygotowań. Na razie pozostaje jednak czekać na informacje o rozpoczęciu zdjęć, pełnej obsadzie i premierze.

***

gV

Czytaj także

Film Kendricka Lamara i twórców "South Parku" po raz kolejny przełożony

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2026 15:39
Projekt, który miał być jednym z najbardziej nietypowych przedsięwzięć Paramountu, po raz kolejny nie doczekał się premiery. Trey Parker i Matt Stone przeprosili partnerów z pgLang oraz Paramountu i przyznali, że prace nad produkcją mocno się przeciągnęły.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Powstanie kolejna kontynuacja "21 Jump Street". Premiera w grudniu 2027

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2026 15:40
Po ponad dekadzie od premiery "22 Jump Street" Sony wreszcie wraca do jednej ze swoich najpopularniejszych komediowych serii. Nowa odsłona otrzyma jednak zaskakujący tytuł - "24 Jump Street" - a w głównych rolach ponownie mają pojawić się Jonah Hill, Channing Tatum i Ice Cube.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kid Cudi zagra Jean-Michela Basquiata. Sam napisze i wyreżyseruje o nim film

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2026 14:45
Raper od lat słyszał od fanów, że powinien wcielić się w jednego z najważniejszych artystów nowojorskiej sceny lat 80. Teraz postanowił sam doprowadzić ten pomysł do realizacji. Film "Jean" będzie dla Cuddera nie tylko aktorskim wyzwaniem, ale również osobistym hołdem dla twórczości Basquiata i Nowego Jorku.
rozwiń zwiń